Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81001
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. O mateczko, jak mogłabym się nie zgodzić na taką propozycję??? Poker gdyby było to możliwe, ozłociłabym Cię, choć chyba nie jest to Twoim marzeniem więc z tego zrezygnuję. Taki wspaniały prezent z okazji świąt i nie chodzi tu o koszty, ale o maluszka. On faktycznie bardzo szybko się przywiązuje i propozycja DT u Ciebie jest wybawieniem dla niego, a i wyadoptowanie go z Wrocławia będzie o wiele łatwiejsze niż z hotelu. Poker ogromnie dziękuję Tobie i Twojemu Mężowi Oczywiście biorę na siebie wszelkie załatwienia i koszty, jakie będą potrzebne, natomiast Tobie pozostawiam prawo wyboru DS. Będę ogłaszać Toficzka, ale zacznę po powrocie do domu, czyli jutro. Tu każdą chwilę chcemy spędzać z dziećmi.
  2. Kompletnie nie wiem jak go ogłaszać, co o nim napisać? Tak mało go poznałam. To bardzo proszę o zdjęcia, może coś da się wybrać. Bardzo mi przykro z powodu koteczki Współczuję
  3. Trudno tak na 100% być pewnym, że trafili się odpowiedzialnych ludzi Kastrację opłaci stowarzyszenie nie będzie więc to nas nic kosztowało, a będziemy mieć pewność, że nie będziemy szukać domów dla potomków Tofikowych
  4. Witam serdecznie w I dzień Świąt i zapraszam do licytowania, kupowania
  5. Poker, ogromnie Wam Dziękuję, Tobie i Mężowi. Widzę, że Tofik i Was ujął za serducha To rzeczywiście bardzo miły psiak i bardzo lgnie do człowieka. Dobra myśl tylko Tofik przed adopcją musi być wykastrowany. Nie chciałam, żeby odbyło się to w schronie, z powodów o których już pisałam. Myślę, że przed kastracją dobrze byłoby go trochu odkarmić
  6. Maluszek zajął osobowisty fotel Soni Jego posłanie to ten kocyk z niebieskim chyba słonikiem, położony na legowisku obok fotela. Ale wolał fotel Soni, a Sonia łaskawie mu go udostępniła Dobra, kochana dziewuszka
  7. Maluszek, jak napisała Poker, jest bardzo łagodny i bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Chodził za mną krok w krok i jak tylko usiadłam wchodził mi na kolana i usiłował lizać po twarzy. Strasznie chudy, karmiłam go gotowanym mięskiem co 3 godziny i za każdym razem jadł tak, jakby był to pierwszy posiłek od kilku dni Nie wyobrażam sobie, jak przeżyłby te kilka świątecznych dni bez posiłku. Jak to dobrze, że jest już poza schronem.
  8. Poker, bardzo serdecznie dziękuję Ci za przygarnięcie maluszka na okres świąt i zawiezienie go potem do hotelu. Dzięki Twojej decyzji maluszek już jest poza schronem i ma namiastkę domu. Jest mu ciepło, ma pełny brzuszek i nie grozi mu niebezpieczeństwo ze strony współtowarzyszy niedoli.
  9. Guciu, na ten rok limit odejść już wyczerpany więc trzymaj się życia wszystkimi łapeczkami i dawaj czadu, jak za dawnych lat
×
×
  • Create New...