Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
U nas zawsze sie przydadzą. Mela, Amely, Baryton i nasze adoptowane dwa staruszki maja rozkładane je do załatwiania się. Mam kilka prań dziennie, często w domestosie, więc zużycie jest spore. Legowiska mam plastikowe i na poduszki co dzień nakladam poszewki. Poszewki na kołdry i poduszki, ręczniki są mile widziane. Zazwyczaj kupuje w szmateksach, kiedy są dni z obniżką cen, bo znajoma z Katowic juz mi nie zostawia, jak kiedyś.
-
Dzis ponownie Pan zadzwonil, żeby konkretnie sie umówić, bo bal sie ze jest Maro zainteresowanie, a on moze przyjechać dopiero w poniedziałek. Będzie ok. 15.40.
-
Podaj lepiej tel. do Toli, niech dzwoni. Szkoda Twojego czasu na pisanie. Sa czasem tacy pisarze internetowi. Nie wiem, czy Wolfik jest odpowiedni do bloku, jeśli Pan pracuje, bo jest czujny. Do tego to aktywny na co dzień pies i raczej trudno oczekiwać, że blokowy leniwiec nagle stanie się psem do wędrówek. Lubi jak coś się dzieje, wszędzie chodzi. Trzeba pamiętać, że w pierwszym domu i u nas mial i ma zawsze psie towarzystwo i nie wiem, czy odnajdzie sie w domu z jedną istotą oprócz niego, jeśli Pan jest samotny.
-
Tak się cieszę. Dobra wiadomość w tym smutnym dniu.
-
Bardzo mi źle. Mogłabym siedzieć całymi dniami na kroplówkach, żeby tylko to wróciło jej zdrowie. Jednak skoro nie ma takiej możliwości, to nie chcę, żeby cierpiała niepotrzebnie. Nie zostawimy jej w przychodni. Trzeba teraz myśleć o tym, że po 12 latach zamknięcia poznala przestrzeń, wolność bez walki o jedzenie czy schronienie. Mogla żyć jak chciala przez te ostatnie miesiące. Chyba czułabym się jeszcze gorzej, gdyby została w schronisku i tam odeszła. Gdyby pewnego dnia Tola napisała, że zniknęła i jej nie ma.
-
Aż się wierzyć nie chce. Jeszcze trzy dni temu jadla z apetytem. Co dzień dostawała karme z dodatkami, do tego jajeczka, jak kurom podkradła. Jazgotala z Andżelą na Gaję. Nie potrafię pojąć, jak normalnie mogla zachowywać się do przedwczoraj przy takim stanie. Przedwczoraj rano była jakby obolala, poobserwowalam ją i popołudniu juz była wetka.
-
Tak, warto. Mela tez ma włączony Adaptil. Amely, ktora z nią jest, stała się bardzo aktywna. Po niej widać najlepiej działanie. U niej pierwszej stosowałam kilka miesięcy. Mela chyba lepiej funkcjonuje niż Sabinka, ale za to daje się tylko delikatnie głaskać i nie przy głowie. Balabym się jej gmerać przy obrozy czy zakładać szelki. Zalatwia się w domu i fajnie to ogarnęła. Nie stosuję podkładów, bo zapchalabym kubeł przez tydzień . Rozkładam ręczniki i poszewki lub podklady wielokrotnego użytku, które piorę. Robi na nie bez problemu. Teraz dałam tez do nich Suvi i tez znacznie lepiej funkcjonuje. Nie wiem, czy to kwestia feromonów czy tego, że nie jest sama, ale przestała podrygiwać na każdy dźwięk. Polecam na wypróbowanie.
-
Zdjęcia piękne. Gdyby nie dłuższy pyszczek, to cala reszta jak cavalier.
-
Teraz zaczęła trzec oczy. Może wiesz, czy to coś oznacza? Czy coś jeszcze moze sie z oczami stać, pogorszyć? Wczesniej tego nie robiła. Dostalam od lekarki wyniki na maila. Niestety, rokowania ostrożne, nie nadaje się do operacji. Podamy Alizin. Mam w domu. Toksyny z ropomacicza juz obciążyły wątrobę.
-
Dziekuje za wyjaśnienie. Właśnie mnie to zaskoczylo, teraz wszystko jasne. Lekarka mówiła, że przez cukier jest w takim stanie, ze jest obojętna na wszystko. Ma dostać insuline rano. Na razie przepłukujemy. Futro ma mokre z tego, co wypływa. Może sikać gdzie da rade. Wypiorę lub umyję. Byle tylko cukier i toksyny wychodziły. Nocą najgorzej jak obudzę Barytona, bo potrafi kilka godzin potem jojczeć.
-
Rozmawialam dzis z panią. Wabi jest zestresowana, probuje zachowań, jakich tu nie wykazywała. Goni na smyczy auta, co dla państwa jest problematyczne. Do tego szczeka na inne psy. Tu była duszą towarzystwa, porywała do zabawy wszystkie psy i była zawsze w centrum, jak cokolwiek sie działo. Niańczyła maluchy. Zmiana jak u Laimy. Zwróciła mi na to uwagę Tola.