Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Potrzebny ktoś do wizyty przedadopcyjnej w Czechowicach Dziedzicach dla szczeniaka. Mój mąż już nie wyrabia sam czasowo na sprawdzanie domów. Bardzo proszę, jesli jest ktoś z okolicy Bielska Białej.
  2. Dzieki i wzajemnie, Rozi
  3. To nie koniec dobrych wieści. dziś Koffi miala spotkanie z chętna rodziną. Bala się obcych osób, ale sunia państwa była bardzo kontaktowa i ją zachęcała do kontaktu. O jej reakcję rodzinie chodzilo. Rodzina jest wiec na tak. Pani ma wysłać fundacji ankietę PA. Gdyby doszło do adopcji, to moga ja odebrać po świętach, żeby nie fundować stresu w związku z goszczeniem rodziny.
  4. Brakło mi lajków . Dzis bylo spotkanie zainteresowanej rodziny z Koffi , popołudniu bedzie wizyta PA dla szczeniaczka miedarskiej Gaji. Mam nadzieje, ze i owczarek będzie szczęśliwcem i podobnie jak im, jemu tez uda się zmienić życie.
  5. Czy ktoś podejmie się założenia wątku owczarkowi? Może wtedy jeszcze dorzuci się do deklaracji ktoś, kto tu nie wchodzi? Teraz święta za pasem, moze chudzina doczeka się w prezencie dodatkowych deklaracji. Gdyby został zarezerwowany, to na pewno zostanie przeniesiony. To już dla niego czas z pełną miską i z bezpieczeństwem. Teraz każdy dzień może być ostatnim.
  6. A, to rozumiem. Jesli popołudniu pojadę do domu, to dam Ci znać. Jak nie, to najwyżej niech dzwonią ludzie z pytaniami do Andrzeja. Masz chyba jego tel.? Wczoraj go bardzo chwalił, dziś rozmawialiśmy głównie o dzieciach.
  7. Wysłałam już ankietę. Jutro umówię się z mężem, żeby przyjechał na wizytę. Mam nadzieję, że wszystko bedzie ok, bo też mi się z panią dobrze rozmawiało.
  8. Rzeczywiście to on, tylko w lepszej kondycji. Widać z bliska, ze ma taki dłuższy włos, więc skoro teraz wygląda tak nędznie, to pod spodem są chyba same kości.
  9. Nawet nie pytałam. Prosiłam tylko, zeby mu kupił test na lamblie i zrobił. I podał zwykłe odrobaczenie. Dziś był w przychodni z Luśką, wysyłał książeczkę dla Stefci, na jutro ma umówiona panią do Koffi i teraz poprosiłam go, żeby z moją mamą pojechal na wizytę do p. Marzeny w sprawie szczeniaczka. Musimy to jakoś w te kilka dni poogarniać. Jeszcze musze umówić odbiór naszej szczeniaczki, bo przetrzymuję ja od 3 tyg.
  10. Ja mam kontakt, zglaszałam już kolegę Andżeli i ją samą też pokazałam. Niestety, bez odzewu. Wczesniej jeszcze przy innym psie dostałam info, że maja bardzo dużo zgłoszeń i nie są w stanie pomóc. Po prostu w każdym schronisku jest co najmniej kilka psów tej rasy, a na FB, ledwo wchodzę to pojawiają się mi posty od osób, które n grupach piszą, że szukają nowych domów swoim psom. Parę dni temu ktoś zrobił zdjęcie cudnemu porzuconemu długowłosemu psu z pytaniem, czy to nie czyjś. Nie wiem, czy tylko skończyło się na pokazaniu zdjęcia, czy psiak został zabrany. Owczarkowcy siedzą też na grupach rasy na FB. Na wszystkich pokazuję psy wymagające pomocy. Z Suvi, bo Andżela mieszka w domu, a już następnego psa za nic nie wepchniemy do domu. Tak myślałam, że gdyby się udało, to Suvi skusilibysmy dodatkową kołderką ( uwielbia nowe warstwy rozkopywać) do drugiej budy i zamknęlibyśmy kojec. Pies jest ponoć uwalany w kupach, więc najpierw trzeba by go odizolować i od razu porobić badania i testy. Jest w takim stanie, że gdyby Tola na fundację zrobiła zbiórkę, to bez problemu na pewno ludzie ulitowaliby się nad nim i zebrałaby się potrzebna na weta kwota. Moja wetka może zrobić zbiorczą przelewową fakturę na koniec leczenia. Po leczeniu kojec i budę łatwo zdezynfekować. Oczywiście, może ktoś ma jakiś inny pomysł lub lepsze np domowe miejsce. Zaproponowałam miejsce, żeby było od czego ruszyć, bo czesto to jest głównym problemem w pomaganiu dużym samcom. Nie wygląda na starego, jesli się wyleczy i odkarmi, to będzie piękny adopcyjny pies.
