Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Mimi na spacerze z Mysią i Limbą, zdjecia niestety kiepskiej jakości, z telefonu.
  2. Ulzyło, jak ją zobaczyłam na zdjęciach. Cała drogę przespała mi na kolanach do Katowic, potem w transporterku już był wrzask. Te kable rzeczywiście dziwne, ze przetrwały nienaruszone, ja z pokoju szybko zlikwidowałam stolik z komputerem, bo kable były od razu w centrum zainteresowania. jednak Zuzia u nas stale miała psie towarzystwo i prowokowała inne do łobuzowania. może jak jest sama, to uspokoiła się. Oby tylko tak dalej. U nas miała zrobioną zagródke do spania, ale jak znizszczyła dwa legowiska w niej i nauczyła się forsowac te 90 cm, to zlikwidowaliśmy ją w obawie o jej bezpieczeństwo. Bałam się, ze z góry zagródki może spaść na głowę.
  3. Elik, czy masz już jakąś wiadomość z nowego domu Zuzi? Ja nic nie dostałam, a nie chcę być upierdliwa i pytac, bo może z Tobą pan się kontaktował? Jutro prześlę fakturę za pobyt i wstawię zuzine wydatki.
  4. Cieszę się, że mała ma szansę na lepsze życie, ale szczerze napiszę że łatwiej odchowywać moje szczenięta ;) Niedawno odchowałam miot 8 cavisi i ich tyle nie dało popalić, jak jedna Zuzia.Jednak nie mozna jej odmówić sprytu i inteligencji. Mała już jutro popołudniu jedzie do nowego domu. Trzymajcie kciuki za te pierwsze dni.
  5. Dzis dodałam Mysię ponownie na swoim profilu FB z prosbą o udostepnianie.
  6. Jeszcze tu też podziękuję Asi za tak szybki odzew na FB i wizytę. Dzis zadzwonię umówić się na przekazanie Zuzi. Również mam nadzieję, ze pod stałą kontrolą spokojnie wyrosnie ze swojego chwytania wszystkiego do pysia i bardziej niz o zniszczenia, chodzi mi o jej bezpieczeństwo. Z meblami państwo mają bardzo rozsądne podeście, że czekają az Zuzia podrośnie. Pamiętam, jak przed zakupem mopsiczek kupiłam sobie w Ikea nową kuchnię z drewnianymi frontami. Niektórych rozmiarów nie było, jechałam po nie specjalnie do Krakowa. W Ikeowe drewno ząbki wchodzą jak w masło. Po odchowaniu dwóch mopsów meble i drzwi (także z drewna, nie płyty) były do wymiany.
  7. To niech Tola zadecyduje, gdzie miałaby kogoś na wizytę.
  8. Na miejski dom raczej nie ma i tak co liczyć. Mimi jest lękliwym, czasem nerwowym psem. Raz jest radosna, skacze, biega, oszczekuje i wystarczy ruch, moment spłoszenia, a przypada do ziemi czy szuka jakiegoś miejsca do ukrycia się. Na pewno z takimi cechami nie czułaby się komfortowo w mieście i zgiełku. Ja cudów sama nie zdziałam, nie mam mozliwości, umiejętności ani czasu na szczególną pracę z psem. Może praca z behawiorystą coś dałaby? Hotelik ze szkoleniowcem? Nie mam pojęcia. Mieszkamy na wsi, nie mam w pobliżu żadnego specjalisty. Mysia jest calkiem inna: stabilna, spokojna. Mimi stale jest przy niej, a raczej za nią, obrała sobie Mysię za przewodnika w świecie z ludźmi. Wydaje mi się, że i tak trzeba by jej szukać domu w spokojnej okolicy, najlepiej z ogrodem i szczelnym ogrodzeniem. Gdyby była sama, to na pewno łatwiej zaakceptowałaby ludzkie stado, niż jak ma inne psy przy sobie. Nie jestem pewna, czy gdyby np. jakims cudem zerwała sie ze smyczy, szelek, to czy wróciłaby. U nas na spacerach pierwsze co, to zawsze podbiega do bramy sprawdzić, czy na pewno jest zamknieta, czy nie da się wybiec. Ja ogłaszałabym ją z opisem, że szuka spokojnego domu z ogrodem. Może akurat ktoś z takimi warunkami wypatrzyłby ją.
