Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Też zapytałam o to Tolę. Po drodze mogłabym małej podac już surowicę i dac butelkę do hoteliku.
  2. Niestety, jest ryzyko, jesli nie jest szczepiona. U nas nieszczepiona Andżela i szczeniaki dostały surowicę i potem dopiero szczepienie. Mam w lodówce surowicę, gdyby mała mogła jechac, to moge przekazać dla niej, żeby od razu ją zabezpieczyć.Jest szczepionka Novivac DP Plus, która daje odporność już po 3 dobach na parwo. Też je mam, ale raczej są w przychodniach dostepne na zamówienie, nie od ręki.
  3. Tolu, a nie możesz zadzwonić do kociej wolontariuszki, żeby dała ją na kociarnię? Chociaż w klatce. To chyba w budynku? Jest zimno, wirus w środowisku, może odejść w cierpieniach. Wiadomość o tej małej zepsuła mi święta. Ja jej nie mam jak wziać, ale może ktoś dałby jej dom i mogłaby jechać we wtorek z Aska7?
  4. Skoro jest na rękach w pomieszczeniu, to może nie dali jej do zagródki po parwo? Nie chcę nawet myśleć, że tam trafiłaby
  5. Tylko drugi dom będzie sprawdzany i tyle. Więcej z wielu dzwoniących nie nadawało się nawet do wysyłania ankiety. Teraz bardziej, ale uwierz że różnice są bardziej widoczne na zdjęciach, niż na żywo. Normalnie sprawdzam, który ma biale włoski na klatce i w jakim kształcie idzie to pasemko. Tylko jedna suczka ma inną sierść niż rodzenstwo, taką gesciejszą i o brązowym odcieniu w świetle.
  6. Wiem, wiem. Tylko tamta rodzina juz dłużej czekała na sprawdzenie na kota. Jednak mąż mial tyle na glowie, ze dopiero niedawno to dla nich zrobił. Oni są w 100% zdecydowani na Koffi po Poznaniu jej na żywo. Jeszcze tylko my tam do jedziemy. Za to są wolne wszystkie trzy szczeniaczki córeczki Gajki.
  7. Juz jestem i od razu wyszłyśmy na spacer. Andżela czuje się już całkiem u siebie. Bardzo pobudziła się na spotkanie ze szpicusiem. Musialam ja oddzielić. Ona nie gryzie, tylko bardzo warczy i straszy tym. Może wyczula zapach schroniska. Na szczęście Wolfik się nie przejął.
  8. Jeden ma juz zaklepany domek, mąż byl juz dzis na wizycie Wszystko w porządku i maluch jedzie na święta juz do swojego domu, bo Pani ma 3 tyg. urlopu. Jutro ogarniemy kwestie domu dla drugiego malucha.
  9. Jest boski. Totalna przylepa i wesołek. Nie odkleja się ode mnie. Jest jednak wielkości naszego Wolfa i nie jest chudy. Jest w bardzo dobrej kondycji, kupy wzorcowe, ale i tak dam zbadać. Juz nie jest w pokoju z Luśką bo wyparzyl za mną i jest wszedzie
  10. Dziewczyny, działacie ekspresowo! Jednak sytuacja też pilna, bo psiak wygląda gorzej niz Borys, kiedy przyjechał.
  11. Potrzebny ktoś do wizyty przedadopcyjnej w Czechowicach Dziedzicach dla szczeniaka. Mój mąż już nie wyrabia sam czasowo na sprawdzanie domów. Bardzo proszę, jesli jest ktoś z okolicy Bielska Białej.
  12. Dzieki i wzajemnie, Rozi
  13. To nie koniec dobrych wieści. dziś Koffi miala spotkanie z chętna rodziną. Bala się obcych osób, ale sunia państwa była bardzo kontaktowa i ją zachęcała do kontaktu. O jej reakcję rodzinie chodzilo. Rodzina jest wiec na tak. Pani ma wysłać fundacji ankietę PA. Gdyby doszło do adopcji, to moga ja odebrać po świętach, żeby nie fundować stresu w związku z goszczeniem rodziny.
