Zazwyczaj około 5.30. Ale raz na 3 dni - trochę wcześniej. Zazwyczaj psy nie mają z tym nic wspólnego chociaż nie mogę popwiedzieć aby były z tego powodu niezadowolone, chętnie wyskakują na dwór.
Fakt, daje sobie radę we wszystkich sytuacjach. Wokół stołu i szafek w kuchni spaceruje sobie na dwóch łapkach i węszy. Może cos zostawili, da się zwinąć? Jak zasłuchujący w polu zając. Pociesznie to wygląda.
Witam członków klubu. Elik - czasem warto "oblecieć" lekarzy zgpnie z ich "rozkładem jazdy" aby później mieć trochę spokoju, Zajmyje to sporo czasu, ale widoki na przyszłośc są lepsze. Zwyczajnie - trzeba pomyślec o sobie, aby móc myśleć o innych.
Muszę powiedzieć, że Lala zaczyna bawić się szarpakiem. Na zmianę z Miśkiem podradają sobie (mimo, ż mają dwa to akurat ten jeden jest potrzebny).
A Lalka nawet potrafi sama iść z nim do brata aby jej wyrywał.