Kolejnego szczęśliwego dnia Beniu. Dziś byłam szybsza od ptaków. Psy zrobiły mi pobudkę o 3 rano! Koniecznie rwały sie za dtzwi. Chyba ktoś kręcił sie pobliżu, bo wuyskoczyły za drzwi szczekając niemiłosiernie. Nie za bardzo chciały wracać do domu. Pewnie zrobiły pobudkę ochroniarzowi w salonie samochodowym, z którym sąsiaduję.
Teraz ptasi koncert już na całego, a psy śpią. Powolli zaczyna być widać jaśniejące niebo. Zaraz powinno skończyć się pranie, powieszę tylko i pójdę w ślady czworonożnych.