-
Posts
26703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witam księciunia w piątkowy, słoneczny ranek. -
~ Iga, Igusia i dwa szczeniaki ze wsi - JUŻ MAJĄ SWOJE DOMKI!
Nesiowata replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że ciocie chętne... -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do czarnulka z nadzieją na dobre wieści domkowe. -
Po prostu w tej chwili jest za słaby aby przetrzymać zabieg. Przy końcu sierpnia mamy się pokazać, jeśli będzie znacznie lepiej to zrobimy badania i będzie decyzja. Teraz musimy jeść i zaokrąglać się. Rano, ledwo wstałam i puściłam go na podłogę (a znów spał ze mną) od razu zameldował się przy misce i czekał. Wyszliśmy na dwór, wysikał się i znów wrócił pod miskę. teraz już zjadł i położył się na podłodze i dosypia. Jest naprawdę dzielny. O glukozie będę pamiętać. A tak przy okazji - jaka jest różnica między krzywą cukrzycową a insulinową? Zapomniałam wczoraj o tym.
-
dziś chłopak napędził mi strachu co niemiara - dostał biegunki. Pojechaliśmy do lecznicy (wcześniej dałam mu węgiel ale nic to nie zmieniło). Dostał 2 zastrzyki i 2 tabletki do domu. Mam się nie martwić - być może połknął liść. Przy okazji usłyszałam przeprosiny za stwierdzenie wnętrstwa. Lekarz stwierdził, że o czym innym myślał a co innego mówił. Obejrzał go dokładnie, obmacał (jednak nie odczuwa bólu z tego powodu)Usunięcie jest konieczne, ale ewentualny zabieg będzie możliwy koniec września lub początek października. Ze sterydu będziemy powoli schodzić, mam rozpisane terminy. Chłopak nabiera trochę wigoru, do gabinetu część drogi przebył na własnych nogach raźnie maszerując. Patrząc na jego możliwości - można nawet powiedzieć, że biegł. Wprawdzie w powrotnej drodze szło mu już gorzej, ale to i tak sukces. Po lekach dostał niesamowitego apetytu. Próbował nawet dobierać się do miski Lali. Kupa już trochę lepsza, zobaczymy co będzie jutro. Przy okazji spytałam o ten jego cukier i usłyszałam, że aby zapobiec kolejnym atakom trzeba go karmić co najmniej 4 razy dziennie. A wieczorem na podwórku znów nieźle maszerował. Wprawdzie były to kółeczka (różnej wielkości) ale tempo całkiem, całkiem. ... Teraz padł i śpi na podłodze. Niedługo pewnie znów wyjdziemy na chwilę. A oto i paragon za dzisiejsza wizytę
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziś zacznę od samego rana - psiego zabawowego dnia księciuniu. I zdrowia, o domu nie wspomnę. -
Grześ dzisiejszą noc przespał ze mną!. Dopiero koło czwartej, kiedy się ruszyłam zszedł na parter i położył się na dywanie. Neska spała na posłaniu, ale to u niej norma. Natomiast Lala przychodziła chyba dwa razy, kładła się obok na swoim miejscu o po jakimś czasie znów wracała na parter. Ale to też normalne. Obyło się bez szczekania ze strony dziewczyn. Po wyjściu na siusiu chłopak znów na wersalce i śpi.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziś mogę życzyć Czarnulkowi jedynie dobrej nocy! -
Używanie imienia to nie problem. Chwilowo jest Grześ. Mój brat tak na niego woła. A chłopak robi się trochę wybredny w jedzeniu. Tak jakoś ryż przelatuje mu między zębami i zostaje w misce. Od wczoraj tak jest. I coraz lepiej wychodzi mu leżenie na łóżku. Wtedy wyciąga się na całą długość i spokojnie śpi.
-
Wczoraj, o dziwo, na "wyjeździe" nie zmokłam. Ale wieczorem to już tak. Dobrze, że nie była to ulewa. Dziś od rana pochmurno i nie za ciepło. Nawet dobre to po mojej wczorajszej warszawskiej eskapadzie w upale. Za stara już jestem na takie "spacery" po rozpalonych ulicach. Spokojnego dnia życzę wszystkim.