Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Posts

    4954
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bou

  1. I jak czuje się Czesia po zabiegu?
  2. Josera kids jest ok.Nie zmieniałabym.
  3. Nawet preparat przeznaczony dla psa i kota ( o tej samej nazwie i skladzie) - dla kota w bezpośrednim kontakcie może być szkodliwy,o ile nie niebezpieczny,chodzi o dawkę - wielokrotnie wyższą w przypadku psa.Pogadaj z wetem,on powinien cos sensownego Ci doradzić.Ważne jest także jakiej wielkosci jest pies - jeśli malutki,niewiele większy od kota,to sprawa byłaby nieco prostsza.
  4. Moje dwie kocie seniorki koegzystuja z bernardynką,która 'nosi' Kiltix,ale one nie mają kontaktu 'paszczowego'.Z tego co9 wiem,to nawewt drugi pies nie powinien podgryzać kolegi z obroża,to niebezpieczne. Pozostaje Ci opcja z podaniem tabletki - Bravecto,sama nie jestem fanką,ale...to chyba mniejsze zło niż bezpośredni kontakt z chemią zawartą w obroży.
  5. Dla kota jest niebezpieczna.
  6. bou

    Prosze o pomoc

    Ale czy Ty czytasz,co pisały do Ciebie 2 osoby?Możesz iść z nim do dobrej kliniki,niech mu zrobią usg,być może ma przytkany fragment przewodu pokarmowego,a byc może to jeszcze coś innego. IDZ z nim do DOBREGO WETA!! woj pomorskie,to zbyt skąpa informacja,żeby polecić Ci klinikę i dobrego weta.Czy jesteś pełnoletnia,czy pies jest pod opieka rodziców?
  7. bou

    Prosze o pomoc

    Nie wiem skąd jesteś,przydałaby sie jakaś dobra klinika z możliwością diagnostyki,pies jest młody,trzeba o niego walczyć.Najp[ewniej jest to problem neurologiczny,warto zrobić kilka badań (np.rtg czaszki).Może być kilka powodów takich zaburzeń,nie sposób zgadywać,a wet w jednoosobowym gabinecie moze nie mieć mozliwości zrobienia badań diagnostycznych. Napisz skąd jesteś.
  8. O,dzięki za informację Alu.Oby wszystko przebiegło dobrze,mam na dzieję na wieści :)Pozdrawiam.M.
  9. Babeszjoza (przechorowanie) nie daje odporności i niezaleznie od środków zabezpieczających pies może zachorować powtórnie i - tak,masz rację,często taki drugi rzut choroby kończy się śmiercią psa. A Abi..biedulka,ale mam nadzieję,że skoro juz raz dała radę przełąmać lęki,to i drugi raz się jej uda.
  10. Lusiu,nie bardzo rozumiem powód Twojej irytacji...odniosłas się do mojego pytania o szczenięta,a nie skomentowałaś nawet,czy rada o zwrócenie sie o pomoc do doświadczonych hodowców lub weta jest Ci przydatna.A to chyba jest w tej chwili priotytet,tak sądzę. To tyle ode mnie.
  11. Na Twoim miejscu skontaktowałabym się z doświadczonym hodowcą owczarków lub z wetem i poprosiłabym o wskazówki.A co ze szczenietami póżniej?Rozumiem,że sunia nie ma uprawnień hodowlanych...
  12. a na kiedy planowana jest sterylizacja Czesi?
  13. a ja Ci odpisałam,że "lepsze",to w jej przypadku - silniejsze.Nie ma "zamienników",są leki z innej grupy,np.opioidy,ale to pod kierunkiem weta. Kasiu...wydaje mi się,że nie masz pojęcia z czym zmaga się Twoja sunia,posiłkujesz się internetem,a tu potrzeba rzetelnej wiedzy i informacji o realnym stanie zdrowia piesy oraz o rokowaniach...a rokowania są bardzo kiepskie biorąc pod uwagę to wszystko,co napisałaś.
  14. "znalazłaś"? to znaczy,że nie uzgadniałas z wetem? I tak musisz poprosić o receptę,poza tym - najlepiej dla psa,gdyby p/bólowe dostawał w zastrzykach. 'lepsze" w przypadku Twojej suni - powinno oznaczać - silniejsze p/bólowe...
  15. Kasiu...każdy z nas miał Przyjaciela,u którego stan zdrowia już nie pozwalał na więcej leków...Masz Seniorkę,jest poważnie chora,cierpi,a PNN powoli ją zabija (na pewno o tym wiesz).Teraz doszła do tego dysfunkcja ruchu.Jeśli uważasz,że sunia jeszcze potrafi cieszyć się życiem,to nie oglądaj sie na skutki uboczne tylko dawaj jej p/bólowe.Ból sprawi jej więcej cierpienia niż pogorszenie stanu nerek.Przemysl to,dobrze?
  16. Hej.Twój pies żyje,jest dzielną seniorką,poświęcaj jej duzo uwagi,baw się z nią...Każdy z nas - zyjących stworzeń - kiedyś odejdzie,umrze,to nieuniknione,więc wykorzystaj czas,który Ci pozostał z sunią najlepiej jak możesz i dla niej i dla siebie.Nikt nie odpowie Ci na pytanie co się dzieje dalej,po odejściu kochanej osoby czy kochanego zwierzątka.Moim zdaniem lepiej jest,żeby to opiekun oplakiwał przyjaciela,niż odwrotnie - gyby pies nagle został sam...Człowiek rozumie,cierpi,zwierzę też cierpi,ale mnie pojmuje,dlaczego zabrakło człowieka... Trzymaj się,ciesz się wspólnym i chwilami.
  17. Dragon piękny...przetoka - paskudna i nie o estetykę mi chodzi :(
  18. Dagan - odbierz maila,proszę.
  19. Nie sądzę,że o to chodzi...być może to reakcja organizmu na ciało obce - za wszelka cenę chce je odrzucić.Antybiotyk może pomóc miejscowo,problemu nie zażegna.Nie upieram się,że tak własnie jest,ale...to prawdopodobne.
  20. Nie znam się na prawie,ale nie sądzę,bo nikt już nie udowodni,że pies zatruł się właśnie tym,i substancjami,czymkolwiek nie byłyby. p.s - Twoją sprawą jest uzgodnienie z wetem sekcji zwłok,on sam z siebie nie musiał tego proponować.
  21. Biedny psiak....mozliwe,że to trutki na szczury,wiem,ze sa kostki...
  22. Wiesz...to zdjęcie nic nie mówi..pies zrobił jakieś odkrycie archeologiczne?Ktoś Ci te miski (?) podłożył w ogrodzie?Idz do weta,atak padaczki ta,czy siak kwalifikuje sie do wizyty u weta.A to rózowe coś moze byc np.trutką na szczury,jeśli pies to zjadł - bez pomocy lekarskiej umrze.
  23. bou

    Ciąże

    A co powiedział weterynarz?Zrobił usg,zbadał,domyslam się?
  24. Zeby nawet wszyscy tu obecni "to przechodzili",to jednak najbardziej potrzebny Twojemu psu jest weterynarz.Sam nie ustalisz leczenia przecież,nawet ze wskazowkami opiekunow psów chorych na IBD,bo leczenie jest dostosowane indywidualnie do pacjenta.
  25. Jak najbardziej - i właśnie akurat ode mnie dowiedziałas się,że jeśli widzisz jakieś niepokojące objawy,to należy póść do weta. Napisałaś "zdrowiała".....a teraz? Nadal zdrowieje? Tyle ode mnie,zdrowia dla suni.
×
×
  • Create New...