Jump to content
Dogomania

seramarias

Members
  • Posts

    1480
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by seramarias

  1. Ja nawet boję się marzyć o takim rozwiązaniu. Hotelik do duże koszty, nie wiadomo czy sunia nie będzie wymagała pomocy weterynaryjnej, to wszystko bardzo dużo kosztuje. Ja mogę zakupić karmę i pokryć podstawowe zabiegi weterynaryjne jak odrobaczenia, szczepienie, ale więcej nie dam rady...
  2. Fundacja Dom dla Kundelka nie jest w stanie przyjąć naszej Rudzi.
  3. Fundacja Azyl pod Psim Aniołem nie ma miejsc :(
  4. Trudno powiedzieć, ja widziałam ją tylko na zdjęciu, Pan mówił, że mała ale nie miniaturka. Ja wiem, że "mała" to pojęcie względne. Mam suczkę miniaturkę i ona jest mniejsza od kota, waży niecałe 3 kg, dla mnie mała suczka to taka trochę większa od kota, ale każdy ma swoje wyobrażenie...
  5. Mikropsy nie mają miejsca :( Przesłałam zdjęcie, Pani obiecała rozeslać, ale niczego nie jest w stanie obiecać. Do Pies Na Zakręcie nie mogę znaleźć nr tel. chyba kontakt tylko przez Facebook. Mam ogrommą prośbę : Czy ktoś z kontem na Facebook mógłby spytać, czy są w stanie "przytulić" suczkę? Tysiu czy Fundacja Dom dla Kundelka to ta z Poddębic?
  6. Dziewczyny ja wszystkim Wam bardzo dziękuję. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, kompletnie nie znam ani fundacji, ani hotelików w okolicy Warszawy. No zielona jestem totalnie w opcji pomocowo - organizacyjnej. TROP pyta co dalej z suczką po złapaniu, a ja kompletnie nie wiem co im odpowiedzieć. Nie wiem, czy opcja hotelik jest możliwa , nie wiadomo w jakim stanie zdrowotnym jest suczka, czy jest dzika, czy tylko wystraszona. Próbuję skontaktować się z Panem, podpytać jak on to widzi,ale na razie nic nie wiem. Myślę o fundacji mikropsy, może zgodziliby się wziąść sunię pod opiekę.
  7. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc.
  8. Dziękuję wszystkim za wsparcie i chęć pomocy. Dostałam e-maila zwrotnego z TROPU, nie powiedzieli nie.... Szerzej opisałam sytuację, zobaczymy co z tego wyniknie. Wiem, że może jeszcze na to za wcześnie, ale dumam co zrobić z suczką kiedy już zostanie złapana... Może ktoś chciałby jej dać domek tymczasowy za karmę i weta?
  9. Wiadomość wysłana, szkoda, że nie było nr tel. zawsze to przyśpiesza kontakt :( Na razie sprawa suni stoi w miejscu, szczerze powiem, że czarno to widzę, zwłaszcza, że po odłowieniu sunia nie będzie mogła zostać u Pana i trzeba będzie ją gdzieś umieścić, na BDT nie ma co liczyć, trzeba być realistą :(
  10. Suczka czasem wchodzi do szopy, ale z tego co zrozumiałam nie da się jej tam zamknąć, być może stan szopy umożliwia wydostanie się (dopytam Pana dokładnie). Spróbuję się skontaktować z TROPEM, przyznam szczerze, że nie znałam ich, myślałam, że działają odpłatnie. Nie mogę znaleźć tel. kontaktowego, nie mam niestety konta na Facebook, jedynie e-maila znalazłam, no trudno napiszę wiadomość...
  11. Nie wiem, czy płatna łapanka wchodzi w grę, nie rozmawiałam o tym z Panem, a koszty pewnie są niemałe :(
  12. https://naforum.zapodaj.net/6f5e6c3796f8.jpg.html Tylko tak udało mi się wstawić zdjęcie suni, jest malutka i bardzo przerażona...
