Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19199
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Wątpie, bo człony były bardzo grube. Może u dorosłego psa gorzej się go dobija, niż u szczeniat. A może dłużej będzie wydalany z kałem o normalnej konsystencji. Jednak wolę zdecydowanie zawsze stosowac preparaty podawane 3 dni od tych jednorazowych.
  2. Wczoraj dostała pierwszą dawkę, dziś druga, jutro trzecia. Potem dla pewności zastrzyk. Chodziło mi o to, że tasiemiec gruby, ale go mało. Sarcia i Yuri od razu po pierwszej dawce wydaliły metry tasiemca.
  3. Po kwarantannie, ok wtorku-srody beda pewnie wyniki z kału. Na razie nie wiem, czy coś w tych kupach nie siedzi, np. lamblie, więc nie mogę roznieść na środowisko. Teraz dezynfekuję płytki, gotuję pranie, więc mam wszystko pod kontrolą. Po odrobaczeniach, wolne od świerzba i tasiemca będą mogły poznawać świat. Zresztą Fado dziczy na smyczy, odgryza się, niesamowicie ciągnie, wiec muszę jechać na wieś, żeby miał w 100% zabezpieczony teren. W Katowicach ogród zaczyna się za domem. Wczoraj niosłam go na rekach. Niby ma zbadaną trzustkę, ale pierwsze co, to też mi ona przyszła do głowy. Dziś kupa jest jaśniejsza, ale normalnie tłusta. Równiez lamblie zaburzają wchłanianie tłuszczu i kupy moga byc takie błyszczące, ale ta trzustka mi nie daje spokoju. To w Tychach zbadać jeszcze raz parametry trzustkowe?
  4. Tylko w tych popularniejszych, tańszych zazwyczaj jest choc jeden uczulający składnik, jesli pies jest alergikiem.
  5. Jedzenie wyszukuje na węch, ma go doskonały. Wynajdzie każdą zagubioną granulkę. Idealnie załatwia się na rozłozone prześcieradła. Pierwsze siki były pod drzwiami, teraz wszystko już dokładnie na prześcieradełko. Nie chce kontaktu, ale bez dotykania nie boi się, nie ucieka, ciekawie podchodzi, byle go nie tknać, bo wtedy zwiewa.
  6. Odrobaczcie maleńką, bo jedna z "moich" już wydala tasiemca. Sara też może mieć. Poker ma rację, większosć schroniskowych psów boi się początkowo mężczyzn.
  7. Zamiast Niusia, bardziej pasowałoby do niej Pusia ;) To okragła puchata kulka. Wieczorem dała się wyciągnąć z kąta (oczywiście za jedzeniem wyszła) i poszła na poduchy. Wystarczyło poszczebiotać do niej i tam sie rozłozyła brzuchem do góry, wymagała nieustannego kilania. Jest zazdrosna o Nutkę, ale nie że odgryza, tylko ją zastawia sobą, żeby nie mogła podejsć bliżej do mnie. No i szybko zjada karme, żeby Nutka nie dostała. Taka zazdrośnica o człowieka. Wiekowo wpis z książeczki zgadzałby się, ma czyste ząbki, bez kamienia, ale są już takie lekko pożółkłe. Wygląda, jakby niedawno miała szczeniaczki, takie cycusie jeszcze powyciągane. Żadnych zmian na gruczole, wygląda na całkiem zdrową. Któraś, ale chyba Nutka zrobiła kupe z tasiemcem, więc obie bedą dalej odrobaczane. Mimo puchatego futerka, jest dosć wychudzona, kregosłup cały odstaje.
  8. Późnym wieczorem odwazyły się dziewczyny i wyszły z kącika. Nutka daje się głaskać bez problemu, podeszła, ale tak na ok 40 cm, żebym tylko mogła ją łaskotać pod pachami. wykonała nawet parę jakiś radośniejszych ruchów, małych podskoków. Patrząc po ząbkach, jest młodsza, niż ten wpisany 2015 rok, są idealne, snieżnobiałe i absolutnie nie przytarte jak u rocznego psa. Teraz zastałam kupę, chyba od niej, bo siedziała obok. Pierwsza część składała się z samego ziarna nie oczyszczonego.Wczesniej psy wydalały napęczniałą pszenice, teraz ziarno jest w łuskach. Reszta kupy była uformowana, ale z grubaśnym tasiemcem. Niestety, nie było go za duzo, więc pewnie jeszcze całość członów nie wyszła. Za tydzień pojedziemy więc na zastrzyk na tasiemca, bo jest skuteczniejszy, niż tabletki. Rano znowu były obie wtulone w kąciku, ale jedzonko zjadły ze smakiem.
