Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26839
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Jagusko, Mimi - nie wychodźcie z domu, piekiełko już od samego rana. Strach myśleć co będzie dalej. Dobrze, że dziś nie mam żadnych koniecznych wyjazdów.
  2. Ptysiek nadal karmiony. Powoli, po trochu. trochę sobie drepcze, trochę poleży, pośpi i tak mija dzień. Noc przespał cała na łóżku, jeszcze w ciemnościach wyszliśmy na siusiu i czekamy na ochłodzenie lub choć trochę wody z nieba (niestety - w naszych okolicach nie przewiduje się takich dobroci).
  3. Czarnulku ' - mamy dalszy ciąg z rozrywki. Trzymaj się cienia, inaczej się nie da.
  4. Ptyś je grilowaną pierś z kurczaka - pozycja leżąca, ale sam zbiera z podłogi, nawet to co wypadnie mu z pyska. Tylko Nesia musi być daleko, on potrzebuje czasu i spokoju. Nie są to żadne oszałamiające ilości, ale zjada je sam.
  5. 148,20 już na moim koncie - dziękuję.
  6. A tutaj kompletnie nic. Znów żar się leje z nieba. Zdążyła wrócić do domu, a po południu muszę jechać na badanie oka. Badanie na cito, podobno coś się dzieje. Najgorsza pora, ale nic na to nie poradzę.
  7. Ptyś w nocy wywędrował z łóżka - było za gorąco. Poszedł sobie do kuchni i spał na kafelkach (to zresztą jego normalne miejsce odpoczynku, na posłaniu trzeba go położyć). Powoli karmimy się łyżeczką. Chyba jednak lepiej niż strzykawką. Wczoraj wieczorem po karmieniu strzykawką zwymiotował. Może za dużo mu dałam? Po odpoczynku nakarmiłam go łyżeczką i to zostało. Rano trochę sobie pospacerował - nie było jeszcze słońca o całkiem przyjemny chłodek. Niestety n- teraz to już tylko wspomnienie. A mnie czekają aż dwa wyjazdy do Warszawy! Z żadnego nie mogę zrezygnować.
  8. Trzymajcie się mocno, temperatury nadal afrykańskie. U mnie nadal nie widać nawet kropli deszczu.
  9. Jak wszystkim,. Wczoraj niby miały być burze ale nawet lala ich nie usłyszała. Tragedia. Dziś zapowiada się równie gorący dzień. Nic, tylko siedzieć w jakiejś piwnicy. Szkoda, że nierealne. Księciuniu - pilnuj porządnych krzaków, cień dziś niezbędny do normalnego funkcjonowania.
  10. Ptysiek uśmiecha się cały pyskiem przy drapaniu pod brodą lub za uszami...
  11. Jego spacer (jeśli tak można to określić) trwa zazwyczaj kilka minut, wieczorem dłużej. Poza tym nie spaceruje w pełnym słońcu, drepcze pod starym orzechem. Zresztą - zaraz po niego idę, kołeczka są coraz mniejsze to i czas wracać do domu. I od razu napoję go wodą (nadal sam nie chce pić). A później znów będzie spał.
  12. Mimo wściekłego upału Ptysiek spaceruje sobie na dworze. Spał dość długo, ale obudził się i zeskoczył na podłogę. A to znak, ze chce wyjść na dwór, więc wyszliśmy> Dla mnie stanowczo za gorąco, siedzę sobie w domu i obserwuje go przez okno. Kręci swoje kółeczka (różnej wielkości), czasem coś powącha, czegoś posłucha. Jest cicho i chyba jest zadowolony. zabiorę go do domu kiedy już będzie się układał do leżenia.
  13. Przed godziną zaczęło się chmurzyć. Niestety - teraz znów jest patelnia. Upał nie ma końca! Człowiekowi nic się nie chce, jedynie sen jest jakąś ulgą. Psy dobrze wiedzą co robią!
  14. Spokojnej niedzieli księciuniu - może popada trochę? U mnie zaczyna się chmurzyć, może jednak cos popada? Pewnie z efektami dodatkowymi.
  15. Podaj mi nr konta, choć parę groszy dołożę.
  16. spróbujemy. Ptysiek kolacjował dziś przez strzykawkę.Trochę mu to nie pasowało, ja też muszę nabrać wprawy. Ale oblizywał się wiec smakowało. dziewczynom dałam do spróbowania papkę - obydwie wylizały dokładnie. Zastanawiam się jednak czy w ten sposób nie oducz≥ę go gryzienia. No, ale to problem przyszłości. Chwilowo chciałabym aby zjadał jak najwięcej. Przedtem ryż wylatywał mu z każdej strony pyska, teraz nareszcie ma choć trochę wypełniacza. Dołożyłam też marchewkę. Mam nadzieję, że w końcu przybierać na wadze.
×
×
  • Create New...