  14. Brakło mi lajków . Dzis bylo spotkanie zainteresowanej rodziny z Koffi , popołudniu bedzie wizyta PA dla szczeniaczka miedarskiej Gaji. Mam nadzieje, ze i owczarek będzie szczęśliwcem i podobnie jak im, jemu tez uda się zmienić życie.
  15. Czy ktoś podejmie się założenia wątku owczarkowi? Może wtedy jeszcze dorzuci się do deklaracji ktoś, kto tu nie wchodzi? Teraz święta za pasem, moze chudzina doczeka się w prezencie dodatkowych deklaracji. Gdyby został zarezerwowany, to na pewno zostanie przeniesiony. To już dla niego czas z pełną miską i z bezpieczeństwem. Teraz każdy dzień może być ostatnim.
  16. A, to rozumiem. Jesli popołudniu pojadę do domu, to dam Ci znać. Jak nie, to najwyżej niech dzwonią ludzie z pytaniami do Andrzeja. Masz chyba jego tel.? Wczoraj go bardzo chwalił, dziś rozmawialiśmy głównie o dzieciach.
  17. Wysłałam już ankietę. Jutro umówię się z mężem, żeby przyjechał na wizytę. Mam nadzieję, że wszystko bedzie ok, bo też mi się z panią dobrze rozmawiało.
  18. Rzeczywiście to on, tylko w lepszej kondycji. Widać z bliska, ze ma taki dłuższy włos, więc skoro teraz wygląda tak nędznie, to pod spodem są chyba same kości.
  19. Nawet nie pytałam. Prosiłam tylko, zeby mu kupił test na lamblie i zrobił. I podał zwykłe odrobaczenie. Dziś był w przychodni z Luśką, wysyłał książeczkę dla Stefci, na jutro ma umówiona panią do Koffi i teraz poprosiłam go, żeby z moją mamą pojechal na wizytę do p. Marzeny w sprawie szczeniaczka. Musimy to jakoś w te kilka dni poogarniać. Jeszcze musze umówić odbiór naszej szczeniaczki, bo przetrzymuję ja od 3 tyg.
  20. Ja mam kontakt, zglaszałam już kolegę Andżeli i ją samą też pokazałam. Niestety, bez odzewu. Wczesniej jeszcze przy innym psie dostałam info, że maja bardzo dużo zgłoszeń i nie są w stanie pomóc. Po prostu w każdym schronisku jest co najmniej kilka psów tej rasy, a na FB, ledwo wchodzę to pojawiają się mi posty od osób, które n grupach piszą, że szukają nowych domów swoim psom. Parę dni temu ktoś zrobił zdjęcie cudnemu porzuconemu długowłosemu psu z pytaniem, czy to nie czyjś. Nie wiem, czy tylko skończyło się na pokazaniu zdjęcia, czy psiak został zabrany. Owczarkowcy siedzą też na grupach rasy na FB. Na wszystkich pokazuję psy wymagające pomocy. Z Suvi, bo Andżela mieszka w domu, a już następnego psa za nic nie wepchniemy do domu. Tak myślałam, że gdyby się udało, to Suvi skusilibysmy dodatkową kołderką ( uwielbia nowe warstwy rozkopywać) do drugiej budy i zamknęlibyśmy kojec. Pies jest ponoć uwalany w kupach, więc najpierw trzeba by go odizolować i od razu porobić badania i testy. Jest w takim stanie, że gdyby Tola na fundację zrobiła zbiórkę, to bez problemu na pewno ludzie ulitowaliby się nad nim i zebrałaby się potrzebna na weta kwota. Moja wetka może zrobić zbiorczą przelewową fakturę na koniec leczenia. Po leczeniu kojec i budę łatwo zdezynfekować. Oczywiście, może ktoś ma jakiś inny pomysł lub lepsze np domowe miejsce. Zaproponowałam miejsce, żeby było od czego ruszyć, bo czesto to jest głównym problemem w pomaganiu dużym samcom. Nie wygląda na starego, jesli się wyleczy i odkarmi, to będzie piękny adopcyjny pies.
×
×
  • Create New...