Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Tak, rodzice przyjechali. Dziękuję bardzo, rzeczywiście paczka mogla z nimi jechać, ale kto by to wiedział. Wszystko poszło tak błyskawicznie.
  2. Wg moich obliczeń jest 440 zł stałych deklaracji, bo Nadziejka zadeklarowała przez 2 mies., więc to ujęłam w innych formach zadeklarowanej pomocy. Możecie sprawdzić proszę, czy wszystko zgadza się w pierwszym poście? Od kilku dni kiepsko się czuję i wszystko mi jakoś opornie idzie. Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc, wsparcie suni i ogromne zaangażowanie. Ten wątek powinien być chyba Limonki80, bo to Ona ruszyła wszystkich, zmobilizowała i zmotywowała :) Czekamy teraz na jutrzejsze wieści ze schroniska.
  3. Ja zupełnie w finansach Suvi nie orientuję się. Poczekajmy może na Aska7. jak zrobi rozliczenie, to na pewno da znać.
  4. Sara pojechała Państwo fajni, Sara najpierw nie chciała wejść do auta, ale potem do pani merdala ogonkiem.
  5. Maro znowu się drapie. Zapytalam, czy zmieniono mu karmę i zaproponowałam dodawanie oleju rybiego, bo odkąd mu kupiłam i podawałam, to wlos sie poprawił. Podobno ciągnie do wszystkich psów. Andżela tez za nim tęskni. Oni byli jak bliźniaki nierozłączni.
  6. Gdybyś mogła Laime, ale na Opole, to byłabym bardzo wdzięczna. To młody pies, bez większych problemów a ani jednego zapytania o nią.
  7. Trudno, ale trzeba się kierować tym, co dla Sary jest lepsze. Poprzednia suczka panstwa ma nietypową urodę, raczej trudno będzie znaleźć im podobną. Po śmierci swojej Sary tez rozglądałam się za podobnymi suniami- wilczastymi w urodzie i umaszczeniu, a w końcu adoptowalam ryżą Nelę. W międzyczasie doszłam do tego, że nie będę miała drugiej Sary juz nigdy, a fizyczne podobieństwo innej suczki może sprawiać staly ból. Adoptowalam Nelę na zasadzie podobieństwa, ale ich sytuacji; obie były tak samo zagubione w schroniskach i potrzebowały domu.
  8. Mam nadzieję, że wszystko będzie w najlepszym porządku. Pan umowil sie na 11.30.
  9. Nie chciałabym być Martą Alicją nawet przez tydzień. Napisalam jej, że Melci przydałyby się feromony, a ona sama je od razu do nas zamówiła. Sama Meli szukała transportu, ogarniała zbiórki na platny transport, na spłatę długu w poprzednim miejscu, pisze prośby o deklaracje na jej utrzymanie, a to tylko jeden pies. Takich psów i kotów wkolo jest tam sporo. Akurat na jej i na biłgorajskim profilu są ciągle udostępnienie, prośby o DT czy pomoc w transporcie. I jakos to wszystko ogarnia. Uważam, że ma ogromne serce, bo wielu odpusciloby sobie , kiedy wszyscy wkoło mają zwierzęta gdzieś i tylko jej jednej nadal zależy. Co do czekania ze zlamaniem, to mnie przy otwartym złamaniu (!) u starego psa ortopeda wyznaczyl termin operacji za 2 tyg. i uważał, że nic psu sie nie stanie, mimo że kość mu wystawała z łapy. To oczywiście było nie do przejścia. Pies ( moze ktoś jeszcze pamieta dogomaniackiego onka Oskara) został zoperowany gdzie indziej od razu. Jednak jeśli złamanie jest stare, to rzeczywiście kilka dni niewiele zmieni, a poważną opercje lepiej robić w miejscu, gdzie pies zostanie porządnie zabezpieczony i będzie pod stała domową opieką.
  10. Dziękuję i zapraszam :) Sprawdziłyście, czy zgadzają się Wasze deklaracje?
  11. Zapraszam na wątek suczki z tego samego schroniska. Dwie deklarowiczki przeniosły deklaracje z Maro po jego adopcji na nią własnie, może ktoś jeszcze się zdecyduje na pomoc w utrzymaniu suczki?
  12. Zapraszam na wątek innej, podobnej do Suvi suczki z tego samego schroniska. Może ktoś z deklarowiczów Suvi zechciałby przenieść na nią swoją deklarację?
