Jaaga
Members-
Posts
19196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Tak jej nie strasz, bo i tak nie uwierzy. Wiem, że lepiej przeczekać, ale ja osobiście mam mało cierpliwości i zgadzam się na wymuszanie, więc śpię z psami. Dobrze, że TZ jest bardziej konsekwentny. -
Dzięki, ale to zasługa Coli. świetnie się jej robi zdjęcia. Ładnie reaguje, jest skupiona.Myślę, że można wcześniej zacząć ogłaszać, jak Sarcię i Yuri, żeby na spokojnie sprawdzić domy i potem nie tacić czasu. U Coli tylko czekam na potwierdzenie z przychodni, co do wyniku badania skóry. Jesli będzie ok, to za kilka dni mozna szczepić. Kupy na leczniczej diecie na razie są opanowane. Okazało się, że jelita są zniszczone przez dwa rodzaje glist. Miała test na lamblie i wyszedł ujemny.
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Wczoraj wieczorem usłyszałam, że jestem nienormalna, bo psom prosto ze schroniska pozwalam spać w łóżku.TZ, bo to u niego sunie są w pokoju, nie będzie za nimi spać, zresztą mają swoje wygodne legowiska. No i szczeniorki wylądowały na noc w zagródce. Zaczął się dziki wrzask Zuzi. Po chwili rozszczekały się w odpowiedzi wszystkie psy w domu. Biegałam i uspokajałam. Starsa córka, która uczyła się do sprawdziany, stwierdziła, że kończy, bo nie słyszy swoich myśli. już miałam iść pod drzwi do sypialni z telefonem i nagrać efekt starań, ale nie chciało mi się wchodzić po schodach. Po ok godzinie Zuzia przestała zawodzić i wrzeszczeć ciągiem,co jakiś czas tylko wybuchały salwy jej głośnego płaczu i tak do północy. Rano TZ zszedł szczęsliwy i dumny i powiedział, że da się oduczyć psy spania w łóżku, jak się chce. Zuzia tylko trochę popłakała i poszła spać. -
Nocami nie dosypiam, bo mamy maciupeńkiego szczeniaczka jedynaczka, którego mama prawie nie ma mleka i staję na głowie żeby się najadł. Przez to położyłam się popołudniu u dziewczyn w pokoju. Wszystkie władowały się na łóżko. Czarna sunieczka również delikatnie połozyła się w nogach. chciałaby kontaktu, ale się boi. O ile Mysia potrafi kłapnięciem zębami doprowadzić młodzież do spokoju, to ona daje sobie na głowę wchodzić nawet szczylkom. Wyczuła karmę Gastro Inestinal położoną na półce i prosiła o nią, to patrząc tam, to na mnie. Oczywiście dostała dodatkową porcję, bo jak odmówić takiej prośbie. Co chwilę ją głaszczę, żeby nie bała się dotyku.
-
Tolu, Cola cały czas wygryza się. Zmiany raczej na tle alergicznym. Potem wstawię zdjecie, jak to wygląda. W ogłoszeniach warto zaznaczyć, że mała wymaga lepszej karmy bezzbożowej. Może jej problemy z brzuszkiem są również tym spowodowane? Mała jest bardzo fotogeniczna. Zuzia już jej pokazała, jak się wskakuje na łóżko. Wczoraj jeszcze tego nie potrafiła.
-
No, niestety. Nie wiem, co na dziś w ogłoszeniach można by napisać. Musimy dać jej choć kilka dni na oddech. Na razie odważyła się wskoczyć na łóżko, ale jak weszłam do pokoju, to od razu wystraszyła się i zeszła. Potem weszła na chwile, dała brzuszek do głaskania. Musze jej wyjąć szwy, bo zostały i ciało już je odrzuca. Mam fajny spray dla koni, to wysuszy. Jest najsłodsza z całej czwórki.
