Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Transport, którym jechały wozi tez ludzi, wiec nie będą zabierać zwierząt. to samo było przy lockdownie z firmami przewozowymi. Napisalam do Oli, czy ktoś ze schroniska nie potrzebuje miejsca.
  2. Jutro Aska7 dowiezie tez do nas koteczke Sisi. Juz umówiłam się z jej nową pańcią, że przyjadą ją jutro odebrać.
  3. Ludzie tak, ale chodzilo o zwierzęta. Ola wlaśnie potwierdziła, że ten transport, co mial być, jest nieaktualny. Nie wiem nic więcej, bo ma sesje i jak to określiła milion wiadomości od ludzi.
  4. Marina ma polskie konto, o które chyba chodzilo Poker. Ja ciągle o nich myślę. Dzis mąż mówił do Laimy, jaka jest szczęściarą. Na 05.03 byl przewidziany transport, ale już raczej nie przejdzie. Dzis Tola mówiła, że chyba wladnie wstrzymano transporty zwierząt. Tak się cieszylam, ze udalo się nazbierać na transport kotki do nas. Ola powiedziala, ze gdybyśmy tu chcieli wziąć jakiegoś psa, to tez na pewno się nazbiera.
  5. I nawet być może szybciej, niż myślisz. Jeśli jutro rano Tola zdąży się skontaktować ze schroniskowym wetem, żeby go jednak nie zaszczepił, to Drugi może jechać jutro do Zabrza na szpitalik na tydzień; tam gdzie były szczeniaki z parwo. Dr Parczyk zgodził się go wziąć do siebie. Bylby od jutra bezpieczny i pod kontrolą weta, a Aska7 nie jechałaby dwa razy w taka trasę.
  6. Jeslu Aska7 sie zgodzi, to daj ludziom znać i adres, żeby ją od nas odebrali. Macie możliwość je wyłapać? Zanim zaczna sie rozmnażać, lada dzień zacznie się wysyp kociąt. Chociaż na kastracje.
  7. Tak, podaje się dwukrotnie zastrzyk. Można podać do 45 dnia ciąży. Osobiście polecam wczesniej, bo wtedy zarodlki lub płody się resorbują. Najlepiej 10 dni odczekać, żeby mieć pewność że jest po cieczce i nie dojdzie do rycia/zapłodnienia po podaniu zastrzyków.
  8. Jest śliczna, zrob zdjęcia, to ogloszę. Może moglaby przyjechać z Aska7, gdyby dom tu się znalazł. Ogłoszenia ja na Bielsko, ja oglosze na Katowice.
  9. Też mam taką nadzieję. Na razie o eutanazji myślimy, kiedy nam układ wysiada po kilku godzinach szczekania. Jednak Baryton świetnie sobie radzi. Jest jak zołzowata tesciowa mojej ciotki, która ciężko chora przeżyła większość swoich dzieci i ich małżonków Cala dobę go obslugujemy: wynoszenie na siku, kupę, picie i jedzenie. Baryton siedzi i sygnalizuje. Czasem chodzi o zwykłe drapanie czy zabawę. Jednak już widać zanik mięśni w tylnych łapach . Przednie nadgarsktki często wwijaja się pod spód. Jednak dopóki rządzi nami i psami, ma mega apetyt, to nie mamy sumienia skrócić mu życia.
  10. No tak, bo lekarz tez moze zalecić co podać, żeby doprowadzić psa do stanu, kiedy operacja u niego będzie bezpieczna. Zobaczy zdjęcie i przedstawi rokowania czy metodę operacji. Jest czas na spokojnie podjąć decyzję. Tak robiłam przy operacjach swoich psów. Dzwoniłam, pytałam o metodę, rokowania, cenę. Jeśli w jednym miejscu uslyszalam, ze przeżywa połowa operowanych psów, a w innym ze dotąd przeżyli wszyscy pacjenci, ale jest drożej, bo inna metoda, to wiedziałam, co wybrać. Moja mama swoja sunię tez konsultowała u naszego ortopedy i jej powiedział, żeby nigdzie w Polsce nie dala jej operować, że względu na możliwości techniczne. Prostowanie kosci dokonał dr Novak i to był strzał w dziesiątkę. Pewnie z pięciu innych podjęłoby się operacji ostrzegając jak ten pierwszy, ze jak się nie uda, to pies będzie do uśpienia albo kaleką.
  11. Wlasnie o tym wcześniej pisałam, że organizm Maro tak ekspresowo wykorzystał dana mu szansę; zmienił się i psychicznie i fizycznie do niepoznania w tak krótkim czasie. To niesamowite obserwować te metamorfozy. Potwierdzają, że warto.
