Ciekawie piszesz o tej Kanadzie, Irenasie :). I niestety, człowiek, jako pan stworzenia, każdy cud przyrody potrafi swoimi "wytworami" oszpecić. A imperatyw robienia hałasu (bębny, tam-tamy, piszczałki, salwy armatnie, fajerwerki) z okazji rozmaitych uroczystości, to chyba mamy w genach jako cechę gatunkową, tylko narzędzia do wytwarzania hałasu zmieniamy.