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Podobno nie miała robaków.Zresztą jako jedyna ma idealną kupę. Jutro Tola się dowie. Możez rozpędu wpisane, jak u drugiej małej. Tamta ze względu na luźną kupę musi miec szczepienie później. Elik, do szczeniaków jestem przyzwyczajona, choć przyznam, że moje, typowo z ras do towarzystwa, jednak tak nie dają popalić. Opisałam, żebyś wiedziała, co ludziom mówić i jakiego domu szukać, żeby ktoś znowu jej nie pozbył się po ogryzionym meblu czy kablu. Byłaby idealna dla ludzi aktywnych czy chcących z nią uprawiać jakiś psi sport. -
Tola wypatrzyła bardzo fajne dziewczynki. Już rozmawiałamz Tolą, że zmienimy starszej imię, bo tak nazywa się córka męża i głupio mu się do niej zwracać tym imieniem. Ja do niej mówię "mysiu", bo to taki delikacik drobinka, więc może zostanie Mysią. Jest wrazliwa, delikatna. Nie potrafi chodzić na smyczy, ale puszczona luzem załatwiła się na spacerze i nawiązuje kontakt. To maleńka ok.5 kg sunieczka. Miała szczęście, że zobaczyła ją Tola. Zostanie wykąpana i wyczesana, bo obie dorosłe schroniskowe, są pozlepiane i śmierdzące. Wszystkie trzy robią budyniowate kupy. Potem, po kąpieli zrobię i przeslę zdjecia do ogłoszeń. Szczeniaczka też ma bardzo fajny charakter. Jest kontaktowa, mądra, usłuchana. Jesli broi, to zawsze pod wpływem Zuzi. Jest we wszystkim w nią wpatrzona i robi to samo. Ma niesamowicie puchate futerko. Będzie wykąpana w leczniczym szamponie, więc mam nadzieję, że szybko poradzimy sobie z rankami i przełysieniami. Brzuszek dalej wzdęty, jelitka rozpulchnione, kupa dziś jeszcze gorsza. Rano dostała więc Gastro Intestinal dla szczeniąt i na razie będę ją tylko tym osobno karmić. ma ogromny apetyt, jest wesoła. Ciekawa wszystkiego. Na wczorajszym zdjeciu widać, jak z zainteresowaniem obserwowała w klatce przepiórki, kota też obwąchała i toleruje. Jeżynce Monice wyjadła całą karmę i również zero oszczekiwania, pozytywnie nastawiona. Lubię takie szczeniaki. Dobrze prowadzona na pewno wyrośnie na mądego, otwartego na świat psiaka.
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Ciesz się, że twoja sunia to aniołek. Przydałoby się jej wręcz przejąć trochę energii od Zuzi. -
Na razie ma największe problemy z lękiem. Stale ucieka pod łóżko. Na spacerze nie tylko nie było mowy o chodzeniu na smyczy, ale nawet po odpięciu smyczy nie zrobiła kroku. Jak ją posadziłam po wyniesieniu z domu, to nawet nie zmieniła pozycji. siedziała przyklejona z wytrzeszczonymi ze strachu oczami wpatrzonymi we mnie. Na pewno trzeba jej szukać domu ogrodem i zabezpieczonym ogrodzeniem. Nie wyobrażam sobie psa z taka psychiką w mieście. Wszystkie trzy sunie, które były zabrane zeschroniska, robią nieładne kupy, takie budyniowate. Są chude, bo pewnie niewiele wchłania się z tego, co jedzą. Apetyt ma spory. Sunia jest pozlepiana i smierdząca po pobycie w schronisku. Potrzebna jest jej kąpiel i czesanie. Koszt wyniesie 40 zł. Po zabiegu zrobiłabym jej zdjecia do ogłoszeń. Jest 26.11. zaszczepiona p. wsciekliźnie, więc z wirusówką trzeba jeszcze trochę odczekać. Potrzebne mi będą dobre smaczki do pracy z nią, bo chyba tylko metodą na coś pysznego uda się ją przekonać. Najważniejsze, żeby udało jej się opanować chodzenie na smyczy.
