Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Przydałoby się więcej info na temat psiaka ;)
  2. Kraksa w ramach walki z odleżyną od trzech tygodni ma zakładne opatrunki hydrożelowe. Oczywiście nosi kołnierz, opatrunki są starannie zapakowywane.... mimo wszystko czasem uda jej sie odpakować i radośnie pożreć opatrunek - najczęściej razem z fragmentami bandaża. Potem przez kilka dni jest kontrola kupska, czy aby wszystko zwróciła ;) Dzisiaj kontrola ujawniła calutki opatrunek granuflex, fragmenty gazików, fragmenty bandaża zwykłego, fragmenty bandaża kohezyjnego, oraz- jako bonus- kawałki aluminiowego pudełka od szyneczki, która zniknęła tajemniczo..........
  3. Tak najlepiej w styczniu..... są upiornie odległe terminy.
  4. Lusia była dzisiaj na szczepieniu w schronisku i wszystkim szczęki poopadały na jej widok....... Lu oczywiscie nie tylko wzbudziała zdumienie swoim powrotem do sprawności, ale i szybko zauroczyła kogo sie dało- ma urok osobisty panna ;) Bardzo bardzo potrzebne są pieniądze na sterylkę małej- bez sterylki jej z rąk nie wypuszczę !!!!!
  5. Ożeszszszsz.........................................................
  6. Zapiszę sobie.....
  7. Myslę, że 600-800 zł....
  8. Maniulec już po konsultacji ;) Operacja we wtorek - trzynastego, rano ... ;) Teraz niestety pora zbierać fundusze
  9. Maniuś jutro ma konsultację u chirurga w sprawie nogi.........
  10. Bardzo Was proszę o odwiedzanie wątków dwóch moich kalek tymczasowych- pustki na watkach piszczą.... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210493-Niewidzialny-Maniek-kolejna-kaleka-u-Ulvhedinn!!!-Wsparcie-potrzebne!!!/page5[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/214034-Lusia-przejechana-zmia%C5%BCd%C5%BCona-spisana-na-straty...-wygra%C5%82a-%C5%BCycie-teraz-szuka-domu!?p=17570106"]http://www.dogomania.pl/threads/214034-Lusia-przejechana-zmia%C5%BCd%C5%BCona-spisana-na-straty...-wygra%C5%82a-%C5%BCycie-teraz-szuka-domu!?p=17570106[/URL]
  11. My!!!!! Tylko pytanie, czy zmieści się pies i wózek? Inwalidzki wózek dla psa, oczywiscie ;)
  12. Bardzo prawie ;) Osoba, której trafi się Lusia, będzie miała psa- cudo. Cicha, miła, łagodna, wesoła i żeby tak te moje wszystkie małpiszony się trzymały nogi na spacerze......
  13. Mała sunieczka, zwykły kundelek jakich są tysiące. Z wielkimi mokrymi oczami, z kłapciatymi ucholami.... Psi dzieciak, bo zaledwie roczna- wesoły, kochajacy zabawę, piłeczki, patyki, słońce. Kochający ludzi. Dwa miesiące temu beztroskie życie suni zostało przerwane przez wypadek. Po małym, zaledwie pięciokilogramowym ciałku przejechał samochód- przejechał dosłownie, miażdżąc miednicę...... bo złamaniem to już tego nawet nie można nazwać, to były kawałeczki. Nie wiadomo, gdzie byli wtedy opiekunowie małej suni, czy porzucili ją widząc wypadek, czy już wczesniej stała się bezdomną ofiarą wakacji? Sunia trafiła do schroniska, weterynarz na podstawie rtg wydał wyrok- żadnych szans na chodzenie, podejrzenie obrażeń wewnętrznych, rokowania w zasadzie zerowe. Na szczęście zgodził się nie usypiać małej od razu, dostała leki przeciwwstrząsowe i... szansę. Po dwóch tygodniach nadal nie chodziła (czemu się zresztą trudno dziwić, sam ból musiał ją paraliżować). Nad sunią znów zawisła groźba uśpienia. Asia zauroczona sympatyczną psinką wyprosiła DT u mnie :evil_lol: Sunia dostała imię- Lucy, Lucynka, czyli Lusia (chociaż na początku mówiłam na nią po prostu Mała ;) )i.... klatkę. No niestety chodziło o ograniczenie ruchu, żeby mogła się spokojnie pozrastać. Potem przyszła pora na masaże, ćwiczenia i naukę chodzenia od nowa. Powoli zaczęła wstawać, merdać ogonem. Jeszcze tydzień temu podwijała jedną łapkę, dzisiaj- biega, chociaż jeszcze trochę widać, że