Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Isiak

  1. W tym konkretnym przypadku moich znajomych nie mam obaw :) Codzienne 7 km spacery koroną zapory, szaleństwa z psiakami ich dzieci (labradorka i 2 pudlice), ogródek oczywiście też jest, i ogrom czasu i miłości. Pan jest jeszcze aktywny zawodowo (!), codziennie się gimnastykuje i raz w tygodniu jeździ na basen. Pani to energiczna torpeda :)
  2. A ja z wiekiem coraz bardziej się nakręcam na robótki, hi hi hi :)))) I jak oddam dziś te "moje" goldenki, to wskakują na kolejkę do wyhaftowania po raz drugi, ale tym razem to już nikomu ich nie oddam :) Będę miała chociaż haftowane psy, skoro żywego nie mogę :(
  3. Piesek z pewnością będzie zaopiekowany, rodzina zwierzolubna, zapsiona, zakociona. Wraz z Państwem mieszka najmłodszy syn z rodziną. Jak widać, hodowca nie ma obiekcji przed wydaniem szczeniaka. Nawiasem mówiąc, to będzie już druga sunia z tej samej hodowli u tych Państwa. Poprzednia umarła w wieku 1,5 roku po szczepieniu na wściekliznę. Ratowali, jak mogli, miała nawet przetaczaną krew. Nie udało się :(
  4. Ja też niespecjalnie przepadam na świętami wielkanocnymi, i to już od dziecka. Ale są też plusy: nie trzeba gnać do pracy i jest więcej wolnego czasu na hobby, w moim przypadku na haftowanie lub robienie kartek, choć zdecydowanie wolę to pierwsze :))) A dzisiaj muszę się pożegnać z moim ostatnio ukończonym haftowanym obrazem - oj, jak żal :(
  5. Moi znajomi są przed 80-tką i w sobotę jadą po 8-tygodniowego szczeniaka...
  6. Oj, ależ zazdroszczę Ci okienek na południe! Bardzo chciałabym mieć słoneczne mieszkanie, i słoneczko na balkonie, a mam na wschód i w południe już mam w domu ponuro i chłodno. Latem, jak wracam z pracy, to z zalanej słońcem klatki schodowej wchodzę do ciemnej, zimnej, ponurej nory :((( Usiłuję oszczędzać na nowe mieszkanie, ale chyba życia mi zabraknie, bo z jednej pensji odłożyć taką astronomiczną kwotę jest chyba rzeczą niewykonalną. A na kredyt też nie mogę sobie pozwolić, bo nie dam rady spłacać rat. Sytuacja beznadziejna :( Chyba dopiero na cmentarzu będę mieć słoneczną kwaterę, choć i to nie jest pewne...
  7. Ktoś do schronu je odstawił. Sąsiad? Miła rodzinka zmarłego, która pozbyła się kłopotu? Chyba wiedział, jak się nazywają?
  8. Ja bym w ogóle nie mogła być domem tymczasowym. Nie oddałabym psa. Raz miałam szczeniaki i koszmar, jakim było dla mnie ich wydawanie z domu skutecznie mnie odstraszył od głupiego pomysłu zostania hodowcą :) A oddać psa dorosłego, po przejściach, który zaufa i pokocha, i czuje, że to jego dom... nie wyobrażam sobie. Pies przecież nie wie, że jest "na tymczasie", dla niego to musi być straszna trauma :(
  9. Nesiowata, ale jak jedni sie wyprowadzają, to chyba ktoś inny się wprowadzi? Może będą to fajni ludzie?
  10. Jaaga, on z klapniętymi uszkami wygląda jak norfolk terier. Może ogłaszać go w typie rasy?
  11. Ewa Marta, Ellig - jesteście wspaniałe!
  12. Eliku, dobrze, że na Ciebie sunia trafiła. Gdyby nie to, pewnie umarłaby w męczarniach, bo nie wierzę, żeby jej właścicielka poszła z nią do weta. Skoro nie poszła wcześniej, to co tu gadać... Myślę, że jedynie Twoja stanowcza postawa i być może jakieś poczucie wstydu wywołane u tej pani spowodowały, że sunia w końcu trafiła na badanie.
  13. Gizmo taki trochę gryfonikowaty. Biedne psinki :(
  14. Tak, czytałam. Chodzi mi o to, że to oczko to duży dyskomfort dla suni, a są marne szanse na jakikolwiek zabieg, skoro tak źle znosi narkozę :(
  15. Ja ze swoim psem też nie poszłabym do salonu. Mam większe zaufanie do swoich wetek.
  16. Nie mam pojęcia. Słyszałam tylko, że Pani była na jakimś szkoleniu. O, tutaj się chwali :) https://www.facebook.com/sklepzooisalonpielegnacjiaria/photos/a.1661892600699828/2168959203326496/?type=3&theater
×
×
  • Create New...