Jump to content
Dogomania

seramarias

Members
  • Posts

    1480
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by seramarias

  1. Ech, a mi szkoda tej gołej suni, ani kszty podszerdka, a tu lada moment mrozy nastaną. Pupę powinna na kanapie grzać, a nie w zimnie tak.... Basiu, a co z tą trójką, o której pisałaś wcześniej, gdzie przyjechały 4 psiaki, ale jedna sunia nie dała rady i odeszła?
  2. Wcale bym się nie ździwiła gdyby się okazało, że faktycznie ma 6, a nie 16 lat. Tak naprawdę z całego serca mu tego życzę.
  3. Trzymaj się Onaa, wyobrażam sobie w jakim stresie jesteś. Misia to taki strachulec, oby Pan był cierpliwy i dał jej czas, a Misiunia się otworzyła i pokochała Pana. Będę do niej zaglądać w oczekiwaniu na wieści.
  4. Brzmi poważnie, ale to młody psiak, po wdrożeniu leczenia, serii zastrzyków i kroplówek, na odpowiedniej diecie szybko stanie na nogi, nie ma innej opcji. Dobrze, że te problemy ujawniły się teraz, a nie wcześniej na działce, albo co gorsza u rodziny która go adoptowała... Zawsze przykro, jak zwierzak cierpi, choruje, ale będzie dobrze.
  5. Cieszę się, że psiaczek pojedzie do Moli@, będzie miał tam bardzo dobrą opiekę i dużo ciepła prosto z serducha. Opiece Moli@ powierzyłabym własnego psa.... To dobra decyzja Tysiu, niedługo Misia pojedzie do siebie, jak już wszystko pozytywnie się ułoży przyniosę swoją stałą na kosmatka.
  6. Tysiu, a nie da się odwołać tej fundacji i jednak umieścić psiunka u Moli@ ? On bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, nie wiadomo jak długo będzie czekał w boksie na miejsce w DT, a czasu nie ma za wiele, jeśli to 16 letni dziadeczek :(
  7. Ojej, biedny piechulek, trzymam kciuki, żeby brzuszek przestał boleć i żeby to nic poważnego nie było.
  8. Śliczny , w typie chichuachua, już Ci współczuję tych telefonów :/ Cieszę się, że zdecydowałaśsię dać maluszkowi domek po odejściu Gacusia, on by umarł w schronisku. Kiedy Leoś do Ciebie wyruszy?
  9. Trzeba będzie przepracować z nim niektóre zachowania, co by awanturnikiem i terrorystą osiedlowym nie został ;) Myślę, że ten spokój to tymczasowy jak się poczuje pewniej to i rozkręcić się bardziej. Cieszę się, że już zaopiekowany, pod dobrą opieką, oby nie czekał długo na własny domek.
  10. Aż dwa razy czytałam , nie mogę uwierzyć Misiunia ma dom :) W końcu ktoś się w niej zakochał.
  11. Śliczny piesek, delikatny, widać, że bardzo spragniony własnego domu i człowieka. Dobrze się stało, że uciekł z łańcucha i wrócił na działki. Mądry psiak :)
  12. Strasznie Ci współczuję, niektórzy ludzie to za grosz taktu nie mają :/ Szukanie domku dla takich maluchów i odbieranie dziwnych telefonów bardzo wyczerpujące być musi :(
  13. Znajdą się i odpowiednie ręce :) Niestety zdaję sobie sprawę, że często ludzie widząc takie słodkie kluseczki zapominają, że to nie maskotki i kiedyś dorosną, ale są jeszcze ci fajni, odpowiedzialni i takich domków maluchom życzę.
  14. Ale cudna rodzinka, coś mi się zdaje, że jak pójdą w świat ogłoszenia to DT nie będą potrzebne i maleństwa pojadą do swoich domków.
  15. O matko ten psiak z dredami, dramat ;( Tysiu czy gdyby znalazły się środki miałabyś go gdzie umieścić? Musi być mu bardzo niekomfortowo z tą śmierdzącą, sklejoną skorupą dredów :(
  16. Kochać to też pozwolić odejść... Zrobiłaś dla niego wszystko co mogłaś, walczyłaś dzielnie. Bardzo, bardzo Ci współczuję. Gacusiu, dzielny mały psiaku, biegaj szczęśliwy po drugiej stronie [*]
  17. Jaki biedulek :( Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze to ja na kocyk położyłabym taki podkład chłonny jak dla dzieci. Jak się posika, to nie będziesz mysiała za każdym razem prać kocyka. No i koniecznie okryłabym to wątłeciałko niech mu cieplutko będzie.
  18. Widać, że Gacuś to typ twardziela, teraz kiedy został dobrze zdiagnozowany i podjęto odpowiednie leczenie to już musi być dobrze. Strach pomyśleć, że gdybyś zaufała tamtej wetce, która sugerowała uśpienie z powodu raka, czy rzekomo nie do leczenia zapalenia wątroby, Gacusia już by nie było :(
  19. Teriery są świetnie wesołe, bystre, z pazurkiem, super psiaki dla aktywnej rodzinki. Niestety wielu opiekunów nie radzi sobie z ich wychowaniem, ale też potrzebami i mamy zatrzęsienie rozszczekanych furiatów, niestety to samo tyczy się sznaucerków :(
  20. Smutno, ale teraz jest pod dobrą opieką, weci zadbają, żeby mu ulżyć w chorobie, żeby nie bolało i w końcu zostanie dobrze przebadany. Cały czas jestem z wami, trzymam kciuki, żeby Gacuś dał radę, niech jeszcze trochę tego dobrego go w życiu spotka.
  21. Moja sunia ma ok 12-13 lat. Niestety dokładnie nikt tego nie wie.To piesek z intewencji z pseudo przy adopcji dostałam informację,że ma 9 lat, ale może mieć więcej, napewno nie mniej.Będę zaglądać do Was z nadzieją, cały czas myślami jestem blisko.
  22. Gabi moja sunia jakiś czas temu miała duże problemy zdrowotne m.in . wątroba, nie wiem czy to było zapalenie czy nie, ale było bardzo źle, leżała jak szmatka bez kontaktu i chyba tylko paznokciem życia się trzymała. Lekarze walczyli jak o własnego psa, dziś jest z nami, wiem że dla Ciebie może to marne pocieszenie, ale wątroba ma dużą zdolność regeneracji i jeśli to nie rak, i nie jest zniszczona na amen, to myślę, że jest szansa. Moja sunia dostawał kroplówki i zastrzyki, tylko już nie pamiętam co jej podawali w zastrzykach, potem przez jakiś czas dawałam jej heparegen, dziś jest dobrze bez leków.
  23. Matko, Gacuś walcz dziadecku, jeszcze nie czas na Ciebie. Gabi trzymaj się dziewczyno, nie obwiniaj się, nie ma tu cienia twojej winy.
×
×
  • Create New...