  13. Drodzy dogomaniacy jak w temacie pilnie potrzebna jest pomoc w złapaniu prawdopodobnie porzuconej suczki, która błąka się we wsi Petrykozy, ok 15 min. od Tarczyna, ok 30 km od Warszawy . Informacje o suczce dostałam od Pana dogomaniackiego Mazurka, który przebywa tam tymczasowo i prawdopodobnie w piątek wróci do siebie, a sunia zostanie zdana sama na siebie i ludzi z tamtej wsi. Z tego co Pan mówił sunia jest w złym stanie, wychudzona z masą kleszczy, mała, ale raczej nie miniaturka. Przychodzi przelotnie szukając jedzenia na posesję, ale gdy widzi człowieka ucieka. Jest bardzo wystraszona, dzieczy, do tego w okolicy jest sporo miejsc gdzie może się schować, łapanka może nie być łatwa... Mam jej zdjęcie, ale nie potrafię wstawić, jeśli ktoś mógłby wstawić na dogo to mogę wysłać zdjęcie sms. Sprawa jest pilna, Pan bardzo chciałby jej pomóc, ale nie jest w stanie jej złapać, sunia może nie przeżyć zostawiona sama, przy takiej inwazji kleszczy może dopaść ją babeszjoza, w niedługim czasie mogą też pojawić się szczeniaki... czy mamy kogoś w okolicach, kto mógłby pomóc Panu w złapaniu suczki? Post rozliczeniowy strona nr 7
  14. Sarunia też bardzo urodziwa. Uwielbiam takie kosmatki. Czy Lilu została wysterylizowana w bidulu?
  15. Wiedziałam, ta sunia po prostu coś w sobie ma ;) Teraz tylko kciuki trzymać, żeby to był ten domek. Czy na miejsce Lili pojedzie ta druga sunia?
  16. Cieszę się, że Lilu dziś rusza w drogę, to taka piękna sunia, wierzę, że nie będzie długo czekać na dom stały. Strasznie szkoda drugie suczki, którą zostanie. Rozumiem, że z uwagi na finanse i brak miejsca, nie ma szans żeby wyjechała z Lilu:(-
  17. Śliczna, a z jaką nadzieją patrzy, z jakim oddaniem, jak hipnotyzuje. Nie dziwię się, że chwyciła Cię za serducho. Wspomogę ją grosikiem kiedy już wyjedzie z Radys.
  18. Bardzo fotogeniczna sunia, urodzona modelka :)
  19. Tak zyrkam co to za nietypowo umaszczony myszoskoczek, dopiero przy drugim spojrzeniu wyszło mi, że to jednak piesek jest :)
  20. Feluś się trochę w świnka morskiego zmienia, taki obły i kluseczkowaty się wydaje ; ) Miło widzieć jak ten psiak rozkwita, jak pyszczek się uśmiecha. Długich lat w zdrowiu pieseczku ci życzę :)
  21. Tak myślę, że dobrze by było zrobić malcowi jeszcze kilka ładnych zdjęć. Na tym zamieszczonym na dogo, na pierwszy plan wyszły przednie łapki i piesek wygląda na większego niż jest w rzeczywistości. Ludzie najpierw patrzą oczami, a potem ewentualnie czytają ogłoszenie, szkoda żeby piesek został niezauważony bo ktoś zasugerował się, że wyrośnie na brytana ;)
  22. Jak niewiele trzeba do szczęścia, pełen brzuszek, ciepełko, kolana do leżenia,, ręce do głaskania :)
  23. Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź :) Biedny ten Szaguś, na szczęście niczego mu nie brakuje i może spokojnie dalej cieszyć się życiem i beztrosko spędzać czas na leniuchowaniu.
  24. Moli@, czy czocherkowi dolega coś po za starością? Pytam bez podtekstów, Szaguś to ładny psiak, zastanawiam się, czy jest brane pod uwagę szukanie mu domku, czy raczej domek tymczasowy będzie tym ostatnim miejscem jego pobytu. Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo wyadoptować starszego psa, ale może gdzieś tam ktoś czeka na Szagusia. On wygląda na taką sierotkę, nieporadną, nic tylko kochać i rozpieszczać ;) Tylko proszę nie myśleć, że ja Szagusia chcę z raju u Moli@ wypędzać, nic z tych rzeczy, tak mnie tylko naszło, że starsze psiaki tak bardzo kochają i tak niedużo czasu mają i kiedy już są w bardzo dobrym dt, kiedy tak mocno się przywiązują do opiekuna, czują że to ich dom, ich człowiek, to serce boli, jak nagle trzeba po wielu miesiącach , czy latach ten raj im zburzyć i wysłać w świat, do nowego domu, nowych ludzi...Dlatego myślę, że jeśli bierze się pod uwagę szukanie domku to szybko, i dlatego wcale np. nie jest mi przykro że o Roxi nikt nie dzwoni.... Ale to takie tylko moje gdybania i odczucia.
×
×
  • Create New...