  9. W nocy Fado zrobił jeszcze brzydszą kupe, niż pierwszą, do tego była tłusta. Koniecznie więc dam kał do zbadania, bo ma dobre wyniki z krwi. W nocy dałam mu trochę Wolf of wilderness soft, karmę o większej wilgotności, to zaszalał za nią. Rano zjadł całą miskę swojego jedzenia i poszedł stresować Nutkę, żeby wyjeść z ich miski. On nic im nie robi, ale ona dziś warczy głosno na niego, jak tylko się zblizy. Fado wtedy wycofuje się. Teraz zrobił znowu kupę, lepsza konsystencja, ale tez wyraźnie tłusta i błyszcząca. Spał na miękkich poduszkach całą noc w normalnej pozycji. Jednak oczy mnie dalej niepokoją, bo gałki są cały czas w ruchu i stale drga mu się skóra na głowie. Poker, na zdjęciu które wstawiła Elik, gdzie ma opuszczoną głowę, widać że prawe oko jest powiększone i bardzo wypukłe. Oczywiście zaćma byłaby o wiele lepszą opcją, bo w ostateczności mozna nazbierać pieniądze na zabieg jednego oka i widziałby. Z jaską jest gorzej, bo zwiększone ciśnienie powoduje bóle głowy, co dzień trzeba podawać leki, z czasem w razie pogorszenia jest wskazane usunięcie gałki ocznej, żeby nie bolało. Mam więc nadzieję, że się nie mylisz :)
  10. Moje psy bardzo lubią karmę wegetariańską, więc do zapachu ziół przywykły. Osobiście nie jestem zwolennikiem karm wysokobiałkowych, przynajmniej w moich małych rasach. Stale słyszę czy czytam, ze kolejne psy mają problemy z watrobą czy już wątrobą i nerkami, bo organizm nie radzi sobie z przerobieniem tego. Oczywiście pierwsze co, to lekarze na oko stwierdzają ZWO, a potem okazuje się, że wątroba padła po karmie i wszystko wraca do normy po jej zmianie. Mam uraz po śmierci mojej ukochanej pierwszej yorki Cilki. Miała 16 lat, żadnych problemów zdrowotnych, komplet zebów, nawet śladu kamienia, u lekarza tylko na badania kontrolne. Okaz zdrowia. Kupiłam karme wysokobiałkową . Po tyg. rano zaczeła wymiotować, pojechałam od razu do lekarza, kompet badań, przepłukiwanie kroplówką cały dzień i niestety o 16.00 popołudniu odeszła z powodu uszkodzonej wątroby i nerek. Dla mnie to był szok. teraz wiem, że nie ulega się modom czy reklamie i karma musi być dostosowana do wieku, potrzeb i aktywności psa. Moje duże kundelki ze względów finansowych jedzą karmę ze średniej półki i są wszystkie latami zdrowe. Jednak u małych pszenica czy kurczak i już są przebarwienia czy drapanie. Karmę kupiłam dla alergików ze względu na inny rodzaj miesa.
  11. Wątek powstał po tym, jak po śmierci Limby dałam znac Toli, ze jej miejsce bedzie czekało wolne na nastepnego staruszka, jesli ludzie bedą chcieli mu pomóc i tak niejako " na fali" Tola utworzyła wątek i wstawiała zdjecia staruszków wymagajacych pomocy do wyboru. Oczywiście kazdy mógł wybrac sobie psiaka pod opieke i go umiescic w wybranym miejscu. Jednak to dopiero Elik dokonała powszechnej mobilizacji, zebrała deklaracje na utrzymanie Fado, zapytała czy może przyjechać. Czyli pierwszy pies został wybrany. Wydaje mi sie, ze teraz warto znowu zbierać na pomoc innemu. Alaskan, byłoby super, gdybys dalej była tu skarbnikiem, bo "księgowanie " wpłat szło bardzo sprawnie.
  12. Elik, rzeczywiście karta wizyty z badaniami i z podanymi środkami nie zgadza się z tym, co w ksiązeczce. Wg karty ma podaną Vectrę na kleszcze i pchły i wg ksiazeczki jeszcze Advocate. Wg karty za niski ALT i fosfor, w ksiazeczce wątroba ok. Cukier 112, wiec to praktycznie min. ponad granicę.