  12. Ja tez tak uważam. O czym pisałam wcześniej. Jest czas na poprawę stanu psa, wiec mogą na spokojnie powysyłać zdjęcie na konsultację do specjalistów, którzy mają odpowiedni sprzęt i materiały. Nie chodzilo mi o wysyłanie gdzie indziej, żeby ktoś ryzykował i teraz operował, tylko o znalezienie specjalisty, który da rade ogarnąć łapę u juz zdrowego psa tak, żeby nie amputować, jak coś nie wyjdzie. Pieniądze za operacje są spore, wiec można to a raka cenę zrobić u najlepszych. Dr Novak przyjezdza tez operować do Polski i z Krakowa nie mieliby daleko. Jednak , jak napisalam , organizacja sama teraz decyduje. Nasza dyskusja nic nie wnosi.
  13. My tu juz niewiele mamy do powiedzenia, bo pies jest pod opieką organizacji. Mam tylko nadzieję, że skonsultują to jeszcze z innym specjalistą. Czasem jeden nie daje rady, a inny ma sprzęt I możliwości. Gdyby pies byl pod moją opieką, to wysłałabym zdjęcie i wyniki badań do kliniki dr Novaka. W Katowicach lekarz , który spieprzyl lape suni mojej mamy zaproponował jej operacje poprawkowa , ale zaznaczył ze jak znowu się nie powiedzie, to sunia (roczna) będzie do uśpienia. Mama na szczęście wyslala dokumenty do dr Novaka i tam operowala. Sunia idealnie chodzi. Podany tu koszt operacji jest normalny na tego typu zabieg. Mysle, że bez problemu zbiora potrzebna kwotę, jeśli zrobią zbiórkę.
  14. Tych zdjęć lepiej nie oglądać Pies moze mieć bolesny problem i cierpieć. On chyba jak najszybciej powinien odwiedzić lekarza. Niestety, ale nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby udało się nazbierać deklaracji na następnego psa.
  15. Poker, paczka wczoraj dotarła, ślicznie dziękuję. Wszystko bardzo przydatne, poduszka dla Lindy, a Baryton juz dostal ręczniki na noc, Amely poszewki do siusiania. Tego typu rzeczy u nas zużywają się szybko, wiec mam zapas.
  16. Raczej jest chory. Zobaczcie te dlugie gluty śliny jakie mu wiszą. Ewidentnie cos mu się dzieje w gardle lub pysiu. Do tego uszy nienaturalnie ustawia.
  17. Niestety, nie. Przy parwo izolacja w innym pokoju niewiele daje. To nie chodzi o kontakt z innymi psami. Nie jest potrzebny bezpośrednio kontakt, żeby roznieść wirusa. Od razu pisałam, że nie mam innej możliwości. Sama tez co rok szczepię swoje 15-16 letnie staruszki. Tola rozmawiala z wetem i moze go zaszczepić. test wyjdzie tylko wtedy, kiedy pies jest chory i ma wystarczająco wysoki poziom przeciwciał. Natomiadt wirusa on moze przenieść na sobie. Jest dokladnie w tym miejscu, co byl Joszko. Drugie wyjście, czyli wzięcie go na kilka dni do lecznicy jest jak najbardziej dobre, a nawet najlepsze. Tylko u mnie i tak każdy pies musi być zaszczepiony. Czyli gdyby był zdrowy, to i tak potem musi przejść szczepienie. No i pozostaje kwestia miejsca, czy się gdzieś znajdzie.
  18. Tola będzie na dogo wieczorem, bo z Nią rozmawialam. Ona nie ma gdzie suczki umieścić. Chyba musiałabyś najpierw założyć jej wątek i trzeba wtedy szukać miejsca i środków, skoro nie dasz rady jej do siebie wziąć, jak zrozumiałam.
  19. Dziękuję. Już pisałam Alaskan malamutte, że jest jeszcze zaczęty worek Josery wysokoenergetycznej od Maro, ale trzymam go na przyjad staruszka, moze trzeba go też bedzie podkarmić. Maro ostatnio przed wyjazdem był ważony w przychodni i już waży 40 kg, czyli nabrał 5 kg. Oczywiście, nie ma jeszcze zbednego tłuszczyku, czyli tak fajnie odbudował mięsnie.
  20. To tu upatrywałabym powodu braku zainteresowania. Tolu, koniecznie trzeba powyrózniać ogłoszenia.
  21. Przepraszam, ale ja juz naprawdę nie dam rady robić kolejnych sesji jednemu psu. Mam swoje psy, których nie ogłaszam, bo stale adopciakom robię sesje. Wolfik ma już tyle zdjeć, że nie widziałam, zeby na innych wątkach w innych hotelikach ktoś tyle robił. Jesli chcecie, to zapraszam kogoś z aparatem, niech weźmie go na kolejny wyjazd i zrobi mu dodatkową sesję. U nas nie bardzo się da, bo wkoło tylko same zaorane pola. Ogłoszenie u mnie jest już długo niewyróżnione, niestety nie dostaję żadnych zniżek na ten dział. przychodzą jakies idiotyczne na narzedzia czy inne rzeczy, których nigdy nie ogłaszałam https://www.olx.pl/d/oferta/wolfik-przemily-wesoly-mix-szpic-sredni-czeka-na-dom-CID103-IDNfq3g.html?
×
×
  • Create New...