Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Limba może służyć za żywy barometr. Ledwo się ociepliło i zaczęło padać, a już jest mniej aktywna, bardziej wybrzydza przy jedzeniu i niechętnie wychodzi na spacery. Najczęściej wygląda to tak, że podchodzi do otwartych drzwi i muszę ją za pupę wypychać za próg, żeby nie zdążyła zawrócić ;)
  2. Też mi to przyszło do głowy, żeby powiedzieć kobiecie, że niech sobie zdezynfekuje jednak mieszkanie, żeby już nikogo nie zaraziła biegunką.I najlepiej jeszcze przed wejściem do mieszkania, żeby sąsiedzi się nie rozes..li. Całe szczęście, że małe z tego balkonu nie wypadły. Ludzie są bez serca i wyobraźni. Zmienić w ogłoszeniu lokalizację na Kraków czy tam już mają ogłoszenie? Mają jakieś inne zdjecie?
  3. Wiem Tolu, płatny transport jest w tej sytuacji pozbawiony sensu. Dlatego od razu zaczęłam ją ogłaszać, żeby nie musiała długo siedzieć w lecznicy. Napisałam do kilku osób, które były zainteresowane adopcją Yuri, ale nikt nieodpisał, pewnie również chodzi o odległość.
  4. Dodam jutro zdjęcie Kremówki do ogłoszenia. Ludzie na jednej z grup bardzo chętnie małą udostępniają. Wielu dziś zobaczyło na FB zamarzniętego maluszka, więc cieszą się, że ją udało się uratować. Szkoda, że taka odległość, bo akurat Yuri i sarcia będą jechać do domów, więc mała mogłaby przyjechać na ich miejsce. Są jeszcze ich puszki, szczeniakowa karma.
  5. Też pomyślałam o tamtym zamarzniętym maleństwie, jak Tola przesłała zdjęcie. Nie mogłam patrzeć na tamtego nieżyjącego maluszka przytulonego do boku pudełka. Taki śliczny, szybko ktoś dałby mu dom.To nie ludzie, tylko bezmyślne szmaty. Ludzie juz dziewczynkę udostępniają, mam nadzieję, że odezwą się rozsądne osoby.
  6. Zrobiłam małej już ogłoszenie na FBi poudostępniałam w grupach pomocowych. Proszę o udostępnianie, jesli ktoś jest na FB:
  7. Dziś umówiła się na odbiór p. Emilia od Sarci. Przyjedzie do nas w czwartek popołudniu.
  8. Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok. i Sarcia miała dobry dom. Tolu, dobrze że dałaś pani z Piasku telefon do mnie. Porozmawiałyśmy o jedzeniu i innych sprawach. Poprzednia suczka zmarła na raka. Pani nie wiedziała,że wczesna sterylizacja jest profilaktyką nowotworową dla suczek, na czym polega kwarantanna poszczepienna i że jest konieczna w przypadku szczeniaka. Dość długo więc rozmawiałyśmy. Przekazałam info o szczepieniach i odrobaczeniu, nauce czystości, pielęgnacji. Myślę, że Yuri w takim domu z towarzystwem będzie się miała dobrze. Są dwa króliki, więc pewnie jej dotychczasowy trening przy nutriach się przyda ;) Pani bardzo się ucieszyła, że jest kontaktowa, nie lękliwa.
  9. Zmieniłam post z prośbą o adopcję na FB na podziękowanie za udostępnianie. Ludzie się cieszą, kiedy czytają, że dzięki ich udziałowi udaje się znaleźć domy i chętniej z taką motywacją udostępniają kolejne. Małe są zaszczepione, ale nie płaciłam w przychodni, bo władowałam się do gabinetu, jak wet szykował psa do zabiegu i nie miał czasu. Mąż ureguluje płatność we wtorek, to wtedy wstawię rachunek. Wpłata 210 zł dotarła na konto, dziękuję. Cieszę się, że małe już prawie "na walizkach", bo rosną jak na drożdżach i obłędnie łobuzują. Pora na własne domy i trochę dyscypliny ;) Najgorzej u nich z czystością. Jednak naukę czystości na podkłady trzeba zaczynać wcześniej. Małym na drogę dam karmę Intestinal, którą jedzą, żebyim nie zmieniać na początku. jeśli po wizycie będzie ok, to napiszę wiadomośc do p. Emilii z podstawowymi informacjami odnośnie opieki nad małą.
