Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Chyba Tola musiałaby ją zarezerwować, potem mała musi zostać odebrana ze schroniska z psiakami, gdyby Asia zgodziła sie przyjechać po surowicę do Katowic. Trzeba jej ją podawać, przetrzymac ok. tygodnia i dowieźć do DT. Surowicę transportuje się w temperaturze lodówkowej. Dziś musiałabym wiedzieć jak wygląda sytuacja, bo mąż musiałby dostarczyć surowicę do Katowic.
  2. Tola teraz jedzie z Zulką do lekarza, bo jest bardzo źle. Problem jest taki, że mała bez szczepienia była wyprowadzana na teren schroniska. Wirus do roku czasu utrzymuje się w srodowisku, a ona jest w wieku, kiedy powinna być zaszczepiona i miec kwarantannę poszczepienną. Teraz ryzyko zarażenia jest większe. Trzeba podać jej surowicę, ale surowica jest u mnie na wsi. Nie wiem, czy udałoby się uprosić Aska7, żeby nadłozyła drogi do Zamościa i odebrała surowicę z Katowic, zeby ją tam dostarczyć. W tej sytuacji mąż dziś przywiózłby ją do Katowic. Tylko musi się znaleźć ktoś kto zorganizuje wyjazd i przekazanie małej. Nie ma sensu wszystkich angażować, jeśli na miejscu mała nie uzyska pomocy.
  3. Nie przejmuj się, ja mam aktywne. Tez nie spodziewałam się, bo pani juz ustaliła dzień, kiedy mogła po nia przyjechać. Jednak lepiej , ze rozmysliła się przy ankiecie, niż później. Nastya jest miłą i niekłopotliwą kotką. Nie ma tragedii, ze nie jedzie, choć liczyłam na powrót do stanu posiadania 10 kotów
  4. Pani zainteresowana nastyą nie odezwała się po otrzymaniu ankiety PA. Trudno, czekamy dalej. Mam foteczki Laimy, ale nie wszystkie mi tu wchodzą ze względu na rozmiar.
  5. Aska7, Alaskan chciałam jutro porozmawiać z Wami, jako z opiekunkami psiaka, bo jak wnioskuję po wątku, wspólnie sprawujecie nad nim opiekę? Chodzi o jego stan, chciałabym mu podać profilaktycznie choć jednorazowo surowicę, żeby nie był zagrożeniem dla Suvi, skoro wirus jest obecny w schronisku, a pies jest w tak fatalnym stanie. Mam jeszcze kilka spraw do ustalenia, głównie dotyczących kwestii weterynaryjnych. Zadzwońcie jutro do mnie lub dajcie znac, o której mogę dzwonić. Chcę miec wszystko przygotowane dla bezpieczeństwa reszty psów i szybkiego zaopiekowania weterynaryjnego nowo przybyłego psa. Zaraz po przyjeździe robię test na lamblie, pierwszą kupę daję do badania i mam umówioną wetkę w razie pilnej potrzeby. patrząc po zdjeciach na jego stan, na drugi dzień po przyjeździe powinien rano jechac na badania krwi, ew. usg, rtg. Chciałam to wszystko z Wami poustalać, bo musze umówić wizytę w przychodni. Czekam już jak na szpilkach na wyjazd owczarka ze schroniska. Cieszę się, że udało się to zrealizować.
  6. Sunia zapewne będzie nadal w schronisku, skoro jest zamknięte dla ludzi. Jesli jest w budynku dla pracowników, nie w zagrodce, to ryzyko załapania wirusa jest małe, bo gdyby było inaczej, to już padłoby pół schroniska, bo tam przecież psy nie są szczepione na parwo. Gdyby ktoś zaoferował DT i malutka mogłaby jechać z Aska7, to już po drodze u nas, podałabym jej profilaktycznie surowicę domięsniowo. Dałabym butelkę na następne profilaktyczne iniekcje. Koszt butelki to 80 zł, więc bez problemu na pewno udałoby się zebrać środki na zwrot kosztów i zakup butelki do oddania p. Karolinie. Mam jeszcze buteleczkę Fosprenilu, więc też mogę przekazać i podać pierwszą dawkę.Jesli zabezpieczy sie zdrowego szczeniaka, to ryzyko zachorowania jest zminimalizowane. Tola i Stefcia niestety nie dostały środków do czasu objawów, bo nikomu parwo w ich przypadku nie przyszło do głowy. Jesli ktoś więc ma dorosłego zaszczepionego psa i wziąłby tak zabezpieczoną profilaktycznie małą, to nie powinno byc żadnego problemu, jak u nas. Nie zaszczepiona Andżela przecież była w jednym pokoju i bawiła się ze szczeniakami. Dostała surowicę dopiero po zachorowaniu Toli. Koffi była odrobaczana na początku, potem szczepiona; jest i była zdrowa, mimo choroby swoich córeczek. Może pomysli o DT ktoś z dorosłym, zabezpieczonym psiakiem? Ona jest tak cudna, ze szybciutko znajdzie dom.