odrobinę "inaczej". Lusia jest już w 100% adopcyjna. Musi jeszcze, owszem, odbudować mięśnie, zanikłe na skutek bezruchu, ale do tego potrzebne są po prostu spacery ;) Jedyny problem jak pozostał, to fakt, że Lusia robi kupkę dość długo i trzeba będzie pilnować, żeby nie miewała zaparć (np nie powinna jeść kości)- to efekt poprzestawianych kości miednicy. Poza tym jest zdrowa, wesoła, żywa jak iskierka. Uwielbia zabawę. Zgodna z innymi psami i kotami. Bardzo posłuszna, na spacerach ślicznie się pilnuje.... Przed wyadoptowaniem muszę małą wysterylizować, bo nawet pomijając kwestię ograniczania bezdomności, ciąża dla Lusi byłaby ogromnym zagrożeniem, a poród naturalny- niemożliwy. Fotki ;) [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/8742/dsc0597l.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/162/dsc0585x.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/9620/dsc0603o.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1770/dsc0604w.jpg[/IMG]
  14. Poza tym okazało się, że Słowisia bardzo lubi..... pływać. Jak jeszcze było gorąco pojechałyśmy z psami nad wodę. Słowisia patrzyła z niepokojem, jak pływam, a w końcu z rozpaczliwym szczekiem rzuciła się "na pomoc". Normalnie pies ratowniczy :) Potem pływała sobie jeszcze dla przyjemnosci, wzbudzając zdumienie w Mańku i Piku- one lubią wodę wyłącznie w misce ;)
  15. Dwa ujęcia ze Złotego Stoku: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=eeF_-RJG37s[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=pbLSLw6568c&NR=1[/URL]
  16. Dokładnie joaaa ;) Kraksa jest u mnie, na wózku jeździ ponad 5 lat. Biega w dogtrekkingu (mamy całkiem dobre wyniki), pływa, bawi się w sposób nie odstający od zwykłego psa. Jesli chodzi o odleżyny, to u niej jest jedna, ale to niestety sprawa głębokiej martwicy kosci która się zrobiła w tym miejscu na samym poczatku. No i aktualnie jest na najepszej drodze do wyleczenia. Poza tym- na łapach ma swoiste zgrubienia, ale nie rany, tylko takie jakby "wtórne poduszki" na zewnętrznej stronie łapek- bo Kra niekiedy jest puszczna bez wózka na dworze, np nad wodą. Ważne jest regularne opróżnianie pęcherza, zeby uniknąć zastoju moczu, a w efekcie chorób dróg moczowych, np infekcji, czy powstania kamieni bo do tego niestety paralitki mają skłonność. A jesli chodzi o takie ogólne "radzenie sobie" to Kraksa jest sprawną złodziejką, na spacerach dorównuje szybkością i zwinnością wielu zdrowym psom, a jak mi zwieje na schodach, to ja dopiero na dole.... P.S. Pies w domu jest bez wózka i bynajmniej nie leży spokojnie......
  17. Sądząc z fotek, może i TOZ mógłby coś zdziałać....
  18. Leśny Maniek: [img]http://img200.imageshack.us/img200/1323/dsc0475qk.jpg[/img] [img]http://img839.imageshack.us/img839/1131/dsc0477y.jpg[/img] [img]http://img690.imageshack.us/img690/17/dsc0476y.jpg[/img] [img]http://img40.imageshack.us/img40/4770/dsc0509h.jpg[/img] [img]http://img713.imageshack.us/img713/4218/dsc0543v.jpg[/img]
  19. [quote name='Korenia']No ładnie... Jak Ciocia? Deer mogę poszukać, a jak nie to mogę nagrać jak się będziemy widzieć z Magdą ;)[/QUOTE] Ciocia ogólnie w porządku, tylko wygląda tak, że nie chce z domu wychodzić inaczej niż w ciemnych okularach i chustce na paszczy, prawie jak arabka.....
  20. W darciu papierzysk solidny udział miała niszczarka nr 2 czyli Pikulec. Specjalność- papier wszelaki..... z gazety potrafi wyprodukować drobne konfetti.
  21. "Ktoś" mi rozwalił w drobny mak suszarkę do prania, taką z prętów. Ten sam ktoś wrzucił świeżo uprane pranie, częściowo do kociej kuwety, częściowo do sedesu.... Poza tym destrukcji uległ kij od mopa, oraz spore pudło z naszykowanymi do spalenia strzępami papierów. Dokładnie podartymi......
×
×
  • Create New...