  11. Rzeczywiście, wpłata została zaksięgowana po 12.00. Bardzo dziękuję i juz uzupełniam rozliczenie. Mari, nie przejmuj się, szkoda nerwów na nudzącego się debila. Czasem mam ochotę takim odpisac, ale teraz już tego nie robię, bo oni liczą na to. Blokuję użytkownika i z głowy.
  12. To prawda. Jest juz skrajnie wychudzony. Jesli ma biegunke, to odwodnienie jest kwestia dni. Juz nawet ścięgna ma przykurczone z powodu zaniku mięśni. Dla niego teraz jest ostatni dzwonek na pomoc. Jeśli przeżyje następne dni, to może zostać zagryziony w Sylwestra, kiedy zaczną łupac petardami. Jest najsłabszym psem w kojcu. Tolu, a nie dałoby się poprosić w schronisku o jego przeniesienie? Raczej tu nie uda się mu pomóc na już. Ja naprawdę nie dam rady bardziej się zaangażować przy następnym, bo i tak przez chorobę Toli i Stefci żyjemy jeszcze na dwa domy, a w obu są psy. Może przenosiny w inne miejsce w schronisku uratowałyby mu życie i dały czas? Chyba ze tu stanie się cud i ktoś zabierze go do siebie lub obejmie opieką.
  13. Dziękuję Elu wieczorem dzwonila Limonka80, ze zrobila maluchom ogłoszenie na Gliwice. Mam nadzieję, że wreszcie choć dla jednego znajdzie się rozsadny dom. Maluchy za tydzień maja być ponownie szczepione.
  14. Była wczoraj sprawdzana, bo Pani która umowila się na wtorek na zapoznanie tez ma kota. Z tym ze była przez chwilę. Była kotami zainteresowana, ale nie agresywnie i nie chciała ich gonić. Tylko moje koty zupełnie nie boją się psów i same do nich z ciekawości podchodzą. Nie była sprawdzona na kota mniej kontaktowego czy uciekającego.
  15. Gdyby nie dom pełen psiaków, to pewnie tak byłoby. Od urodzenia żyłam ze szpicowymi mixami. To w sumie były 4 psy. Pierwszy kochał tylko babcię, ale pozostałe były wspaniałe. Od śmierci Wolfa pierwszy raz dom jest bez szpicusia.
  16. Czy mogę prosić o sprawdzenie i podanie daty wpłaty? przeglądnęłam cały grudzień i listopad i niestety nie widzę W tym czasie miałam kilka wpłat na szczeniaki z parwo. Te są i je porozliczałam. Tu pojawia się, że post z info był wstawiony 2 tyg. temu. Gdyby nie było wpłaty pod konkretną datą, to skontaktuję sie z bankiem o informację. Chyba, ze mam jakieś zaćmienie. Z konkretna datą sprawdzę jeszcze raz.
