Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12544
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Pies jak człowiek. Też ma prawo do drobnych dziwactw ;)
  2. Cieszą takie widoki :)
  3. Masz rację, Irenasie, ale konkretnie tej suni, szczególnie żal....
  4. No, to i my czekamy na wyniki. Oby to nie była niewydolność. Mnie też się kiedyś tymczaska oswobodziła z obroży pod gabinetem weterynarza, w dodatku po premedykacji i dała w długą. Wspominam do dzisiaj.
  5. Ona się pewnie boi i dlatego tak jest.... Może warto ją spremedykować, pobrać mocz cennikiem i krew na spokojnie. Przy okazji, dobrze obracać.
  6. Ale super. Na kontrolę, musisz pojechać, bo zrobisz zawód ;)
  7. Było PESS i......jest PESS. Ale teraz to już inna obroża. Kiedyś PESS (produkt polski) zawierała propoksur , czyli ten sam preparat biobójczy, jaki jest w drogiej obroży Kiltix. Propoksur, został w Polsce wycofany i obecnie PESS zawiera mniej skuteczną permetrynę. Dawniej, moje psy były zabezpieczane Fiprexem i obrożą PESS. Skutecznie. Potem, w obroży PESS z permetryną, pomimo Fiprexu, suka złapała babeszjozę. Udało się ją wyleczyć. Teraz jest na Bravecto. Już drugi sezon. Kleszcze nieliczne, martwe, płaskie, suche. Zdaje sobie sprawę, że Preparat stosowany ogólnoustrojowo, może mieć poważne działania ubocze, ale babeszjoza i imizol - też :( O propoksurze, PESS, KIltixie, można poczytać w necie http://pess.eu/newsy/produkt-biobojczy-czy-lek-weterynaryjny,news-2 http://pssekrapkowice.pis.gov.pl/plikijednostki/wsseopole/pssekrapkowice/userfiles/file/HP/Wycofane%20produkty%20biob%C3%B3jcze.pdf http://www.vetco.org/1336-koniec-obroy-z-propoksurem-w-usa
  8. No, niestety. Taka jest polska wieś. Polska się zaczyna tam, gdzie pies jest uwiązany pod dziurawą budą na krótkim łańcuchu i przy pustej misce. nawet - bez wody :(. To zmienia się baaardzo powoli. Ale - jednak. Pani Asia - tutejsza, a z ogromnym sercem dla zwierząt, więc może..... Suni szkoda do kojca na pustej działce na odludziu. Zbyt wiele złego doświadczyła, a na mądrą wyglądała mi od samego początku. W dodatku, jest ładna i jeszcze młoda. Może wpadnie komuś w serce? http://olx.pl/oferta/szajni-bardzo-madra-i-przepiekna-sunia-w-typie-wyzla-CID103-IDeRenP.html#7244a7c332 Jest matką "mojego" Aresa, do którego uśmiechnęło się szczęście(znalazł dom pod Rzeszowem) i babką (młodą!!) dzieci Małej, którym domy znalazła Pani Małgosia z TD dla Szczeniąt Judyta.
  9. No, to ja pokciukam za dwa domki jeden dla Auris, drugi dla Brysia :)
  10. Witaj, Grażynko :). Ciekawe, jak nasze psy odbierają takie koncerty? Co myślą? Czy trafnie rozumieją wiadomość, której my nie potrafimy odebrać? Moje panny na szczęście z tych nieniszczących, chociaż Lerka nie sprawdzałam w całkowitej samotności. Zawsze obok była Bliss.
  11. Na początku, będzie prozaicznie - o posłankach. Lerka ma swoje, ale bezczelnie się wpycha na cudze - na kanapę Bliss(starą trochę podniszczyła właścicielce, więc Blisia teraz ma nową), na nasze fotele, na mój tapczan. Na działce, spała na pontonie Bliss(przykryta szmatką, bo zimno), albo na krześle, na którym leży złożona kapa. Bliss biedna, najczęściej na działce sypiała na podłodze, pod drzwiami wejściowymi (ale prawdę powiedziawszy, to ona tak lubi :)). Na działce, przez pewien czas był z nami Max i psy chodziły wspólnie na spacery. Bliss, przestała być zazdrosna o Lerkę w stosunku do Maxa, więc panowała pełna harmonia. Potem, Max pojechał i panienki zostały same dwie. Spacerujemy nie tylko po lesie, ale i po łąkach nadnarwiańskich, na których teraz jest biało od kwitnącego pyleńca. Tymi łakami, dochodzimy do malowniczej drogi, wysadzanej potężnymi, starymi dębami, prowadzącą do samej rzeki. A pod dębami, masowo kwitną konwalie. Poezja..... Niestety, te piękne dęby wycinają ludzie i bobry, które mieszkają na pobliskich kanałkach i mini jeziorkach. Żal dębów.....Bardzo :(
  12. Współczuję Ci Malagosku dołującego przeżycia :(. Biedne te psy, gnane hormonami i głupi i bezduszni właściciele, którzy nie sterylizują suk, nie kastrują psów. Ilu nieszczęść można by uniknąć :(. Przerażająca jest ta głupota ludzka i powszechna znieczulica - cóż, pieska samochód przejechał i leży pod płotem - taki psi los.....za suką poleciał..... Irenko, zapraszam na wątek Lerki, w celu zobaczenia identycznej kanapy, jak ma Dziunia, tyle, że z gąbką w środku
  13. To i ja się przyłączę do zbiorowego kciukania :)
  14. Jak będę w domu, to wrzucę zdjęcie Bliss na posłanku. To już drugie, bo w poprzednim, Lerka wydrapała dziury w podłodze, moszcząc się w nim do spania, wyrzucając uprzednio kocyk. No i ogólnie było przechodzowane, bo miało 3 lata. Jak pies nie wygryza ścian, podłogi, mebli, dywanów i to nałogowo, to nie jest niszczycielem :).
  15. Cóż, nikt z nas nie wie, kiedy i jaki pies stanie na naszej drodze i poprosi o pomoc....
  16. A piesia, wyraźnie zadowolona ze swoich dokonań :). Mamy takie same psie kanapy, tylko moja ma gąbkę w środku ;)
  17. No, niestety :(. Niszczyciele, też bywają. Liluchna Nutusi np, a i niektóre tymczasy. Lerka pruła pluszaki, wygryzała dziury w psich kocyki(co gorsza, co wygryzała, to zjadła). Psie posłanka, mam w pokrowcach, bo wygryzała suwaki i strach, że też zje. Na szczęście, nie gryzie dywanów, mebli i drzwi, ani butów_ tfu, tfu
  18. Wszystkie śliczne :). Oby jak najlepszy domek przyniosły :)
  19. Za to psy się cieszą, bo jak tylko dzień się zaczyna, są gotowe do spacerów i tylko mnie poganiają, że się grzebię :)
×
×
  • Create New...