-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ulvhedinn replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Litterka']I tu się zgodzę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: P.S. Ale to oczywiście kwestia gustu - ja po prostu lubię mikropsy. A ciocia po prostu okropna. Nienawidzę, jak mi się ktoś wtrąca do metod wychowawczych!:angryy:[/QUOTE] Po doswiadczeniach z chorym, oraz niestety nieżywym bernardynem muszę się zgodzić z powyższym..... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ulvhedinn replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='MorenaMoore']Dlatego, że środek na pasożyty zewnętrzne widocznie nie podziałał. Psa mam niecały tydzień, na drugi dzień po znalezieniu go byłam u weta. Pisałam nawet o tym, że w miejscu spryskania i wtarcia leku przez weta, futerko zrobiło się wiśniowe ... Natomiast dwa dni po zaaplikowaniu środka zabiłam dwie pchły, dziś jedna mnie ugryzła, mimo, że nie udało mi się żadnej znaleźć w sierści. Pies nadal się drapie - wnioskuję, zatem, że nadal ma pchły.:roll:[/QUOTE] Na psie pewnie pchły zabiłaś, tylko że zostały te w środowisku psa ;) Wypierz psu posłanie, odkurz i umyj chatę, a jakby się dalej dawały we znaki polecam sabunol do zwalczania pcheł w otoczeniu. Działa. Aha, co wet podał psu? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ulvhedinn replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='MorenaMoore']Na razie właśnie nie jestem chętna na wszelkie kontakty z tego względu, że mały nie jest szczepiony, poza tym ma jeszcze pchły, a inne psy prowokuje do ataku swoim zachowaniem i ryzykuje życiem. Czasem zdarzają się kulturalne osoby, które pytają czy mogą pogłaskać, ale czasem po prostu mają to gdzieś czy właściciel zezwala. A jak ugryzie to potem do mnie będą pretensje. ;][/QUOTE] A DLACZEGO ma pchły????? -
[quote name='Łukasz__']Na pewno nie. Ami jest zdecydowanie mniejszy od Diddiego. Na bank nie są z tego samego miotu. Diddi jest ponad kolanko - Ami jest niewielki, drobny. Nie są od tej samej suni.[/QUOTE] Owszem mogą być ;) Psy w jednym miocie w przypadku kundelków mogą się drastycznie różnić wymiarami i wyglądem, no i mogą mieć różnych ojców..... Znam przypadek, gdzie mamą była malutka kudłata suczka, ruda, coś w typie szpica mini- jeden synek wyglądał jak Ami, jeden był piaskowy, krępy i bez ogona, jedna suczka jamnikowata, czarna, długowłosa, a jedna wyrosła na mieszańca husky dobrze nad kolano ;)
-
Santino, kocham Cię i już wysyłam nr konta :) A wiecie jaki ja miałm wczoraj dzień? miałam dzień z cyklu "k..... co ja tu robię". Rano zaspałam, więc lecę galopem na operację z Manim, Żubr zwiał na schodzy, mówię czort, idziesz z nami. Dobra, Maniek na stole, Żubr się socjalizuje (przy okazji go zważyłam: 2,4 kg, upasłam go prawie pół kilo.....). Wracamy do domu, Maniek został na operacji. Na środeczku skrzyżowania pod moim domem radośnie bzykają się dwa psy. Rzuciłam ciężkim słowem, poleciałam do domu, cap za smycze, Żubi zostaje, lecę łapać. Oczywiście auta trąbią, mijając zajęte sobą psy o centymetry, pół ulicy ryczy ze śmiechu, pół udaje, ze nie widzi. Przy pomocy jakiejś dziewczyny złapałam towarzystwo. Rozdzieliły się. Dobra, pannę do łazienki, chłopaka do schronu (miał nakładkę, że chipowany). Włażę do schro, załatwiamy formalności, pies okazuje się sąsiedzki Do biura wchodzi kobita z czymś na rękach. Coś ma rozmiary chomika i wyje w niebogłosy....... no tak, matka porzuciła na działkach, czarne diablę, coś ze dwa tygodnie może, oczy jeszcze niebieski, głodne. W schronie, to woadomo do uśpienia, bo co zrobisz. Dzwonię do Bianki. Bianka po wyklęciu mnie w czorty mówi "przyjeżdżaj'. Dobra, a co z suką? Elzamilicz się zgadza na przerzymanie kilka dni, zrobimy sterylkę, poszukamy właściciela (ja tą suke chyba trochę kojarzę i nie ma opcji oddania bez ciachnięcia). Kot wyje. W międzyczasie dzwoni doktor, że Mani do odbioru. Kot wyje. Jadę po Mańka, zabieram pocerowanego zaćpańca, wsadzam w kenelik, niech odsypia. Jadę do Milicza. Z