  17. Elu, to Wiolhelm170 powyżej napisała. Skoro nie masz deklaracji od niej na Miska, to nie ma problemu. Wiem, ze Misiek potrzebuje pieniędzy, ale ma także sporo deklaracji jednorazowych. Jest zabezpieczony. Ten owczarek ledwo stoi i nie ma nic. Nie reaguj proszę jakbym wydzierała Miśkowi kasę. Skomentowałam tylko wpis Wiolhelm170 dotyczący Jej deklaracji.
  18. Duży Misiek chyba ma więcej stałych deklaracji, niż wynosi opłata za hotelownie? Może więc zorientuj się i zapytaj na jego wątku? Gdyby dało się przenieść połowę Twojej deklaracji, to zawsze to jakiś krok do przodu. Ten szkielet nie ma już duzo czasu. Szpicuś chyba nie ma ani złotówki niestety
  19. Tola juz działa i psiaczek otrzyma pomoc :)
  20. Elu, dziękuję jesli możesz zrobić na Katowice. Rozmawiałam z Limonką80, zrobi na Gliwice. Prosiłabym tyklo w tytule dodać odbiór po świętach, bo Tola prosiła o dodanie tego ze względu na telefony" prezentowe". To miałybysmy ogarnięte ogłoszenia. Ja też ogłaszałam je na grupach FB i proszę o udostępniania, ale z marnym skutkiem. Jakos nie robią wrażenia maluchy.
  21. Chyba jest lepiej z tego co wiem od Limonki80. Mam ogromną prośbę. Ponad tydzien temu wysłałam p. Magdzie ze schroniska fotki maluchów. Mieli je ogłaszać. Dziś zaglądam na profil wolontariacki i na profil schroniska i maluchy nadal tam niestety się nie pojawiły. Nie mamy wizji na dom dla ani jednego. Może ktoś zrobić im OLX na Katowice i na Gliwice? Te półtora tygodnia dla szczeniaków to sporo, bo za kolejne póltora mogłyby już być we własnych domach, a nie ma ani jednego na horyzoncie.
  22. Mały miał wczoraj szczęście, bo wyjechala do DS Brawurka 20 min. po jego przyjeździe. I w ostatnim momencie przed jego przyjazdem dowiedziałam sie, że przechodzi przez ogrodzenia. Dom nie jest (niestety) z gumy, więc już kolejny musiałby byc z Suvi. I tak razem z Beą zajmują naszą sypialnię. W końcu chcielibysmy ją odzyskać, więc teraz już tylko muszą być dwie adopcje. Suvi rzeczywiście brakuje towarzystwa. Andżela dana na wybieg siedzi przyklejona do ogrodzenia i monotonnie szczeka. Żadnej z niej więc korzyści. Wczesniej Oreo i Marti od razu się do niej ładowali i ją zabawiali. Teraz nie ma żanego takiego wesołka i wychodzą z łaską, więc nie mam mowy o dłuższym pobycie z Suvi.
  23. No rzeczywiście tak to wygląda, jakbysię sączyło. Tola psiaka pokazuje i rozpytuje. Nie jest łatwo o pomoc dla takiego biedaka, bo i ortopeda konieczny, wyjazdy do niego i inna opieka niż nad zwykłym zdrowym psem, no i miejsce takie, żeby psiak dał rade funkcjonować na 3 łapach. Nasz Maxim nie ma tylnej łapy i często musi odpoczywać. Wczoraj jak o nim usłyszałam, to myslałam, że problem też jest z tyłem. U nas np. taki psiak nie dałby rady, bo psie pokoje mamy na piętrze. Trzeba brać pod uwagę miejsca z niewielką ilością schodów, legowiskami z ułatwionym wejściem. Spacery najlepiej bez smyczy, więc na zamkniętym terenie. Prowadząc go na smyczy mozna nie wyczuć momentu, kiedy pies jest zmęczony. Maxim czasem długo jest aktywny, a innego dnia często robi sobie przerwy w chodzeniu co kilka metrów.
×
×
  • Create New...