Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Też zapytałam o to Tolę. Po drodze mogłabym małej podac już surowicę i dac butelkę do hoteliku.
-
Niestety, jest ryzyko, jesli nie jest szczepiona. U nas nieszczepiona Andżela i szczeniaki dostały surowicę i potem dopiero szczepienie. Mam w lodówce surowicę, gdyby mała mogła jechac, to moge przekazać dla niej, żeby od razu ją zabezpieczyć.Jest szczepionka Novivac DP Plus, która daje odporność już po 3 dobach na parwo. Też je mam, ale raczej są w przychodniach dostepne na zamówienie, nie od ręki.
-
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Fajne imię. Mam sentyment. Mój pierwszy york to był właśnie Cymek, od rodowodowego Cynamon. -
Tolu, a nie możesz zadzwonić do kociej wolontariuszki, żeby dała ją na kociarnię? Chociaż w klatce. To chyba w budynku? Jest zimno, wirus w środowisku, może odejść w cierpieniach. Wiadomość o tej małej zepsuła mi święta. Ja jej nie mam jak wziać, ale może ktoś dałby jej dom i mogłaby jechać we wtorek z Aska7?
-
Skoro jest na rękach w pomieszczeniu, to może nie dali jej do zagródki po parwo? Nie chcę nawet myśleć, że tam trafiłaby
-
Tylko drugi dom będzie sprawdzany i tyle. Więcej z wielu dzwoniących nie nadawało się nawet do wysyłania ankiety. Teraz bardziej, ale uwierz że różnice są bardziej widoczne na zdjęciach, niż na żywo. Normalnie sprawdzam, który ma biale włoski na klatce i w jakim kształcie idzie to pasemko. Tylko jedna suczka ma inną sierść niż rodzenstwo, taką gesciejszą i o brązowym odcieniu w świetle.
-
Dziewczyny, działacie ekspresowo! Jednak sytuacja też pilna, bo psiak wygląda gorzej niz Borys, kiedy przyjechał.
-
Dzieki i wzajemnie, Rozi
-
To nie koniec dobrych wieści. dziś Koffi miala spotkanie z chętna rodziną. Bala się obcych osób, ale sunia państwa była bardzo kontaktowa i ją zachęcała do kontaktu. O jej reakcję rodzinie chodzilo. Rodzina jest wiec na tak. Pani ma wysłać fundacji ankietę PA. Gdyby doszło do adopcji, to moga ja odebrać po świętach, żeby nie fundować stresu w związku z goszczeniem rodziny.
-
Brakło mi lajków . Dzis bylo spotkanie zainteresowanej rodziny z Koffi , popołudniu bedzie wizyta PA dla szczeniaczka miedarskiej Gaji. Mam nadzieje, ze i owczarek będzie szczęśliwcem i podobnie jak im, jemu tez uda się zmienić życie.
-
Czy ktoś podejmie się założenia wątku owczarkowi? Może wtedy jeszcze dorzuci się do deklaracji ktoś, kto tu nie wchodzi? Teraz święta za pasem, moze chudzina doczeka się w prezencie dodatkowych deklaracji. Gdyby został zarezerwowany, to na pewno zostanie przeniesiony. To już dla niego czas z pełną miską i z bezpieczeństwem. Teraz każdy dzień może być ostatnim.
-
Rzeczywiście to on, tylko w lepszej kondycji. Widać z bliska, ze ma taki dłuższy włos, więc skoro teraz wygląda tak nędznie, to pod spodem są chyba same kości.
-
Nawet nie pytałam. Prosiłam tylko, zeby mu kupił test na lamblie i zrobił. I podał zwykłe odrobaczenie. Dziś był w przychodni z Luśką, wysyłał książeczkę dla Stefci, na jutro ma umówiona panią do Koffi i teraz poprosiłam go, żeby z moją mamą pojechal na wizytę do p. Marzeny w sprawie szczeniaczka. Musimy to jakoś w te kilka dni poogarniać. Jeszcze musze umówić odbiór naszej szczeniaczki, bo przetrzymuję ja od 3 tyg.
-
Ja mam kontakt, zglaszałam już kolegę Andżeli i ją samą też pokazałam. Niestety, bez odzewu. Wczesniej jeszcze przy innym psie dostałam info, że maja bardzo dużo zgłoszeń i nie są w stanie pomóc. Po prostu w każdym schronisku jest co najmniej kilka psów tej rasy, a na FB, ledwo wchodzę to pojawiają się mi posty od osób, które n grupach piszą, że szukają nowych domów swoim psom. Parę dni temu ktoś zrobił zdjęcie cudnemu porzuconemu długowłosemu psu z pytaniem, czy to nie czyjś. Nie wiem, czy tylko skończyło się na pokazaniu zdjęcia, czy psiak został zabrany. Owczarkowcy siedzą też na grupach rasy na FB. Na wszystkich pokazuję psy wymagające pomocy. Z Suvi, bo Andżela mieszka w domu, a już następnego psa za nic nie wepchniemy do domu. Tak myślałam, że gdyby się udało, to Suvi skusilibysmy dodatkową kołderką ( uwielbia nowe warstwy rozkopywać) do drugiej budy i zamknęlibyśmy kojec. Pies jest ponoć uwalany w kupach, więc najpierw trzeba by go odizolować i od razu porobić badania i testy. Jest w takim stanie, że gdyby Tola na fundację zrobiła zbiórkę, to bez problemu na pewno ludzie ulitowaliby się nad nim i zebrałaby się potrzebna na weta kwota. Moja wetka może zrobić zbiorczą przelewową fakturę na koniec leczenia. Po leczeniu kojec i budę łatwo zdezynfekować. Oczywiście, może ktoś ma jakiś inny pomysł lub lepsze np domowe miejsce. Zaproponowałam miejsce, żeby było od czego ruszyć, bo czesto to jest głównym problemem w pomaganiu dużym samcom. Nie wygląda na starego, jesli się wyleczy i odkarmi, to będzie piękny adopcyjny pies.