Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19280
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. No tak, myślałam że chodzi o wiedzę praktyka szkoleniowca. To o czym piszesz, rzeczywiście mi nawet do głowy nie przyszło. I nie pomyślałam, że ktoś mógłby tak robić, nie biorąc pod uwagę kilkulatków, a do domów z takimi dziećmi na pewno nie zaryzykowałabym oddania Andżeli. Mój ON mix Fly zaatakowałby. I Ciapciak choć nie owczarek, też. Gdyby kazdy był pojedynczo, pewnie skonczyłoby się na ugryzieniu, ale we dwóch mogłoby być jak z Andżelą i jej kolegą. Dlatego zawsze są zamknięci na klucz, jak ktoś jest u nas.
  2. Badanie krwi Andżeli i kapiel kosztowały 180 zł. 100 zl jest na koncie ZEA, wiec poprosiłam o fakturę na ta kwotę. 80 zl wyłożyłam.
  3. Nie ogarnę tego, a i tak już większosć wpłat wpłynęła do Limonki. Sprawdzę jeszcze raz konto. Mąż Toli juz dzwonił, żeby je potwierdzić. Ewa Marta w widoczny sposób zapisała rozliczenie. Potem doda się je na początek.
  4. To już coś. Może ktoś jeszcze zgłosi się do współopiekowania się biedakiem na wątku? Jestem taką "przypadkową osobą", nie szkoleniowcem, ale nie mamy z Andżelą problemów. Gdyby nie to, że przyjechał onek Maro i mamy inne duże, nieadopcyjne psy, to bez zastanowienia napisałabym, że go wezmę. Jednak na adopcję któregoś z psów u nas można czekać bardzo długo, a jego każdy dzień jest męką wegetacji. Andżela jedynie jazgotem zareagowała na kuriera. Biegała wzdłóz bramy. W domu jest fajna, nawet juz nie goni za małymi psiakami. Nie bałabym się jej dać do domu, gdzie wychodziłabym na smyczy na spacery. Byle nie była u kogoś maszynką do szczekania przy bramie. Bo to jedyna sytuacja kiedy wyraźnie odbija sie jej przeszłosć. ładnie przywitała córkę, która do nas przyjechała. Wg mnie każdy duży piez w schronisku z nieznaną przeszłościa może podobnie zareagowac. Wiekszosć z psów po prostu jest lepiej pilnowana. Juz o tym pisałam, że u nas w okolicy jest wiele duzych psów, szczególnie w typie ON, które podobnie wściekle reagują na swoich posesjach na obcych za ogrodzeniem. Ludzie zupełnie sobie z nimi nie radzą i nawet nie próbują odwoływać czy odciągać.
  5. Żeby coś ruszyło, to trzeba załozyć mu wątek, szukać deklaracji stałych i miejsca. Widac, że jest starszym psem, może starszy od Andżeli. Spędza właśnie 13 miesiac zamknięty w tej drewnianej szopie z małym okratowaniem, które jest jego jedynym oknem na świat - bez wychodzenia stamtąd. Pies w międzyczasie na pewno nie zostanie zagryziony, nie umrze z głodu czy nie adoptowany ze schroniska z opinią "psa ludojada", więc mysle ze warto zadziałać z wątkiem. To zawsze krok do przodu. Dla mnie osobiście, jesli tak miałby spędzic resztę życia, litościwsza byłaby eutanazja. Nie macie pojęcia, jak wyglądała Andżela. Totalny smród, ulepiona moczem i brudem, łapy w drożdżakach. Mimo, ze pies żyje, to tak naprawdę nie jest życie, a umieranie na raty bez nadziei.
  6. Dziękuje. Taki super pies, a Tola mówiła, że u niej w ogłoszeniu tez nie ma nim żadnego zainteresowania, więc musi sie ludziom nie podobać.
  7. Bardzo Cie proszę, zrób post z wpłatami na szczeniaki, jakie dotarły na konto Andrzeja. Doszły dziś wpłaty od Alaskan 50 zł, Ellig 100 zł, Agat21 - 100 zł. Jesli mozesz podliczyć wszystkie, odjąć koszt grudniowy tu wstawiony i napisać ile zostało na styczeń, to bedę bardzo wdzięczna. Sama nie dam rady, bo dzis miałam już jechać uśpić Słodziaczkę, ale pierwszy raz od 4 dni poszła do wody i zrobiła normalne siku. Podobno z takim uszkodzeniem nerek nie ma żadnych szans, ale nie miałam sumienia. Dalej więc siedzę godzinami przy kroplówce.
  8. Jesli ktos da rade wyróznić, to byłoby cudownie, bo mimo że to pies idealny, to nie ma zadnego zainteresowania Ani jednego wzietego tel czy obserwowania. 60 wyswietlen, to tyle co nic. Link: https://www.olx.pl/d/oferta/wolfik-przemily-wesoly-mix-szpic-sredni-czeka-na-dom-CID103-IDNfq3g.html?bs=olx_pro_listing
  9. Tak, samiczkę tą na drugim planie. Dotad czuły się bezpiecznie z psami Ma poszyte rany, tylko na ptakach długo się goi. Kure goilismy 1,5 mies w domu. Gęsi nie zamknę. No i gąsior zawodzi. Szukał jak jak była operowana.
  10. Tak wlasnie jest. Do mnie dotarły tylko wpłaty za ostatni rachunek szczeniąt. Teraz Limonka80 podaje swoje do wplat. Będzie zamawiać kwiaty a reszta będzie dla psów, które Badia miala pod swoją opieką.
