-
Posts
26703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Cholera, kolejny rekord zakażeń. Do tego jeszcze upały nie do zniesienia. Jednym słowem - człowiek nie do życia. Niby zapowiadają burze, ale czy faktycznie tak będzie? Siedzę i jestem mokra. Dobrze, że wcześniej ruszyłam się po chleb. Ale mam jeszcze przejść do sąsiadki po cukinię. Bo jakimś dziwnym trafem, mimo wcześniejszych perturbacji, urosła. Tylko cz mnie będzie się chciało cokolwiek z nią robić? Zobaczymy. Już i tak obiecałam sobie, że w tym roku nie ma żadnych szaleństw. za dużo tego wszystkiego zostaje.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Na to wygląda. Już wczoraj miałam dość, a ciąg dalszy nastąpi Trzymaj się Grzesiu chłodno. -
I po wizycie - Ptyś ma tęgoryjca, pierwotniaków brak. Został (z uwagi na podrażnione jelita) potraktowany Advocatem. Dziewczyny dostały tabletki. Ptyś zaliczył jeszcze dodatkowo 2 zastrzyki. A miał dziś kiepski dzień, starał się wypluć wszystko co wcisnęłam mu do pyska. Teraz udało mi się wpakować w niego trochę indyka, z mniejszym ściskiem szczęki. Wczoraj udało mu się nawet ugryźć mnie w palec.Za miesiąc mamy się pokazać na kontrolę. Acha - ten tęgoryjec to "lżejsza" odmiana, która nie osłabia serca. Wklejam dzisiejsze paragony (witamina U i weterynarz) i wyniki badań. Ptyś zapadł w drzemkę na podłodze w kuchni. Może w końcu zacznie choć trochę jeść?!
-
Ciężki dziś dzień, mam nadzieję iż trochę ochłody jest w Waszym otoczeniu?! Ja tam ledwo zipię, nic nie chce mi się robić ale akurat dziś nie mam takich możliwości. Za chwilę muszę z Ptysiem jechać do lekarza. Poczekam jeszcze parę minut aż znikną najgorsze korki i czas ruszać. A niedawno wróciłam. Ciężka pogoda, do tego ruch na ulicach jak diabli i korki. Zdrowia życzę, mimo informacji o wzroście zakażeń.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Czarnulkowi chłodnej miejscówki życzę na dziś, jutro i dalej... -
Ptyś przespał dziś noc na łóżku. Tylko tak jakoś dziwnie przesuwał się w stronę podłogi nie budząc się. Kiedy wstałam - łebek wisiał mu już w powietrzu, reszta na łóżku i spał dalej. W końcu zsunął się cały (akurat tam jest posłanie Neski) i spał dalej. Obudził się niedawno, wyszedł na dwór, załatwił wszystkie sprawy i teraz spaceruje. Postawiłam mu miskę ale nie był zainteresowany. Trzeba znów karmić. Tyle, że szczęki ma coraz silniejsze i trzeba włożyć więcej wysiłku aby otworzyć mu pysk. No, ale jakoś damy radę. Chwilowo nie pada, może nie będzie to taki mokry dzień jak wczorajszy.
-
Nesia ma teraz nowe zajęcia - czeka tylko kiedy zacznę karmić Ptysia i krąży jak sęp - sprząta błyskawicznie wszystko co jemu wypadnie z pyska.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Lala nadal obrażona na pogodę - nie wychodzi z domu i basta!. Wczoraj wytrzymała do południa. Mam nadzieję, że dziś nie będzie to trwało tak długo. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Spokojnego psiego dnia księciuniu, może dziś z mniejszą ilością wody z nieba. -
Widzę, że już od dwóch nie zajrzałam do klubu, nieładnie. Życzę wszystkim zdrowia, spokoju i jak najmniej pracy. Po wczorajszym deszczowym dniu może dzisiejszy będzie bardziej łaskawy? Choć nie pada - Lala jeszcze nie ma ochoty na wychodzenie z domu. Wczoraj wytrzymała do południa, chyba dziś nie będzie tak długo trzymała. Uparta dziewczyna. Trochę wczoraj zmokłam bo Ptysiowi woda z nieba absolutnie nie przeszkadza w łażeniu. A ja stałam i patrzyłam kiedy zdecyduje się na zakończenie i położenie na ziemi. Dziś już nos zapchany. Trzymajcie się!
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Udanego dnia, mimo pogody, księciuniu. -
No i "materiał' zwieziony do lecznicy. Jutro po południu mam się dowiedzieć czy już jest wynik czy dopiero przy końcu tygodnia (nie wiadomo ile razy w tygodniu robią badania kału bo ciągle są w tym temacie zmiany). Przy okazji dowiedziałam się, że byłoby wskazane podawanie Ptysiowi drożdży, poszukam w internecie i zamówię. Chłopak nakarmiony, ułożył się (jak zwykle na podłodze w kuchni) więc przeniosłam go przed wyjazdem na posłanie i po powrocie zastałam go o dziwo!) w tym samym miejscu - spokojnie śpi.