  9. W imieniu Limby dziekuję za życzenia. Nie miałam dostępu do internetu przez święta. Mam nadzieję, że jak najdłużej będzie mogła cieszyć się zdrowiem. Dostaje stale lek przeciwzapalny i hamujący rozwój nowotworu. Jedynie ma problem z filcującą się sierścią, mimo że dostaje dodatek drożdzy browarnych i oleju co dzień do jedzenia. Niestety, to chyba już sprawa raka, cudów się nie zdziała w tym stadium choroby.
  10. Myślę, że na Katowice najlepiej. Bliżej na mniejsze miasta nie miałam nigdy odzewu. Mysle, ze tam, gdzie byłby możliwy ewentualnie transport, bo wiadomo, że nie każdy chce daleko jechać.
  11. Też czekam na wynik wizyty. Już nikt więcej nie odezwał się do mnie w jej sprawie z mojego ogloszenia.
  12. Jestem hodowcą od 20 lat. Moje dorosłe psy jedzą biały ser, ale maluchom nie daję. Jesli są nie uczone, to od razu jest luźna kupa. Gdy psy są nauczone pić mleko czy jego przetwory, to pewnie nie ma problemu. Z Zuzią nie będę ryzykować, jestem za nią odpowiedzialna. Już dość strachu mi napędziła.
  13. Wszystko w porządku. Dostałam kolejne zdjecia i życzenia z jej nowego domu.
  14. Ogłoszenie Zuzi na FB, proszę o udostępnianie:
  15. Zapłaciłaś za jeden, jak pisałam Toli? Zamawiałam wspólnie dla siebie. Za jeden więc do zwrotu będzie 21 zł. Cola pojechała właśnie w podróż po nowe życie. Pani nie miała środka transportu, bo syn wyjechał zagranicę. Szkoda było czekać. Andrzej więc ją dziś zawozi. Cola została zachipowana (koszt chipa 15 zł), wykąpałam ją ponownie w leczniczym szamponie, resztę dałam do nowego domu. Dałam również na początek Gastro Intestinal i puszkę, którą tu jadła. Rany na skórze całkiem się zagoiły, na brzuszku juz ładnie odrosła sierśc, tylko łokcie ma w małych rankach i różowych kropkach, ale tosprawka zębów Zuzi. Bardzo się cieszę, że wspólnie w dwa tygodnie udało się zabezpieczyć, wyleczyć i znaleźć dom Coli. To rewelacyjna sunia. Powodzenia maleńka, żebyś miała szczęśliwe i długie życie.
  16. Czas miałabym, ale po jej sensacjach ze strony przewodu pokarmowego nie chcę ryzykować podawania nabiału, bo przewód pokarmowy szczeniąt różnie sobie radzi z nabiałem, szczególnie z laktozą. Do tego, jesli miała infekcję bakteryjną, to cukier z miodu może spowodować ponowne namnażanie się bakterii w jelitach. Cały czas jest na metronidazolu i antybiotyku. Po tym,co przeszłam, strachu o nią, jak nikła w oczach po kolejnych wymiotach, wolę pozostać przy diecie Gastro intestinal Junior i przygotowywanych posiłkach.Tym bardziej, że mieszkamy na wsi, zbliżają się święta, dobrego weta nie będę mieć. Teraz ładnie się zbiera, boczki wypełniają się i nawet nie niszczy po swojemu.
  17. Prawdopodobnie tak :) teraz kolej na Mimi. Mam nadzieję, że żadna zamojszczanka u mnie nie zasiedzi się. Jakoś dotąd szczęśliwie szybko znajdują zamojszczaki domy.
  18. Z badania kału nic nie wyszło. Koszt 10 zł. Elik , napisz czy wystarczy paragon, czy ma być faktura? Dostaje nadal metronidazol i już całkiem wróciła do normy. Chciałam podpytać, czy ta zainteresowana Zuzią dziewczyna i jej rodzice, zdecydowali się czy ogłosic ją jutro?
  19. U Limby wszystko tak samo. Jej stan jest stabilny, ma apetyt, oby jak najdłużej. Fajnie, że tyle osób nią się interesuje.
  20. Pani właśnie zadzwoniła, że jednak decydują się na Mysię. Doszli do wniosku, że taka mała suczka jednak będzie odpowiednia.Tylko chcą ją odebrać po świętach, więc trzeba szukać transportu. Pani miała dzwonić do Toli.
×
×
  • Create New...