-
Posts
81664 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Koteczka po nieudanej próbie zaprzyjaźnienia się wskoczyła do szafy w przedpokoju i siedziała tam dość długo :) Ale co jest nie halo :( Dotychczas było ideolo. Zdjęcia wklejały mi się superowo, a teraz to orka na ugorze :( Anulka, bardzo serdecznie dziękuje za kubraczek :) Myślę, że maleńkiej będzie w nim cieplutko i ślicznie :) Ile jestem za niego winna ? Jak wystawisz na bazarku ten drugi kubraczek, przeciwdeszczowy nie ocieplany, to bardzo proszę podrzuć mi link do tego bazarku, to powalczę o niego ja, albo Asia :) Nutelci bardzo się przyda też taki kubraczek na deszczowe lato, albo wczesną jesień. Integracji ciąg dalszy :)
-
Przekaż koniecznie, bo bardzo na nie zasłużył, a nawet na znacznie więcej :) Zapraszaliśmy Go na szybką kawę, czy herbatę, co woli, ale odmówił, bo nie chciał zostawiać psiaczków samych w samochodzie na dłużej. Wpadł tylko dosłownie na momencik i z powrotem do samochodu. Ja zajęłam się moją malizną i nie zwracałam uwagi na to,co dzieje się za oknem, ale za doooobrą chwilę zerknęłam i miałam wrażenie, że właśnie przejeżdża samochód z psiaczkami. Wygląda na to, że mąż szafirka odsiusiał psiaczki przed dalszą podróżą, albo usuwał aromaty :) To już 5 godzin upłynęło odkąd odjechali więc chyba lada moment będą na miejscu :)
-
Sunia jest już u mnie :) Dzięki TZowi szafirka, za bezpieczne przywiezienie suni do mnie Bardzo gorąco Wam dziękuję, że tak serdecznie interesujecie się maleńką :) Ona jest słodka, choć widać, że jeszcze bardzo niepewnie się czuje. Gdy byłam zajęta pisaniem o Niej i wklejaniem zdjęć, skorzystała z chwili nieuwagi i rozwiązała sobie kubraczek, gdy go z powrotem zawiązywałam, próbowała mnie dziabnąć :) Zastanawia mnie sposób w jaki się porusza. Tylnymi nóżkami nie porusza, jak to zwykle robią psiaki, ale jakby skakała oboma równocześnie. Być może jest to spowodowane jakimiś ograniczeniami fartuszka posterylkowego. Jutro, jak wetka zdejmie fartuszek sprawdzę jak rusza tylnymi łapeczkami. Niunia bardzo chętnie zjadła nieco paszteciku, który przywiozła z sobą w wianie, napiła się wody i zajęła strategiczne miejsce w swoim legowisku wyścielonym szalem, jaki dostała od Asi :) Śpi sobie teraz i wygląda bardzo słodko. Na razie nie chcę robić więcej zdjęć, żeby nie stresować suni, ale możecie być pewni, że często będą relacje zdjęciowe :) Przyglądam się maleńkiej. Śpi teraz koło moich nóg i odnoszę wrażenie, że zbyt szybko oddycha. Ale to może stres, może jest Jej zbyt cierpło ?
-
Anula bardzo, bardzo dziękuję Maleńka zawitała w moim domu około godz. 13-tej, ale informuje to tym dopiero teraz, ponieważ trzeba było wiele spraw ogarnąć :) Przywitanie, zapoznanie wszystkich członków rodziny :) Na początek mąż wyszedł z psiakami, żeby Nutlecia mogła swobodnie zapoznać się z całym mieszkaniem. Koteczka, zapewne wielce uradowana, że wreszcie zjawił się ktoś, kto jest mniejszy niż ona, namolnie towarzyszyła Nutelci i usiłowała załapać Jej zapachy. Sunia szybko jednak porzuciła zwiedzanie, na korzyść jedzonka, którego resztki ze śniadanka zwęszyła w misce Binga. I tu skończyła się tolerancja Nutusi. Gdy kotka nadal usiłowała nawiązać z Nią bliższy kontakt, ta w obronie żarełka (w Jej mniemaniu) warknęła tak, że koteczka odskoczyła na sporą odległość i już na stałe utrzymuje bezpieczną odległość. Chyba doszła do wniosku, że z planowanych zabaw pewnie nici :(. Gdy mąż wrócił z psiakami, wystawiłam legowisko wraz z sunią na kanapę, żeby czuła się bezpiecznie i żeby mogła patrzyć na psiaki z góry. Komitet powitalny :) Kotka wychodziła z siebie, żeby Nutelcia zwróciła na nią uwagę :) Nutelcia na swoim :) Wklejenie tych kilku zdjęć zajęło mi prawie tyle samo czasu, co zrobienie bazarku :( Wklejam zdjęcia jak dawniej, a robią się wielkie odstępy, albo jedno na drugim się wkleja :( Teraz kliknęłam tylko raz w Enter, a zrobił się taki wielki odstęp :( Jak ja będę robiła bazarki :( :( :( I przed i po robią się takie ogromne przerwy. Nawet jak już nie wklejam zdjęć, tylko piszę, też takie odstępy się robią wielgachne :(
-
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
elik replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
No właśnie. Sarcia, Sarcia.... :) -
Dokładnie tak. Nic ująć, nic dodać :)
-
Też tak myślę i tu gdzie będę mogła, podmienię zdjęcia.
