Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19315
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Lalunia cały czas mi chodzi po głowie:roll: . Niestety, teraz mam na tymczasie podobną do dobermana młodą suczkę, która razem z moimi szczeniakami roznosi całe mieszkanie i nie mam miejsca na następnego tymczasowicza. Pytam o lękliwość Laluni, bo wiosną chciałam zabrać z krakowskiego schronu suczkę, która była tam jeszcze dłużej. Też miała być wg wolontariuszki nieśmiała i trochę płochliwa. Pojechałam po nią, po czym okazało się, że jest całkowicie zdziczała, nie da podejść do siebie nawet pracownikowi, gryzła i nie udało się jej zalozyć smyczy. Nie nadawała sie do życia wsród innych psów, kotów, nie mówic nawet o małym dziecku, które mam. Może do samotnej, starszej osoby, to tak. Zamiast niej wziełam 8-letnią sunię dwa dni przed porodem. Małym i mamusi znalazłam super domki. Państwo, którzy ja wzieli wiedzieli ile ma lat, są nią zachwyceni i ciągle kontaktują się ze mną. Może i Lali udałoby mi się coś znaleźć, tylko chodzi o tą jej psychikę. Do Krakowa mogłam jechac bez problemu, bo blisko, ale po Lalę (zakładając, że znalazłabym wcześniej dom dla Żabci) jest już daleko. Gdyby był jakis transport i później okazało się, że wymaga specjalnych warunków, to co ja z nią zrobiłabym? Natomiast gdybym po nią sama przyjechała, a ona byłaby taka, jak ta krakowska weteranka, to mój mąż juz nigdy nie pojechałby ze mną nigdzie w sprawie kota lub psa w potrzebie. Już w Krakowie zarzekał się;) . Lubię starsze psy, bo są spokojne i zrównowazone. Nie ma tych wszystkich kłopotów związanych z wychowaniem szczeniaka. Dziwię się, że ludzie nie chcą takich kilkuletnich psów:shake: .
  2. Do góry Laluniu, obys zimę spędziła w nowym domku. Czy Lala jest łagodna i zgodna w stosunku do innych psów? Na zdjęciu wydaje się być bardzo spłoszona. Czy jest taka, czy tylko przypadkowo się wystraszyła? Wiem, że tyle lat spędzonych w schronie na pewno zrobiły swoje z jej psychiką, ale czy ona nadaje się do każdego domku, czy musi mieć jakieś specjalne wymagania?
  3. Moje psy bywały leczone u dr Kiełbowicza. Rzeczywiście ceny za wizyty, leczenie i zabiegi są nieprzeciętne:-o .Ostatnio trzy wizyty i zabieg na powiekach u mojego psa kosztował 1500 zł. Sunia rozerwała szwy, poprawił to wszystko mój lekarz, który wziął za to 1/10 kwoty zabiegu, a pracę miał taką samą, jeśli nie gorszą, bo poprawiał przecież. Na wizytę trzeba umówić się wcześniej. Nie liczyłabym na te jedyne 100 zł, każda wizyta kosztowała mnie więcej. Jeśli chodzi o skuteczność p. doktora, to polecam. Byłam też u drugiego znanego w kraju specjalisty i nie byłam wcale zadowolona. Co prawda miły pan, ale zlekceważył problem. Dr Kiełbowicz jest nie tylko świetnym i dokładnym okulista, ale także równie dobrym chirurgiem. Polecam, jedynie trzeba mieć niezłe zaplecze finansowe. Poza tym na początek trzeba porobić wszystkie badania, żeby stopniowo wykluczać przyczyny choroby czy nadmiernego łzawienia, a to też kosztuje. Plusem jest to, że dr Kiełbowicz sam pobiera materiał do badań i nie trzeba nigdzie indziej jeździć.
  4. Jaaga

    Nemi

    Martyna, my już jesteśmy w domu. Napisz, czy dojechaliście bez problemu i jak się Nemi czuje w nowym domu. Czy Nelka polubiła siostrzyczkę?
  5. Do góry sunieczko. Masz na imie tak samo jak ja ;) .
  6. Georgina, dostałam od znajomej zdjęcie siostry twojego maluszka. Jest duzo większa od niego i nie ma takiego rozczulającego wyglądu. Nie żałuj, że nie czekałaś na chłopaczka u mnie, bo Martyna czekała na pieska, a tu same sunie urodziły się :eviltong:. Jeszcze mam jedną sunię wolną, ale chciałabym ją sprzedać za granicę, bo za dużo byłoby dziewczyn z jednego miotu na naszych ringach. Czekam, aż wyjdą im ząbki i wtedy pomyślimy o domku dla niej. Martynko, dzisiaj małe były zaszczepione, więc za dwa tygodnie, po odbiorze miotu, Nemi może jechać do domu :razz: . Jeśli chodzi o Judy, to mnie, podobnie jak Nessti najbardziej podobała się jako chinka.
  7. Nessti, cieszę się, cieszę. Tylko, że oprócz pięciu białych kulek mam jeszcze siedem małych yorkusiów. Wszystkie razem funkcjonują jak porządne tornado:evil_lol: . Nawet ich biedne mamusie uciekają:diabloti: . Kokietka jest tak ładna, że jak dłużej u mnie pobędzie, to jeszcze sie rozmyślę i nie bedę chciała zawieźć jej Martynie, a co wtedy bedzie? :cool3: Ciągle patrzę na jej włos i napatrzeć sie nie mogę, bo ma idealnie prosty i tak go duzo, że chyba Nelka nie miała tyle w jej wieku.
  8. Martyna, przyłączam się do gratulacji. Kokietka też gratuluje siostrze sukcesu;) i marzy o podobnych w przyszłości. Napiszę do ciebie odnośnie odbioru małej, bo może zrobimy to szybciej. Młode dają nieźle popalić:evil_lol: i nie wiem, czy wytrzymam z nimi wszystkimi tak długo.
  9. Witam serdecznie wszystkich kochających maltańczyki i ich psiaki. Pozdrawiam Martynę i Nelusię, która sie u mnie urodziła:multi: i Anię z Judy. Aniu, dziekuję za przysyłane zdjęcia Judki, wyrosła z niej piękna panna. Wszyscy macie piękne białaski i widzę, ze coraz wiecej osób zako****e sie w tej rasie :lol:.
×
×
  • Create New...