Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26693
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dopiero dziś zauważyłam, że u Beni do Grzesia.pisałam. Podobno lepiej późno niż wcale. Dzień dobry Beniu. Tak sobie myślę, że cioteczki i Ciebie zabiorą "do wód", ale tak na stałe, z wypasioną obsługą. I tego Ci życzę.
  2. Zależy dla kogo. Ja też czasem wstaję po 8, ale to już drugi raz. Witaj Grzesiu - dobrego dnia życzymy.
  3. To prawda. I tak szczęście, że nie ma wśród nich np. ratlerka. Lalka najmniejsza (chociaż najwyższa) i najbardziej piskliwa. A nie pozwoli aby ją ktoś zagłuszył.
  4. Wystarczyłby jeden telefon. Szkoda gadać - Pomadko jeszcze trochę musisz poczekać.
  5. Dziękujemy za pamięć. Psom chyba nie odpowiada zbytnio pogoda. Jakieś nerwowe się zrobiły. Wystarczyło, że wyszłam za drzwi i od razu zaczął się wściekły hałas. kłóciły się niemożliwie. Dobrze, że na szczekaniu kończy się. Każde nadaje w innej tonacji, więc hałas jest nieprzeciętny.
  6. Już zauważyłam, przeczytałam. Bardzo dziękujemy.
  7. Chłopaku - musisz przytyć. Jeszcze dużo, dużo przed Tobą.
  8. Dzień dobry Grzesiu. Nie warto wychodzić na żadne spacerki. Może później przestanie padać.
  9. Dzień dobry Grzesiu. Znów mamy mokry dzień. Nie chce się człowiekowiu wychodzić z domu. Psy stanęły w dzrwiach, Lalka od razu w tył zwrot i musiałam ja zapraszać aby wyskoczyła zrobi sisusiu. A przed zamnkiętymi drzwiami tańczyła na dwóch łaokach - bardzo jej się spieszło dopóki nie poczuła wilgoci w powietrzu, Wbrew logice - jedynie koty nie miały obiekcji przed wyjściem na deszcz.
  10. Przywitam się z Gwiazdką. Szkoda tylko, że znów pada. Lalka nawet nie chciała wystawić nosa za drzwi.
  11. Pomadko - poczekaj jeszcze chwilę, cioteczki szybciutko załatwią co trzeba i będziesz miała WŁASNY DOMEK I LUDZI DO OBSŁUGI TWOJEJ OSOBY.
  12. Szczęścia Ci życzę - już dość czekania. Teraz będzie tylko dobrze.
  13. Myślę sobie......., to Poker i małpy tymczasuje. No przecie wszechstronna jest! A ta małpa tak jakoś dziwnie zarośnięta.
  14. Nic dodać, nic ująć. A czas pokaże wszystko. Dla mnie akurat ogrodzenie to żaden problem. Ale to tylko dla mnie. Neska przez prawie 2 lata chodziła na smyczy, Misiek niemal od początku (ale wtedy była wolnochodząca Aza, od której uczył się wszystkiego i która szkoliła go po swojemu niczym matka) , teraz jest Lala, która chodzi na smyczy i jak narazie to się nie zmieni. A wszystko zależy od człowieka i jego myślenia. Wiem, że wkrótce będę musiała Miśka wziąć na smycz (z uwagi na jego wiek i bezpieczeństwo) i już zaczynam mu współczuć. No, ale takie jest życie, starość ma swoje prawa i obowiązki.
×
×
  • Create New...