  7. I nawet nie myśl. W ciąży zgarnęłam dzikawą chorą kotkę, ktora mnie ugryzla i potem zmarła. Ja byłam w szpitalu, a Andrzej zawoził zwłoki do ZHW , gdzie badali mózg w kierunku wścieklizny. Przed porodem dowiedziałam się, że znajoma ktora była na kryciu, miala chlamydiozę w hodowli. Powiedzialam lekarzom, bo corka urodziła się z komplikacjami i slaba. Obie dostalysmy gentamycynę do czasu wyników. Noworodek dostawał dożylnie 4 razy na dobę ototoksyczną siekierę. Na szczęście testy nas i naszych psów wyszły ujemne. Nie popełniaj moich błędów.
  8. Dlaczego nieaktualne? Jesli suczka wylądowała dziś w zagródce, to przecież może we wtorek jechać z Aska7. Tym bardziej jej żal. Tylko nie ma gdzie jechać. Niestety do hoteliku nie może, Tola juz pytała, bo pies z chorą łapą jest niezaszczepiony i czeka go operacja. Ja tez nie widze nic złego w zapytaniu, tym bardziej ze suczce przydałby się nawet DT, a transport to okazja. Juz pisałam na zamojskim, że mam w domu surowicę i mogłabym jej podać od razu, jak dojedzie owczarek. I mogę dać do domu na nastepne podania profilaktyczne.
  9. Też zapytałam o to Tolę. Po drodze mogłabym małej podac już surowicę i dac butelkę do hoteliku.
  10. Niestety, jest ryzyko, jesli nie jest szczepiona. U nas nieszczepiona Andżela i szczeniaki dostały surowicę i potem dopiero szczepienie. Mam w lodówce surowicę, gdyby mała mogła jechac, to moge przekazać dla niej, żeby od razu ją zabezpieczyć.Jest szczepionka Novivac DP Plus, która daje odporność już po 3 dobach na parwo. Też je mam, ale raczej są w przychodniach dostepne na zamówienie, nie od ręki.
  11. Tolu, a nie możesz zadzwonić do kociej wolontariuszki, żeby dała ją na kociarnię? Chociaż w klatce. To chyba w budynku? Jest zimno, wirus w środowisku, może odejść w cierpieniach. Wiadomość o tej małej zepsuła mi święta. Ja jej nie mam jak wziać, ale może ktoś dałby jej dom i mogłaby jechać we wtorek z Aska7?
  12. Skoro jest na rękach w pomieszczeniu, to może nie dali jej do zagródki po parwo? Nie chcę nawet myśleć, że tam trafiłaby
  13. Tylko drugi dom będzie sprawdzany i tyle. Więcej z wielu dzwoniących nie nadawało się nawet do wysyłania ankiety. Teraz bardziej, ale uwierz że różnice są bardziej widoczne na zdjęciach, niż na żywo. Normalnie sprawdzam, który ma biale włoski na klatce i w jakim kształcie idzie to pasemko. Tylko jedna suczka ma inną sierść niż rodzenstwo, taką gesciejszą i o brązowym odcieniu w świetle.
  14. Wiem, wiem. Tylko tamta rodzina juz dłużej czekała na sprawdzenie na kota. Jednak mąż mial tyle na glowie, ze dopiero niedawno to dla nich zrobił. Oni są w 100% zdecydowani na Koffi po Poznaniu jej na żywo. Jeszcze tylko my tam do jedziemy. Za to są wolne wszystkie trzy szczeniaczki córeczki Gajki.
  15. Juz jestem i od razu wyszłyśmy na spacer. Andżela czuje się już całkiem u siebie. Bardzo pobudziła się na spotkanie ze szpicusiem. Musialam ja oddzielić. Ona nie gryzie, tylko bardzo warczy i straszy tym. Może wyczula zapach schroniska. Na szczęście Wolfik się nie przejął.
  16. Jeden ma juz zaklepany domek, mąż byl juz dzis na wizycie Wszystko w porządku i maluch jedzie na święta juz do swojego domu, bo Pani ma 3 tyg. urlopu. Jutro ogarniemy kwestie domu dla drugiego malucha.
  17. Jest boski. Totalna przylepa i wesołek. Nie odkleja się ode mnie. Jest jednak wielkości naszego Wolfa i nie jest chudy. Jest w bardzo dobrej kondycji, kupy wzorcowe, ale i tak dam zbadać. Juz nie jest w pokoju z Luśką bo wyparzyl za mną i jest wszedzie
  18. Dziewczyny, działacie ekspresowo! Jednak sytuacja też pilna, bo psiak wygląda gorzej niz Borys, kiedy przyjechał.
×
×
  • Create New...