  13. Zapraszam serdecznie na wątek starszej suczki:
  14. Tola w poniedziałek jedzie do schroniska w tej sprawie. Psiaki, które zostaną zarezerwowane, zostaną zaszczepione.
  15. Zakładam wątek suczce, którą Tola wypatrzyła w zamojskim schronisku juz jakiś czas temu. Rozmawiałysmy o niej i ostatnio zrobiła jej zdjęcia. Sunia jest starsza, smutna, zrezygnowana, średnio/większa i szorstkowłosa z filcami na grzbiecie - najmniej zachęcający do adopcji typ psa w schroniskach.. Do tego ma nienaturalnie duży brzuch, wymagający zdiagnozowania. Nie wiemy, ile żyje w schronisku, ale jesli nie uda się jej wyciągnać, to betonowa wylewka zalana moczem i usiana kupami bedzie ostatnią rzeczą, jaką będą widziały jej oczy. Suczkę mogę przyjąć na hotelik, jednak tylko wtedy, kiedy zbiorą się pełne deklaracje na jej utrzymanie. Nie podejmę się finansowej odpowiedzialności za suczkę.Jak pisałam na zamojskim wątku, inaczej nie dam rady pomóc, bo mam swoje adoptowane psy i koty na utrzymaniu. Wątek jest po to, zeby nie wprowadzać dalszego chaosu na zamojskim, bo już wszyscy pogubili się który post dotyczy której suni i ile jest deklaracji zebranych. Koszt hotelowy suczki to 15 zł z jedzeniem za dzień. Zaraz zbiorę deklaracje, które zostały złozone na ogólnym wątku. Sprawdżcie proszę deklaracje, czy się zgadzają. Stałe: Limonka80 - 50 zł Mruczka - 50 zł Nesiowata - 10 zł Agat21 - 20 zł Czetka - 30 zł Fundacja ZEA - 150 zł Tianku - 10 zł elficzkowa - 30 zł Iwona z Sosnowca - 20 zł malti - 20 zł opiekunki od Norci - 30 zł (przez rok) Yoana 20 zł (od marca) Razem stałych deklaracji: 440 zł Inne: agat 21 50 zł w marcu Nadziejka po 30 zł przez 2 miesiące Zapraszam wszystkich na wątek!
  16. Rozmawiałam z Tolą i zmieniła swoją deklarację. Zamiast osobno zadeklarowanych karmy i pieniędzy na weta, fundacja ZEA przekaże co miesiąc 150 zł stałej deklaracji, a zbiórkę na leczenie zrobimy na ratujemy zwierzaki. W tej sytuacji sunia ma z tego co wyliczyłam 310 zł stałych deklaracji. Założę jej zaraz wątek, żeby tu na ogólnym juz nie mieszać i nie gubić się. Jednak zaznaczam, że nie jestem odpowiedzialna za finanse suni, tylko chodzi o przejrzystosć i dalsze zbieranie deklaracji.
  17. Ja mogę przyjąć sunię z pełnymi deklaracjami i wtedy załozyć oraz prowadzić jej wątek lub sunia musi mieć opiekuna, który bedzie za nią odpowiadać w kwestii finansów i sam założy wątek. Gdyby tak się stało, to w poniedziałek Tola jedzie do schroniska dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja Drugiego i jeśli będzie mógł jechac, to pewnie Aska7 bez problemu przywiozłaby sunię. Znając Aśkę, to przyjedzie najszybciej, jak tylko da radę. Niestety, przy kilku psiakach hotelikowych musze mieć pewnosć, ze będziemy mieli z czego zapłacić ZUS i inne płatności, więc nie mogę wziąć psa finansowo nie zabezpieczonego. Jak pisałam powyżej mam sporo adoptowanych zwierząt na utrzymaniu, a sytuacja coraz trudniejsza. Sunia, jesli jest średniej wielkości, a tak wnioskuję ze zdjeć, mogłaby przyjechać do nas za 15 zł za dobę z jedzeniem.
  18. Dostałam fakturę z przychodni. Koszt pelnego badania krwi i leczenia wyniósł 330 zł. To zadeklarowała się pokryc fundacja ZEA. Fakture wysle do fundacji z prośbą o wstawienie tu, bo nie potrafię odpowiednio zmniejszyć. Jest jeszcze do zapłacenia w przychodni w Jastrzębiu Zdroju 160 zł za Alizin. Tylko musimy tam jechać uregulować płatność i wziąć paragon. Tu ponowię apel-zostalo sporo Alizinu w butelce. Czy ktoś kojarzy sunię z zapaleniem macicy czy w możliwej ciąży? Czasem ludzie się zastanawiają czy przygarnięta sunia nie mogła być pokryta, a wystarczy podać Alizin i po lęku. Moge go wysłać. Może przyda się w jakimś przytulisku czy DT? Koszty paliwa na jezdżenie po wetach bierzemy na siebie.
  19. Poker, tu sytuacja jest całkiem inna. W Miedarach są wolontariuszki i pracownice, które robią zdjęcia, jeżdżą na wizyty, zawożą psy do domów. Jest kierowca, który jeździ też i wet, który szczepi i odrobacza. Od dziewczyn dowiesz się wszystkiego o psie. Tu wiadomo tyle, ile Tola dowiedziala się od pracownika. Jeśli komuś wpadnie w oko, to musiałby sam chyba ze zdjęciem jechać do Zamościa i szukać suni w schronisku. Na to nie ma chętnych, juz przerabialysmy z Tolą. Pozostaje też sprawa, co byłoby gdyby pies mial wrócić z adopcji? Taka była sytuacja z Martą z miedar i to Basia zadzwoniła i wyprosiła u nas miejsce, bo suczka miala w 2 godziny wrócić z wszystkimi dziećmi do schroniska. Wczesniej Basi bardzo dużo psiaków ogłaszałam bezpośrednio ze schroniska i znajdowały domy, ale tylko dzięki zaangażowaniu i pomocy Basi i dziewczyn. Tam bez problemu w ten sposób znajduje się domy nawet dla dużych psów.
  20. Dziękuję. Numer moj, bo pewnie i tak tłumów chętnych nie będzie. Chyba cos musiałabyś choć minimalnie zmienić, żeby serwis nie usunął.
×
×
  • Create New...