  13. Nie jest źle, nabierze odwagi. Wg ksiązeczki ur. w 2015 roku, ale obie mają wpisane wszystko to samo. Jutro zaglądnę w zęby i obmacam wszystko. Dziś nie chce już ich stresować. Jest zainteresowana otoczeniem, miska jedzenia wsunięta, więc jest ok. jak na początek. Tam w schronisku byłaby bez szans na adopcję.
  14. Niusia, czyli w schronisku Iza, jest boska. po prostu. Śliczna, milusia o niesamowicie mięciusim futerku. Nie wiem, jak ktos mógł pozbyć się takiego cuda. przecież minimum wysiłku i znalazłaby bez problemu nowy dom. Troche kojarzy mi się z cavisiem, ale jest ładniejsza. Domy beda się o nią bic. Dostała juz środek na robale. Wg ksiazeczki w schronisku nie została odrobaczona.
  15. Niesmiała jest jej kolezanka, a Nutka jest lekliwa. Ucieka od dłoni, zjadła dopiero, kiedy się odsunęłam. Przytuliła się do Niusi i siedziały takie pisklaczki. Kiedy chciałam je pogłaskac, to Nutka w popłochu czmychnęła. Za to to, co na zdjeciach wyglądało na trzecią powiekę nachodząca na oczko, jest raczej brakiem pigmentu na tęczówce, tak jak maja psiaki z umaszczeniem blue merle. Mówię raczej, bo mam żółte światło, a ona stale pochyla głowę, jak tylko się na nią patrzy. kiepskie chyba miała swoje zycie i człowiek jej nie rozpieszczał. dostała tabletkę na robale, zjadła tez swoją porcję jedzonka.
  16. Chciałam wstawić zdjęcia, ale mi cały czas od wczoraj pojawia się info, że wystapił bląd podczas przetwarzania. Obojętne. czy wstawiam większe, czy małe. Mam ustawione zmniejszanie zawsze tak samo i wczesniej wchodziły. Już wstępnie cała trójka jest zaopatrzona. dziewczynki wystraszone, ale łagodne i miłe. Fado, jesli się go nie dotyka, tylko czuje dłoń z jedzeniem, to nie ucieka.Z Fado koniecznie w tygodniu musimy jechac do zbadania, bo widze, że gałki oczne cały czas ruszają mu się góra-dół. Gałki oczne sa wypukłe, prawa jest w gorszym stanie. Raczej wiec nadciśnienie. Moja sunia z jaskrą, kiedy miała oczy w takim stanie, jak on teraz, to widziała jeszcze zarysy i jasno-ciemno. Myslę, ze on ma podobnie, bo na pewno potrafi mnie dobrze zlokalizowac, a nie zawsze strzyże przy tym uszami czy nie przechyla głowy, nasłuchując. Patrzy prosto.
  17. Ja również, liczę że jak podjechałaby, jak pozna Mysie, to się zdecyduje.
  18. Wielka szkoda, ze nikt nie jest zainteresowany na razie Mysią. W przyszłym tygodniu postaram się zrobić nowe zdjecia. Myslałam, że szybciej dam rade, ale teraz miałam sterylizowaną sunię, druga chorą i trzecia staruszka jutro jedzie do neurologa. Do tego kolejna dziś była na badaniach przed operacją. Trudno mi to czasowo ogarnąć, bo lekarze każdy w innym miescie, a ja czekam w Katowicach na jutrzejszy przyjazd psiaków.
  19. U siebie na FB wstawiłam post z prosbą o wsparcie dla Fado i reszty psiaków na jutrzejszy transport, podając konto ZEA (po uzgodnieniu z Tola). Może ktoś ze znajomych zlituje sie i coś dorzuci.
  20. Absolutnie nie moge pozwolic sobie na świerzbowca. Roznosi się szybko, jak zresztą każde zaraźliwe paskudztwo. Poprzednie zamojszczaki tez przyjeżdżały już zabezpieczone. Elu, a nie wiesz czy po odrobaczeniu cos wyszło, czy jest czysty?
  21. Chciałam Wam napisac, że dotarła ta karma z wielbłąda i strusia, o której tu pisałam i wydaje się obiecująca. Ma bardzo intensywny ziołowy zapach, ale psy ją jedzą. Może nie szaleja, ale jak dałam porcje to całą zjadły, a są wybredne. Kupy tez idealne. Zobaczę za jakiś czas, jak sie sprawdza u alergików, bo na razie dostały dwa dni. Zawsze, gdyby aktualna karma Miłki się nie sprawdziła, to byłaby jakas opcja do zamiany z całkiem innym zródłem białka.
×
×
  • Create New...