Jaaga
Members-
Posts
19199 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Elu, jakby się dało w miare szybko imie wybrać, to byłoby super. Skoro nie widzi, to bedzie reagowac na głos, jakoś musi wiedziec, że do niego się zwracam. Wg książeczki 9 lat.
-
Jeszcze chciałam zapytac, czy jak byłas w schronisku, to widziałas wilczaczkę? Chyba tydzien temu pisał do mnie jeszcze jeden pan i go odesłałam, zeby dzwonił do Ciebie, zapytac czy jest. Ona z głowy wyjść mi nie moze.
-
-
Patrzcie na to z innej strony, tym transportem jedzie 5 psów, 2 jeszcze przez Was zaopiekowane. To mimo rozgardiaszu na wątku, swietny wynik, 7 wyciągniętych psiaków.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Wchodze tu i już się wystraszyłam, bo czytam czy mozna bez kastracji, a u nas kastracja to mus, zeby go chłopaki nie zjadły. Dopiero potem doczytałam, że chodzi o tego z krowim łańcuchem. Zobacz Tolu, 4 lata a nigdy nie rzucił Ci się w oczy i go nie kojarzysz. Jakie miał szanse na zwykłą schroniskowa adopcję? Szczerze żadne. Może rzeczywiście tyle ma, tylko tak go schronisko zniszczyło. Pewnie te 4 latat temu prezentował się inaczej. -
Tolu, jesli taka niesmiała, to pewnie nie miałaby szans na adopcje ze schroniska. Wiesz, że większość ludzi oczekuje, ze pies bedzie wylewnie na nich reagować. Taka mała, gdzieś z boku, do tego z tym oczkiem, to już nikomu nie wpadnie w oko. Osobiście wolę takie nieśmiałe, delikatne psy, niż szalone "zuzie ". Zadzwoniłam do przychodni z pytaniem o cenę zabiegu na trzeciej powiece, to 100-150 zł. Na szczęście dla schroniskowych psiaczków zawsze tam moge liczyć na przyzwoitą cenę. Lata temu za korektę wwijających się powiek płaciłam 500 zł.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Również czekam na wiadomości. -
Niestety, ale imie trzeba małej zmienic, bo ja mam swoją Nelę. Każdego wołam po imieniu, więc nie da rady. To na zdjęciu wygląda, na wypadnięty gruczoł trzeciej powieki. Operacyjne. Miałam na DT maltanczyka z tym. Miał robiony zabieg u schroniskowego weta, potem powtórzyło sie. Dopiero w nowym domu zrobili ludzie u dobrego lekarza i wszystko ok.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jestem u biedulka. Elu, daj znac, jak już bedzie w lecznicy bezpieczny. Trzymam kciuki, zeby wszystko było dobrze. -
Dobry pomysł, Elu. Gdyby było potrzebne jakies diagnozowanie czy wprowadzenie leczenia, to najlepiej jakby udało się to wszystko zrobić jeszcze na miejscu, w lecznicy gdzie będzie do wyjadu do nas. Ze względu na potrzebę kwarantanny chcę z nim początkowo zostać w Katowicach, a tu jestem sama, bez samochodu i do tego kaszląca, na antybiotyku. Fajnie, jakby więc został zabezpieczony. Gdyby też była możliwość zakupu Foresto na pchły i kleszcze dla niego, to byłabym wdzięczna, bo sezon się rozpoczął i nie chciałabym być odpowiedzialna za borelioze, babeszjoze czy cokolwiek innego, co mógby załapać. Tylko to musi lekarz ustalić, czy jego stan pozwala na takie zabezpieczenie.
-
Dziś ma zostać zabrany ze schroniska do przychodni, więc wtedy z ksiażeczki będzie wiadomo w jakim jest wieku i pewnie wstępnie w jakim stanie. Do nas do domu może przyjechać za 12 zł dziennie, czyli ok. 360 zł na miesiac z jedzeniem.
-
O tego właśnie, tylko jest to dotychczas zebrana kwota jednorazowa, więc raczej trzeba liczyć sie z tym, ze bedzie przeznaczona na potrzebne badania czy ew. leczenie. Choć oczywiście może po zabraniu ze schroniska do przychodni okaże się, że nie jest tak źle, jak wydaje się "na oko".
-
Elik, nie wiem, czy Jo37 podtrzyma deklarację, bo przecież wzięła własnie wczoraj na swoje utrzymanie tą czarną sunie z kręconym włosem.
-
Elu, nie tylko Tobie. Pomysl o moim meżu: najpierw rano mu powiedziałam, ze przyjedzie do nas sunia za Mimi. Potem dałam znac, ze jeszcze chyba ślepaczek. A na koniec, że jest dodatkowo trzecia malenka sunia. Teraz boi się ze mnąw ogóle rozmawiać ;)
-
Bardzo prosiłabym o założenie wątku buremu, starszemu ślepaczkowi, który miałby do nas przyjechać. On na razie prawie nie ma stałych deklaracji, a jest chyba w największej potrzebie, bo dla niego to kwestia przezycia. Tu jest już taki chaos, ze zaraz się w tym pogubimy wszyscy.
-
Nie Elu, ten który na zdjęciu siedział chory ze ślinotokiem. Na razie jest oddzielony z powodu choroby.
-
Jo37 pisała, ze na sobotę.
-
No, fajna. Taka calkiem malizna. Do tego kolorowa, ludziom się takie podobają. Jesli się nią zaopiekujecie, to szkoda jej zostawić. Tolu, nie wstawiaj już zdjęć. Ta rudaska, która siatke chce przegryźć, żeby sie wydostać, też sliczna i taka zdesperowana :(
-
Chyba Tola jej załatwiła miejsce gdzie indziej, ale gdyby nie wyszło, to juz napisałam na zamojskim, że w takiej sytuacji tak. Sa sliczne, małe, jakoś dalibysmy wspólnie radę. pewnie szybko choc jedna znalazłaby dom. Jest tam tyle psiaków do zaopiekowania, pomysłów, ze już mało ogarniam, a nie miałam żadnej wiadomości o niej. mam nadzieję, że wszystko szybko się wyjaśni. jednak gdyby trzeba było, to przeciez poprzednio przyjechały na raz 4 dziewczyny i tez się udało , a z nich została tylko Mysia.
-
Wiem, ze druga siostrzyczka chyba ma miejsce gdzie indziej. W ostateczności, gdyby nie było, to jakoś poradzimy sobie z nimi. Byle nie została w schronisku, skoro ktoś chce pomóc jej. Tym bardziej, że jest transport. Tylko przypominam, ze nie mam możliwości wziać ślepego staruszka bez stałych deklaracji. To stary, co najmniej niedowidzący pies, byc moze juz schorowany. Musi miec zapewnione utrzymanie.