Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26838
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Nie wiem, Elik to nie Czarnek...
  2. Wczoraj dostała skierowanie/ Miejmy nadzieję, że to tylko silne przeziębienie.
  3. Świetne wieści. Elik dzwoniła do mnie w tej sprawie, chciała się dowiedzieć o sunię. Od 8 rano stoi w samochodowej kolejce po zrobienie testu na covid. Początkowo w Krakowie, później pojechali do Bochni i ma nadzieję, że tam uda jej się zrobić. Tylko nie wiadomo o której. W Krakowie stała 2 km kolejka samochodów, o 14 skończyli pracę i reszta ich nie obchodzi.
  4. Powodzenia Elik - to musi być przeziębienie! Wszystkim życzymy zdrowia, bez jakiegokolwiek kontaktu z wszechobecnym wirusem i jemu podobnym. Od jutra nowe zaostrzenia, strach myśleć co będzie się działo. Znów mają być zamknięte targi.
  5. Udanego psiego dnia księciuniu - pamiętaj aby trzymać się zdrowo.
  6. Ptysiek najedzony śpi od nowa. Chłopak coraz lepiej orientuje się na podwórku. Przez cały czas mówię do niego i wie gdzie ma wracać. A chodzenie bez smyczy bardzo mu się podoba. Wczoraj wieczorem padało kiedy chodziliśmy ale tym razem odważnie brnął po mokrej trawie nie patrząc na nic. Tyle, że z domu trzeba go wypchnąć kiedy pada, później już jest dobrze. Zachowuje się podobnie do Lala. Tyle, że jej nie da się wypchnąć, trzeba ją wynieść. Rozkoszniaczek - ma wysokie łapy i kiedy wyczuje coś do jedzenia to wszędzie wsadzi nochal., trzeba o tym pamiętać.
  7. Dom dla Miłki to jest adopcja roku!
  8. To się przydało a pies nieważny, niech marznie. To nie są normalni ludzie.
  9. Tego nie wiem, Ewu ma wstawić rachunki.
  10. Ptysiowe - dostałam od Ewu. Usunięcie gałki ocznej przerwało leczenie choroby odkleszczowej. Teraz przez 21 dni bierze antybiotyk i probiotyk. Ewu wcześniej pisała, ze przysłała mi jego leki.
  11. Mamy jakąś małą przerwę w padaniu, ciekawe jak długo? Jeszcze o 3 rano lało jak z cebra, Ptyśka nie udało mi się za żadne skarby wystawić za drzwi. Ale z racji tego, że wstałam a on podążył za mną stwierdził, że czas na sikanie i zrobił to w ... kuchni. Chciałaś, to masz. Teraz już wyszedł łaskawie z domu. Tylko Lala nadal nie ma zamiaru wystawić nosa za drzwi. Nie wspomnę o ilości liści z orzecha, które spadły tej nocy. Czyli - robota przede mną. Spokojnego dnia życzymy wszystkim. Oczywiście nieustająco - zdrowia.
  12. Chwilowo mamy przerwę w deszczu - może warto skorzystać z tego? Trzymaj się w zdrowiu śliczny Tobisiu.
  13. Witam Grzesia w pochmurny ranek korzystając z chwilowej przerwy w padaniu. Może dzisiejszy dzień ni będzie tak mokry?
  14. Ptyś pozdrawia z rana - chwilowo przestało padać i nawet udało mu się na chwilę wyskoczyć za drzwi. Może później będzie lepiej? Osobne pozdrowienia z podziękowaniami dla Nadziejki - Czarodziejki i pilnującej jego finansów Elik.
  15. ł Wczoraj piątek pokazywali bez deszczu, dziś już jest zmiana.
  16. W deszczowe wtorkowe popołudnie zaglądam do lisiczki. Czy koszyczki znów są w użyciu?
  17. Witaj księciuniu w mokre wtorkowe popołudnie. Zimno, mokro - warto pilnować ciepłej miejscówki.
  18. Przed chwilą oglądałam prognozę - na piątek też deszcz.
  19. Płacząca Warszawa pozdrawia - kiepski dziś dzień, nawet nie chce się człowiekowi wystawić nosa za drzwi. Za każdym razem od razem mokre włosy, czasem plecy. Gdyby tak można było przespać cały dzień?!
  20. Muszę przyznać, że Ptyś "wydelikatniał". Po południu zaczęło padać a chciałam go wyprowadzić aby się wysikał. No to podszedł sobie do drzwi, nawet kawałek za próg stanął na podeście (drzwi były otwarte) wysikał się dokładnie na drzwi i zrobił w tył zwrot! Przecież nie będzie się moczył! Jeszcze kilka dni temu taka pogoda a niczym mu nie przeszkadzała. Wieczorem wyjechał, tak jak Lala, na smyczy. Niby szedł, ale trawę omijał z daleka. I co ciekawe - odkąd ma zdjęty kołnierz porusza się po domu znacznie swobodniej i nawet potrafi wejść na posłanie, które bardzo lubił Misiek, pod dużym krzesłem. Z kołnierzem nie miał tam żadnych szans, teraz swobodnie wchodzi i wychodzi. Akurat teraz też tam się zainstalował, przez chwilę wystawał jego pysk a teraz już całkowicie się schował. Ma namiastkę budy.
  21. U mnie zaczęło po południu porządnie padać, nawet Ptyśka trzeba było wyciągnąć za drzwi, Jedynie Neska nie ma problemu z taką pogodą. Psy zmokły trochę, ja więcej. Zauważyłam, że dziś Ptyś zdecydowanie omijał trawę, za mokra. Trudno przywyknąć do zimna i deszczu tak szybko, ale nie będzie innego wyjścia. Trzymajcie się zdrowo!
×
×
  • Create New...