suką w transporterze. Kot wyje. Z Milicza do Żmigrodu, a raczej kawał za Żmigród. Kot wyje. Wpadam do Bianki, dostaję butle w rękę, kotu do dzioba wtykam, uff, cisza, pije :) Wracam do Wrocka, po drodze ładując się w roboty drogowe i w tym momencie uświadamiam sobie że muszę odebrać leki dla kotów...... szybki telefon do lecznicy, wpadam 10 po dziewiątej, leki w łapkę, idę koty kłuć, karmić etc. Ok 22 dochodzę do wniosku, że mam kompletnie pustą lodówkę, więc udaję się na zakupy do marketu.... Godzina 23.30 Obiad ;) Jakby kto pytał, to mam w tej chwili Mańka po operacji, bardzo poważnej, stare złamanie łapki stabilizowane blachą. Kotka ciężko chora, jej maluszek, ciężko chory (mają infekcję bakteryjna, 7 maluchów już nie żyje, ostatni walczy o życie i o zachowanie łapki, bo grozi amputacja), do tego kicia zagłodzona, z uszkodzoną miednicą, z chorym brzuszkiem i ogonem z martwicą. Plus 8 kotów "normalnych". Kra w kołnierzu po operacji odleżyny lata wściekła. Piku dostała cieczki i nabzdyczona leje wszystkich, Żubr izolowany od Piku leje po ścianach. Luśka dzięki kasce od Santino ma umówioną sterylkeę na piątek. A teraz mam na głowie jeszcze malca u Bianki (przysięgłam znaleźć mu dom) i chyba-czyjąś zapyloną suczkę, której absolutnie z łap nie puszczę bez sterylki..... do tego mam długi po poprzednich tymczasach, głównie po Kaju i Falko. Chyba faktycznie nie jestem normalna...........
-
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
No pewnie, że straszne!!! Maniek to moja mordysia ukochana...... A nie pisałam bo: (skopiuję sama siebie): ......miałam dzień z cyklu "k..... co ja tu robię". Rano zaspałam, więc lecę galopem na operację z Manim, Żubr zwiał na schodzy, mówię czort, idziesz z nami. Dobra, Maniek na stole, Żubr się socjalizuje (przy okazji go zważyłam: 2,4 kg, upasłam go prawie pół kilo.....). Wracamy do domu, Maniek został na operacji. Na środeczku skrzyżowania pod moim domem radośnie bzykają się dwa psy. Rzuciłam ciężkim słowem, poleciałam do domu, cap za smycze, Żubi zostaje, lecę łapać. Oczywiście auta trąbią, mijając zajęte sobą psy o centymetry, pół ulicy ryczy ze śmiechu, pół udaje, ze nie widzi. Przy pomocy jakiejś dziewczyny złapałam towarzystwo. Rozdzieliły się. Dobra, pannę do łazienki, chłopaka do schronu (miał nakładkę, że chipowany). Włażę do schro, załatwiamy formalności, pies okazuje się sąsiedzki [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206287-Bezpłatny-DT-ulvhedinn-Dramatyczna-sytuacja-wszyscy-chorują-Pomoc-potrzebna!!!!!/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Do biura wchodzi kobita z czymś na rękach. Coś ma rozmiary chomika i wyje w niebogłosy....... no tak, matka porzuciła na działkach, czarne diablę, coś ze dwa tygodnie może, oczy jeszcze niebieski, głodne. W schronie, to woadomo do uśpienia, bo co zrobisz. Dzwonię do Bianki. Bianka po wyklęciu mnie w czorty mówi "przyjeżdżaj'. Dobra, a co z suką? Elzamilicz się zgadza na przerzymanie kilka dni, zrobimy sterylkę, poszukamy właściciela (ja tą suke chyba trochę kojarzę i nie ma opcji oddania bez ciachnięcia). Kot wyje. W międzyczasie dzwoni doktor, że Mani do odbioru [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206287-Bezpłatny-DT-ulvhedinn-Dramatyczna-sytuacja-wszyscy-chorują-Pomoc-potrzebna!!!!!/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Kot wyje. Jadę po Mańka, zabieram pocerowanego zaćpańca, wsadzam w kenelik, niech odsypia. Jadę do Milicza. Z suką w transporterze. Kot wyje. Z Milicza do Żmigrodu, a raczej kawał za Żmigród. Kot wyje. Wpadam do Bianki, dostaję butle w rękę, kotu do dzioba wtykam, uff, cisza, pije [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206287-Bezpłatny-DT-ulvhedinn-Dramatyczna-sytuacja-wszyscy-chorują-Pomoc-potrzebna!!!!!