-
Właśnie wracam z banku i ochoczo przekazuję, że 7.01. na konto Brysia wpłynęło 365,00 zł z bazarku zorganizowanego przez Lucynka, na który fanty przekazała nasza Ingrid44. Bardzo serdecznie dziękujemy organizatorce i fundatorce :)
-
Pięknie Go wykadrowałaś :)
-
Masz rację, to rekonwalescencja po sterylce, a nie po amputacji łapeczki, ale ustaliłyśmy a Asią, że przed adopcją sunię trzeba odrobaczyć, zaszczepić p/wściekliźnie, potem p/chorobom zakaźnym - to dwukrotnie. Odstępy pomiędzy odrobaczaniem i szczepieniami powinny być nie mniejsze niż 2 tygodnie. W sobotę wybieram się z Nutelka do wetki, bo sunia ma zaszytą jakąś siatkę ? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, dogadam to jutro z Asią. W każdym razie coś tam :) trzeba usunąć w sobotę, najpóźniej w poniedziałek. Nie będę czekać na najpóźniej. Pojadę w sobotę, czyli jutro, bo już zrobił się nam piątek i to już dzisiaj Nulelcia do mnie przyjedzie :) Z pewnością nie będę zbytnio odwlekać adopcji, ale sunia musi być do tego gotowa i przede wszystkim musimy znaleźć odpowiedni dla Niej dom :).
-
Ale fajne zdjęcie - Brysiu w galopie :) Tak pędzi, że żadną łapinką nie dotyka ziemi :) Na tym zdjęciu Brysiu ma śliczny profil. Dziękujemy Murko :)
-
Nutelkę czeka jeszcze okres rekonwalescencji po sterylizacji, a potem szczepienia. Myślę, że wcześniej niż za kilka tygodni nie będzie to możliwe.
-
Niunia ślicznie wygląda w tych szeleczkach :) Jak widać, Nutelka to posażna panna :) Dziękuję Asiu :) Wyobraźcie sobie, jakie było moje zdziwienie, gdy kilkanaście minut temu otrzymałam SMSa w sprawie adopcji Nutelci. Wyjaśniłam sytuację, że póki co suni jeszcze ni8e ma u mnie, a poza tym nie tak prędko będzie gotowa do adopcji. Oczywiście przeprowadziłam małe "śledztwo" no bo skąd już wieści o suni, że będzie u mnie i skąd mój nr telefonu ? Dowiedziałam sie, że w necie jest album suni i mój adres. Poprosiłam o link i proszę : https://www.facebook.com/media/set/?set=a.890481241066301.1073742280.259591640821934&type=3&uploaded=3 Kto z dogo Przygarnij Psiaka. Nie wiem czy to nick, czy jakaś organizacja :)
-
Witajcie Wszystkie Dobre Duszyczki Ogromnie Wam dziękuję, że jesteście, że tak serdecznie i życzliwie przyjęłyście maleństwo :) Bardzo dziękuję za ofiarowane kubraczki :) Ponieważ kruszynka przyjedzie do mnie dopiero jutro, to może Alaskan malamutte wybierze, który/które będą najodpowiedniejsze. Myślę, że maleńkiej przydałby się ciepły kubraczek, ale także i taki tylko przeciwdeszczowy. Kubraczki, jak i wszystko inne, co dostanie sunia, zabierze z sobą do DS :) Patrzę na zdjęcia, które wkleiła Alaskan malamutte i już kocham maleństwo <3
-
Witaj u Nutelci :) Nie mam dla suni odpowiedniego ubranka, bo nigdy taki okruszek nie było mnie na DT. Licytuję na bazarku, alt to jest kubraczek z włóczki, na większe chłody będzie nie skuteczny. Jeśli mogłabyś, to bardzo proszę pomyśl :) :) Wielkie dzięki :) Taka malizna potrzebuje ciepłego okrycia w zimie.
-
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
elik replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Widzę to :) Mój nieodżałowanej pamięci boksiu, gdy usłyszał jakieś prowokujące go dźwięki, to też siadał na dupencji, wyciągał ryjonek i wyyyyyył donośnym głosem. Żałuję, że nie mieszkaliśmy wtedy w pobliżu straży pożarnej :)