Sowa
Members-
Posts
5053 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sowa
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Sowa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Dobre imię, jestem za. -
A to już ocenicie sami po reakcji psa, z czasem na pewno może byc nieregularnie. To jest sposób przede wszystkim na psy, które skaczą przy powitaniach na człowieka, potem na jedno słowo ślicznie siadają przy każdym powitaniu, pochwała wtedy zawsze, smakol nieregularnie.
-
Najprościej w chwili powrotu naprowadzić podbiegającego psa w pozycje "siad" za pomocą dużego smakola - takiego do pogryzania, pochwalić i dać ten smakol, jak pies siądzie. Mały smakołyk pies łyknie od razu i będzie się ekscytować dalej, większy prawdopodobnie zaniesie na legowisko, aby tam spokojnie poobgryzać. W ten sposób będziecie także budować swój autorytet - szefowie wyszli na polowanie, wrócili do gniazda ze zdobyczą:-) Nawet kawałek suchej bułki może być tą zdobyczą. Suchej, żeby trzeba było pogryźć trochę.
-
Jeśli pies podchodzi witać się, gdy wracacie - umiarkowanie powitanie jest mile widziane, to naturalne zachowanie u psów.
-
Nie żegnajcie się z psem w żaden sposób. Żadne głaskanie - zwierzęta witają się przy spotkaniu, ale w żaden sposób nie żegnają się. Spróbujcie trochę zobojętnić wychodzenie - częste wychodzenie na krótko to bardzo dobry sposób, można do tego dołożyć zobojętnienie samego wychodzenia- czyli ubieranie i zdejmowanie butów, zamykanie i otwieranie drzwi wyjściowych, przekręcanie klucza i powrót, wychodzenie na klatkę schodową i powrót. Chwalcie i nagradzajcie ciszę podczas takiego zobojętniania wychodzenia - pies szybko poczuje się u Was bezpiecznie.
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Sowa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
No to zbiera się do życia... -
Mam chwilę aby napisać więcej. To jest absolutne nieporozumienie, Kacperek nie uśmiecha się, on prosi, aby dać mu spokój, ostrzega, ze za chwile trzaśnie zębami. Z całym szacunkiem za dobrą wolę i serce dla zwierząt Pani opiekunki - proszę, niech Pani tego nie robi, proszę poczekać, aż pies sam podejdzie i w żadnym wypadku nie pociągać go za kudełki, nie dotykać na razie okolic głowy. Jeśli Kacperek raz uderzy zębami, o dalsze prawidłowe kontakty, o załatanie zerwanej więzi będzie nieporównanie trudniej.
-
Od kupna auta też płacisz podatek - formalności takie same. Zorientuj się, czy w Twojej gminie wprowadzono roczny podatek od posiadania psa, bo dotyczy to wszystkich psów, nie tylko rodowodowych, kundelków także.
-
Nie trzeba przemywać wodą ani tym bardziej żadnym płynem. To normalne, że jest spuchnięta, uważaj tylko na psy z sąsiedztwa - do końca cieczki ani na sekundę nie możesz puścić jej luzem. Koniec cieczki to nie wtedy, kiedy przestanie krwawić, ale wtedy, gdy całkowicie zniknie opuchnięcie, przeważnie cieczka trwa 18-23 dni. Zrób mieszankę wody z octem - jeśli mieszkasz w bloku, przecieraj tym próg swojego mieszkania i wszelkie kapki na klatce schodowej też. Wlej tę wodę do rozpylacza - psikaj tam, gdzie ona nasiusia, w ten sposób nieco zniwelujesz zapach cieczki i psy sąsiadów nie będą zainteresowane szukaniem Twojej suczki. A w trzy miesiące po cieczce - pora na sterylkę.