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
U nas maluchy są stale, więc zagródek, legowisk, zabawek, kocyków i ubranek nazbierało się sporo. Ten plasikowy kojec ze zdjęcia jest bardzo prakyczny, lepszy niż metalowe, wadą tylko niestety jest cena. Zuzia już w przychodni podobno dała popalić. Zresztą trudno jej zrobić dobre zdjecia, bo jest stale w ruchu. Elik, muszę przyznać, że imię pasuje do niej całkowicie, świetnie wybrałaś. Dewizą życiową Zuzi jest: "zasady są po to, żeby je łamać". Zakaz działa tyle, ile trwa wypowiedzenie "nie wolno", potem traci ważnosc. Zuzia jest zdrowiutka, ale ma wpisane zalecenie pierwszego szczepienia dopiero 27.12. Nie bardzo wiem dlaczego, bo po odrobaczeniu wystarczy 48 godz. przerwy, a bez szczepienia szczenię jest bardzo narażone. Wirusa można przenieść na obuwiu. jutro Tola ma się dowiedzieć, co lekarka miała na myśli. Myślę, że jesli nie będzie przeciwskazań, to warto ją szybciutko zaszczepić i już szukać domu. Elu, co do wyboru domu, to muszą to być ludzie cierpliwi, do tego konsekwentni i ... głusi. Z tym ostatnim oczywiście żartowałam, ale muszą mieć świadomość tego, że Zuzia wszystko wymusza wrzaskiem i nie dać się sterroryzować. Zuzia jest jak tornado: ogryza łózko,ściąga z niego pościel, wyciągnęła z półki ksiażkę i potargała w szczępy, musi mieć zabezpieczone kable. Jest stale wruchu, podobnie jak jej zęby. Trzeba kupić Zuzi niezniszczalne gryzaki np.duże kości wędzone. Zabawki pluszowe czy z gumy od moich szczeniąt nie dają rady. Kupisz czy ja mam kupić ? Domu nalezy szukać bez małych dzieci, bo Zuzia owszem, lubi dzieci, ale nie ma umiaru w gryzieniu. -
Muszę przyznać się, że jak dziś przyjechała Zuzia i druga szczeniorka, to powiedziałam, że Sarcia i Yuri (Kora) są szczeniakami idealnymi. To kochane i grzeczne maluszki. Miały tylko siebie, więc były związane mocno ze sobą, ale szczeniaczki mają to do siebie, że szybko dostosowują się do nowych domów i warunków. Powodzenia dziewczynki.
-
Nie, to Zuzia wymusza wszystko placzem. Sunia wg ksiazeczki Mila (wiem, ze bazarek imienny) jest psem, ktorego nie widac i nie slychac. Ucieka lub sié wciska w kat. Nie miala dobrego zycia, jest mlodziutka ok 2 letnia. Ma apetyt. Typ wrazliwca. Do spokojnej rodziny, koniecznie bez malych dzieci. Jest bardzo lagodna, boi sié dotyku, ale pokornie czeka, co já spotka. Najbardziej mi jej zal :( Wspaniale, ze dostala szanse,beztego na pewno nie dalaby sobie rady w schronisku. Obydwie dorosle sunie byly bardzo wyglodniale, sá chudziutkie.
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zuzia to maly demon. Wrzeszczy, wszystko glosem wymusza, szaleje bez ustanku. Jak nie wie, co z soba zrobic, to siada na srodku, kreci sie na doopce i piszczy ze zniecierpliwienia. Ma apetyt i energii za 3 psy. Ktos chyba chcial z niej zrobic pinczerka, bo ogon sprawia wrazenie, jakby byl obciety. pewnie kupiona na jakims targu jako "rasowa"" i wywalona z nowego domu powodu nadmiaru energii i ostrych zabkow. To szczeniak zupelnie bezstresowy, dla aktywnych ludzi. Kupki ok, skora w porzádku, zgryz prawidlowy, nie ma przepuklin. Zdrowy szalony szczeniak. jutro zrobié zdjecia w swietle dziennym do ogloszeñ. -
Gabi wg ksiazeczki ma 3 lata. Przepraszam za znaki, ale kot mi przelaczyl klawiaturé i nie wiem jak zmienic. Po zabkach tez mysle, ze tak ma. plochliwa, chcialaby, ale sié boi. Tylko na smakolyki nabiera odwagi. Druga ma 2-3 mies. Jeszcze nie wymienia siekaczy. Bédzie srednia. Bawi sié, ale sié latwo ploszy. skora za zmianami alergicznymi lub z drozdzaków.
-
Zuzia już szczęśliwa w swoim domku . Dziękuję wszystkim którzy jej pomogli. Szceniaczek, ofiara bezdusznego, bezmózgowego potwora, wyrzucona na mróz prosi o grosik na życie w cieple, z pełnym brzuszkiem i na weta. Zafundujmy jej start w dobre, psie życie.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z Tolą i Zuzia to podobno bardzo żywiołowy, zdrowy szczeniaczek. Niestety będzie musiała byc oddzielona od drugiej szczeniorki, tej ze schroniska, bo tamta ma biegunkę.