Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26838
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dziękujemy Nadziejko - Czarodziejko.
  2. Nic Ci nie siadło - byłam w niedzielę i nie pisałam o tym. Wspomniałam o tym tylko w rozmowie z Ewu. Bo jak ma człowieka szlag nie trafić kiedy jedna pani weterynarz stwierdza, że to coś wystające z rany to na 90% jest wacik i ona go nie ruszy, bo nie jest chirurgiem i pies mógłby się wykrwawić i kasuje 20 zł (a do końca dnia ten gazik sam się wydostał i nic się nie stało) a następnego dnia inny weterynarz usuwa drugi gazik (z drugiej strony szwu), usuwa wenflon i na moje pytanie ile płacę zaczyna się śmiać i tylko macha rękoma. Jak można porównać tych ludzi? I ona i ona widzieli książeczkę ze schroniska. A może to kwestia wieku? Ona była młodą osobą , drugi fo facet w mocno średnim wieku.
  3. Nesia ma teraz namolnego adoratora i nie jest z tego powodu zadowolona.
  4. Ptyś dziś dość spokojnie przeżył noc, dał mi pospać. Wyszliśmy sobie na dwór, porządnie się wysikał i nawet zrobił kupę. Ale gotowane jedzenie jakoś mu nie wchodzi za bardo, podobnie jak sucha karma (moczona jest jest bee). Może jak zgłodnieje to raczy zjeść. Chłopak robi się oraz bardziej namiętnym amantem. Upodobał sobie Neskę, biedaczka ma ciężkie chwile. Ale jakoś przetrwamy. Wczoraj wieczorem był bardo zadowolony - miał sporo trawy do obwąchania. Wybitnie mu to leży. Nie warto o tym mówić, paragon od razu wyrzuciłam, mam nauczkę na przyszłość - ten gabinet, choć jest dość blisko, będę omijać z daleka. Prawdę mówiąc - zostawiłam go w poczekalni na stoliku. No, ale wtedy nie miałam wyjścia a byłam wystraszona.
  5. Jak miewa się pracowity księciunio?
  6. Witam w środowy poranek.Podobno ma się pogorszyć pogoda. Jeszcze tego nie widać ale wszystko przed nami. Dziś wyjątkowo obudził mnie dopiero budzik. Jestem więc trochę opóźniona, za oknem jest już prawie widno. Ptysiek dziś specjalnie nie rozrabiał w nocy i spałam jak suseł. Życzymy wszystkim udanego dnia.
  7. Też tak mi się skojarzyło...
  8. Nie warto, szkoda zachodu. Ale czy może jeść z drobiem? Nigdy takich rzeczy nie załatwiałam, ale z pewnością jest.
  9. Mam nadzieję, że wpłacający zgodzą się na to aby pozostałe po Ptyśku pieniądze zostawić dla jego następcy. Może się zdarzyć, że będą mu potrzebne na późniejsze wizyty u weterynarza.e jeszcze wypaść. Mam nadzieję, że pozostaniesz skarbnikiem -bardzo, bardzo proszę! Nadziejka pisała, że coś tam jeszcze przelała z bazarków. I proszę - powiedzcie co zrobić z pozostałą po Ptysiu I karmą dla trzustkowców (z drobiem)? Może ktoś potrzebuje? 3 luźne puszki dałam dziewczynom, które przywiozły chłopaka dla schroniska, zostało jeszcze 12 puszek. Może jest jakiś psiak w potrzebie?
  10. Dziś jego mordka wygląda zdecydowanie lepiej, nic nie wyłazi ze szwów, trochę przyschło. Pytałam wczoraj czy trzeba to czymś przemywać ale nie, ma zaschnąć samo. W nocy buszował po całym mieszkaniu, teraz w końcu przyszedł i położył się na posłaniu (Lali!), najmniejszym ze wszystkich! Ale spokojnie przysypia. Lala z kolei bardzo upodobała sobie właśnie jego posłanie! Dla mnie niezrozumiałe kontrasty ale widać psy rozumują inaczej. Neska położyła się obok niej, ale już na dywanie.
  11. t Nie, za wszelką cenę chciał wysiąść. Brat, choć waży ponad 100 kg, miał sporo zajęcia. Chłopak jest silny i stara się to wykorzystać. Mam nadzieję, że z czasem mu to przejdzie.
  12. No i jesteśmy po wizycie. Gazik wyciągnięty, wenflon również. Przed ostatnim trochę się broni≤ ale jakoś poszło. Ogólnie nie było źle. Trochę gorzej z jazdą samochodem, bez brata miałabym poważne problemy. Zdjęcie szwów za tydzień. Z kastracją trzeba poczekać aż się wzmocni - co najmniej do końca października. Wszystko będzie zależało jak chłopak szybko zregeneruje siły. Wizyta bez żadnych opłat.
  13. Dziś przed wieczorem pojedziemy do weterynarza.
  14. No nie da się ukryć. Jest w dobrym stanie fizycznym, za wyjątkiem wzroku, więc czemu nie?
  15. Witajcie w nowym tygodniu. Ciekawe co przyniesie. Dziś zapowiada się całkiem przyjemny dzień. I oby tak było bo czeka mnie "wycieczka", której nie da się przełożyć. Zmarnowane popołudnie, ale trudno. Życzę wszystkim spokojnego dnia w pełnym zdrowiu. Choć coraz bardziej jestem przerażona tym wszystkim co wokół się dzieje.
  16. Witam pięknisia z nowym tygodniem i życzeniami zdrowia.
  17. I znów zaglądam z nadzieją na wieści. Jagusko - odezwij się wreszcie.
×
×
  • Create New...