-
Byłoby dobrze, jakby dotychczasowy najulubieńszy opiekun psa zaczął od dziś przed tą wizytą traktować psa bardzo chłodno - zero czułości, zero smakoli, zmniejszone porcje w misce. Wtedy smakole od Pani byłyby wartościowsze. Na pewno lepiej, aby ci państwo przed psem weszli na teren, gdzie ma być pierwsze spotkanie - aby mieli prawo tam być, zdaniem psa. A nie, żeby wchodzili na wybieg, na którym Amik rządzi. Zdążyliby wysłać do hoteliku coś ze swoim zapachem przed spotkaniem? Żeby ten zapach towarzyszył Amikowi przy misce i w legowisku. Amik nie może mieć innego wyjścia jak polubić Panią. Jeśli Pani już pracowała z terierem, to ma szanse opanować i Amika, a wtedy dopiero świata za nią nie będzie widział - nawet jakby najpierw był innego zdania. W jakiej części Polski jest ew. nowy dom, blisko jakiego miasta? Może warto, aby w tym spotkaniu uczestniczył trener z pobliża, do którego Państwo mają zaufanie, który pomagałby w razie potrzeby w pierwszych dniach przełamywania lodów.
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Sowa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
A jeszcze w tym waży futerko - to on jest jak listeczek na wietrze, niemal dwuwymiarowy... -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Sowa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Zaintrygowało mnie stwierdzenie weta, że u niektórych ras stężenie hormonów tarczycy jest o połowę niższe; może ktoś wie, gdzie znalazłabym takie zestawienie, będę szukać sama też - intryguje mnie, jak to jest u malinois, bo niektórzy badacze pochodzenia poszczególnych ras podkreślają ich pokrewieństwo z chartami właśnie. -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Sowa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
To bardzo ciężka praca, aby uruchomić mu możliwość normalnego trawienia. Chodzenie w kółko minie, jego ciało jeszcze ciągle jest na łańcuchu. Ludzie, którzy go zagłodzili, pozostaną bezkarni? -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Sowa replied to ewu's topic in Psy do adopcji
O ile dobrze doczytałam, Grzesia czeka operacja - usunięcie nowotworu jądra. Jaki jest orientacyjny koszt takiej operacji, oczywiście gdy Grześ na tyle dojdzie do sił, aby mógł wytrzymać operację? Gdy będzie wiadomo,kto jest skarbnikiem, proszę o nr konta, dorzucę 50 zł na koszty operacji. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Sowa replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
To jest niewyobrażalne cierpienie, a nie zabawa w semantykę. Tyle ode mnie na koniec. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Sowa replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
"Próba unoszenia głowy - nie do pokonania, ból" - to napisał wet., masz diagnozę od weta na tej samej stronie. Nie doczytałaś - właśnie to napisała dr Olender. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Sowa replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Baryton na fotce z lecznicy całym sobą pokazuje ból. Żadne leki nie usuną mu śrutu z kręgosłupa. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Sowa replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jak Marina może pisać, że to jest dobry stan??? Śrut w kręgosłupie, głową pies z bólu nie może ruszać, spondyloza nie daje wstawać ani chodzić, głuchota przeraża to zwierzę brakiem kontaktu z otoczeniem, on nawet wyć z bólu nie może, stara ropiejąca olbrzymia rana na zadzie, brak zębów uniemożliwiający normalne jedzenie - to jest dobry stan??? -
U mnie też ten weekend zwariowany. I musi być chłodniej, bo nie daję rady. A na psie najlepiej widać, jak właśnie było mu potrzebne zrozumienie czego człowiek chce, co mówi, co sygnalizuje. To jest bardzo potrzebne każdemu zwierzakowi, zwłaszcza takiemu ze złych warunków. On się teraz z Wasza pomocą uczy jak być szczęśliwym.
-
No i świetnie - jedna uwaga: kończ na sukcesie, za przedostatnim razem na pierwszym filmiku przy przychodzeniu do nogi już był sukces. W zabawie zaaportował wspaniale, pora na prezentacje/zajęcia z aportowania, i nagradzania szukaniem, na takich samych zasadach (ach, te nietuczące ciastka!!!), co Ty na to? Oczywiście macie osobne hasła na przywołanie z siadem przed człowiekiem i przywołanie od razu do nogi?