  10. Dobrze, że napisałaś. Myślę tak samo. Wczoraj jechałam do schroniska za Częstochowę. Po drodze co kawałek leżały zabite przez auta psy i koty. Ludzie, którzy je wyrzucają tylko diabła mogą mieć w sercach. U nas co miasto jest schronisko, ludzie zgłaszają zwierzaki, schroniska jeżdżą na interwencje, tu zabity na poboczu pies jest rzadkością. Wczorajsza droga była dla mnie straszna, szczególnie przez podczęstochowskie wsie. Ta znieczulica ludzi szokuje.
  11. Bardzo się cieszę. Gdyby udało się z wizytą przed wtorkiem, to mąż we wtorek popołudniu przy okazji wyjazdu do ZKwP dowiózłby sunię do Chorzowa, żeby panie nie musiały ponad godzinę do nas jechać.
  12. Chciałabym, żeby małe miały już zaklepane domki. Dziś znowu pełno privów o treści np. jaka to rasa?, czy to są tylko suczki, nie mogę komentować, proszę napisać coś, jestem zainteresowana i pełno zaproszeń do znajomych. To nie są pytania wyrwane z wiadomości, to są treści całych wiadomości.
  13. Wiem od Toli, że Pani z Tychów na razie się wstrzymała przez chorobę swojej suni. Dla mnie to sytuacja nie do ogarnięcia: maluchy cudne, prawie 1300 udopstepnień i nic. Ręce opadają. Podałam kontakt tel. do Toli, a ludzie nie czytają treści ogłoszenia i piszą do mnie. Mam wiadomości typu "prosze napisać coś o szczeniakach" . Skąd ja mam wiedzieć, jakie "coś' kogoś interesuje? Podstawowe info nawet co do charakteru są podane, a nie rozumiem, dlaczego tak trudno zadzwonić? Musiałabym cały dzień siedzieć i pisać. Podziwiam Tolę za cierpliwość.
  14. Zapytam znajomej zTychów, ale straciłam do niej nr tel.musze napisać na fb i czekać na wiadomość.
  15. Ona wolałaby ludzi mieć tylko dla siebie, uwielbiała spacery po mieście. Szkoda, że nie ma co na to liczyć. Jednak i tak ładnie się dostosowuje do naszych warunków, możliwości i mieszkania na wsi.
  16. O tym samym stale myślę. Wypatrzyłam 10-letnią sunię w jednym ze schronisk, która siedzi tam 8 lat, mając za dom trzy betonowe ściany w maleńkim kojcu, kratę i budę do podziału. No i miotam się wewnętrznie :(
  17. gdyby ktoś nie zaglądałna zamojskie maleństwa, to wstawię i tu link do ich ogłoszenia na FB, prosze o udostępnianie:
  18. Teraz zobaczyłam wątek pierwszy raz. Jak dobrze, że całe stadko zabezpieczone. Maluchy cudne.
  19. Ogłoszenie na fb zamojskich suczek Yuri i Sarci. Proszę o udostepnianie :
  20. Tu link do mojego ogłoszenia dziewczynek na FB, kto może, to proszę o udostepnianie:
  21. Zrobiłam nowe zdjęcia, to prześlę dziś Toli na maila. Sarcia już ciężarem dobiła do Yuri, widocznie tasiemiec jej bardziej zniszczył jelitka i teraz nadrabia. Są grubaski, do tego puchatki na króciutkich grubych nózkach. Takie włochate paróweczki.
  22. Zazwyczaj wcześniej zawsze wiedziałam, czego mogę się spodziewać, bo w większości schronisk są w stanie określić stan psa. Dowiaduję się o zdrowie, charakter, stosunek do psów. Co do bycia DS dla psów, które wolałoby się wyadoptować, to mam dokładnie tak samo. Na moje adptowane psy tylko dzikiego Jimmiego mam świadomie wziętego ze schroniska od razu jako DS. Pozostałe zostały, bo albo one nie chciały zmienić domu, albo ludzie ich nie chcieli czy chcieli, tylko nieodpowiedni. Po prostu psychicznie jeszcze nie byłam gotowa znowu przechodzić to samo, ale widocznie tak właśnie miało być. Niby mam świadomośc jej stanu, ale robi mi się słabo, jak widzę, że coś jest nie tak.
  23. Alaskan musi zaglądnać do siebie na olx, będzie info. Moze koś zgłosił, że są inne ogłoszenia tego psa?
×
×
  • Create New...