  11. Andżela już po fryzjerze. Mąż musiał pomagac pani groomerce, ale obyło się bez sensacji. Wieczorem powinnam miec wyniki z jej badania krwi. Na razie nie mam rozliczenia, bo kiedy sprzątałam u jamnikowych szczeniaków, to laima z Wolfikiem sforsowały siatke w ptasim ogródku i zaatakowały gęś. W międzyczasie więc mąż musiał jechać z nią na szycie. Zajęliśmy w przychodni pół dnia i zrobił się zator w poczekalni.
  12. Dotarły kolejne dwie wpłaty na szczeniaki: Tianku 30 zł, Mruczka 150 zł. Bardzo dziękuję. Limonka80 postara się powysyłac swoje konto, tylko nie wiedziała, czy bedzie miec zasieg w miejscu, gdzie jest.
  13. Kiedy była w domu czy w zagrodzie, to nie reagowała na przyjazd obcych osób. Nawet nie zaszczekała. Wczoraj były luzem przy bramie, kiedy przyjechal. Za wszelka cene chciała go dorwać przez bramę, nie reagowała na mnie. Kiedy odjechał, była tak pobudzona, że jeszcze pogoniła Lonię przez cały ogród. Nie jest dominująca, bo jej na to nie pozwalamy. Próbowała się ustawic, ale Ciapciak zadbał o to, żeby nie obrosła w piórka. widział, że staramy sie ją ogarniać i korygowac zachowania i sam też to robił . Najczesciej wystarczyło, że stał nad nią wyprostowany i niewruszony na jej warczenie. Po iluś razach odpuściła. Od przyjazdu Maro skupiła sie na nim i znacznie wyluzowała. Wczorajsze zachowanie chyba byoa reakcją nawykową utrwaloną w poprzednim domu.
  14. I niech taki pozostanie. Andżela dała wczoraj niezły popis przy kurierze. Maro zachował sie bardzo kulturalnie.
  15. Już pisałam na wątku jamniczej rodzinki, ze od 3 dni próbuję ratować moją yorkę. Nie dałam rady tu zaglądać, ale na biezaco robimy, co trzeba. Myslałam, że imie to Marco i takie lekarka zapisała. Jest bardzo chudy, ma nadal luźne ogromne kupy, mimo metronidazolu i antybityku. W obu uchach ropne zapalenie, do tego zakazona rana na lewym uchu. dzis już ładnie goi się, po wczorajszym oczyszczeniu. Dla aska7 nie jest ogromny, ale u nas to największy z psów. Jest wyższy i dłuższy od Ciapciaka, tylko lżejszy o 11 kg. Może na zdjęciach nie rózni się od Andżeli, ale na żywo bardzo. Jest wiele większy, ma ogromne łapy. Ona jest drobniejsza, proporcjonalna. Stali się nierozłączni. Maro jest jej cieniem, robi i jest wszędzie, gdzie ona.
  16. Teraz doczytałam dopiero ostatnie strony, bo trzy dni próbuję ratować moją sunię, której przestały pracować nerki. Pół dnia siedzę na kroplówkach, a zasięg mam tylko na zewnątrz, bo juz wróciłam na wies z Katowic. Dziś chyba czeka mnie najtrudniejsza decyzja. Dziekuję bardzo wszystkim za zaangażowanie. Znalezienie dobrych domów wyrzuconej rodzinie to ostatnie zadanie, jakie Basia wzięła na siebie. Wczoraj wieczorem rozmawiałam z p. Magdą i jest jeden fajny dom dla suni. Rozmawiałam z panią, jest naprawdę sympatyczna i konkretna. Jesteśmy umówieni na jutro. Przepraszam, ale nie jestem na razie w stanie jako pierwsza odbierać telefonów. Rozmawiałam z Tolą i zgodziła się ponownie wziąc na siebie pierwszy kontakt. Stokrotnie dziękuję. Myslę ze sprawniej odbędzie się szukanie nowych domów. Tola działa szybko, oddzwania jesli nie może odebrać. Nie wiem, czy wszystkie ogłoszenia sa wyróznione? Weszłam na konto meża i chciałam potwierdzic otrzymane wpłaty z deklaracji podanych przez Ewę Martę. Dziś wstawię rachunek, tylko mąż musi wypisac, a jest z Andżelą w przychodni. Ewa Marta - 100 zł - wpłacone agat21 - 100 zł Limonka80 - 100 zł - wpłacone Tianku - 30 zł Aldrumka - 70 zł - wpłacone Nesiowata - 30 zł - wpłacone Jankamałpa - 50 zł - wpłacone Poker - 100 zł - wpłacone 230 zł ( z bazarkiem) Alaskan Malamutte - 50 zł Bazarek Poker - 130 zł Lipsik - 50 zł- wpłacone Elik - 50 zł - wpłacone Kropka73 - 100 zł - wpłacone Tola - 50 zł Ellig - 100 zł Razem na konto wpłynęło780 zł.
  17. Pogryzione ucho jest w gorszym stanie. Dzis przechodzimy na metronidazol w leczeniu lamblii, wiec mam nadzieję, że też pomoże na bakterie w uchu. Nie dawal sobie za bardzo sprawdzić uszu ani zębów. Musimy wytrzymać do poniedziałku. Obawiam sie, ze będzie musiał dostać premedykację przy oczyszczaniu rany. Najwyzej jutro zaleję ucho antybiotykiem. Dzis wypuściłam onka z moimi psami i jest ogromny. Jest wyższy i dłuższy od mojego Ciapciaka. Po odkarmieniu powinien mieć z 45 kg. Je jak dziki.
×
×
  • Create New...