/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Wracam do Wrocka, po drodze ładując się w roboty drogowe i w tym momencie uświadamiam sobie że muszę odebrać leki dla kotów...... szybki telefon do lecznicy, wpadam 10 po dziewiątej, leki w łapkę, idę koty kłuć, karmić etc. Ok 22 dochodzę do wniosku, że mam kompletnie pustą lodówkę, więc udaję się na zakupy do marketu.... Godzina 23.30 Obiad [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206287-Bezpłatny-DT-ulvhedinn-Dramatyczna-sytuacja-wszyscy-chorują-Pomoc-potrzebna!!!!!/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Maniek oprócz tego, ze jest obrażony, to siedzi w kołnierzu i na lekach. Oczywiście i tak uskutecznia piski i jęki przy każdej próbie ruszenia....... ale Maniuś to taki macho-histeryk ;) Zalecenia są takie, że ma mieć ograniczony ruch, siedzieć w kennelu, dodatkowo pielęgnacja szwów, leki przeciwbólowe i antybiotyk, a do jedzenia dobrej jakości karma dla szczeniaków lub suplementy, żeby sie kości mogły ładnie pozrastać. -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
No jestem, jestem. Maniek z lekka zaćpany, obolały i obrazony siedzi w klatce. I narzeka na ciężki los... -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Jutro dzień operacji, trzymajcie kciuki...... -
[quote name='Nutusia']Uuuuuu.... to słabą pikaweczkę masz! ;) Mnie po wyczynach mojej boksi Nutusi musieliby w takim razie od razu odstawić... do kostnicy! :) Drzwi załatwiła w taki sam sposób i był to jeden z mniejszych jej "wyczynów". Choć muszę tu oddać sprawiedliwość - do Kry jest jednak trochę brakowało ;)[/QUOTE] Cóż, ja po prostu nie jestem na tyle szalona, żeby sobie takie coś na drzwiach montować, chyba żeby ku uciesze paskudy..... .
-
Gdyby te wyniki wątrobowe były prawdziwe (no bo niby może być błąd pomiaru), to jeśli to sprawa przewlekła, to widać by było po psie- zażółcenie błon sluzowych, spojówek, ciemny mocz itd. Jeśli się moge powymądrzać, to pewnie psiak dostaje leki przeciwzapalne, ok, ja bym dołozyła z marszu leki osłonowe na watrobę, chociażby dodziobnie dawać essentiale forte, esseliv i za kilka dni bym powtórzyła wyniki.
-
Pewnie że dobry ;) Przyszłam się wyżalić. Moja tymczasowiczka Lusia ma ogromne szczęście że żyje, jeszcze większe że chodzi. I chętny domek. Miała dosłownie zmiażdżoną miednicę. Udało mi się ja uratować i postawić na nogi dosłownie bez złotówki wsparcia, teraz potrzebuję tylko zrobić sterylkę - i nie mam za co, na watku pustki, no po prostu czarna dziura :( Jak to jest, że dla jednych psów znajdują sie tysiące na hotele, a ja nie umiem wyżebrać głupich dwóch stówek....
-
No i wyszło szydło z worka. Słowik to nie żaden jamnik, tylko nowofundland w przebraniu!!!!! Wczoraj nad wodą najpierw próbowała nakłonić do wyjścia z wody jakichś facetów, a kiedy ja zaczęłam pływać, to jak się tylko zorientowała, że oddalam się od brzegu- ze szczekaniem rzuciła się płynąć na ratunek.
-
Tak podwyższone wyniki wątrobowe to może być pourazowe zapalenie wątroby. Pałkowi się kiedyś przytrafiło. Tylko, że Pał miał powyższone też leukocyty. Glukoza też kurcze wysoka, nawet jak na stres.
-
Mnie byteż inetersował jej stosunek do innych zwierzów ;)
- 101 replies
-
- bernardyn
- bernardynka
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
A nie jest to S, albo podwójne SS? Tak sie oznacza w niektórych schroniskach psy sterylizowane.... ...noi czy jestescie pewne że to kundelek? ;)
-
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
ulvhedinn replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Jesli chodzi o paliwo, to przejechałam 130 km więc poszło za około 36-38 zł ;) -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Prawdopodobnie będzie miał nieco krótszą, ale jest duża szansa, że będzie jej normalnie używał. Tym bardziej, że na takiej też czasem staje i nie ma znacznych zaników mięśni. -
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
ulvhedinn replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Bardzo sympatyczny pasażer ;) Zostałam oblizana..... -
A jak jego stosunek do innych stworów?
-
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Proszę o pomoc, wiem, że Maniek jest bezpieczny, nie grozi mu schron, czy ulica, ale naprawdę potrzebuje Waszego wsparcia.....