Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Ręce opadają z bezsilności..... Pokaż wątek owczarka.
  2. Posprzątane :)
  3. A jutro też będzie spacerek? Bo my możemy jutro.....
  4. Ha, akurat jeżeli się chce skarcić Falka, to ryk musi być znacznie gorszy niz w przypadku innych psów, on jest niestety twardy diabelec........
  5. Jasne, nic nie robić "bo pies się wyliże"....... ręce opadają. Chcesz uratowac psa- to truchtem do weta, szycie jak szycie, jemu jest potrzebny antybiotyk i sprawdzenie czy nie ma jeszcze innych obrażeń. A tacie powiedz, że takie zaniedbanie kwalifikuje się do prokuratora. Pies oczywiscie podwórzowy?
  6. A bardzo małe kurdupelki mogą przyjść?
  7. Dzieki za zaproszenie ;) wieczorem uzupełnię "metryczkę".....
  8. W zasadzie to noga jest do zrobienia. Trzeba by otworzyć nogę, odświeżyć końce kości i złożyć za pomoca metalowych elementów. Ale- musimy się zastanowić z wetami jakie jest ryzyko a jaka szansa na sprawność, no i chcę Maniowi zrobić na wszelki wypadek podstawowe badania, szczeniakiem to on już nie jest.... Ze względu na moja pracę i wredną pogodę, oraz to, ze mam na głowie pociętą Krę, dalsze posuniecia weterynaryjne planujemy na poczatek września ;) Manius przestał się już dąsać o Żubra, za to rozbi się coraz odwazniejszy i weselszy- na sobotnim spacerze wpadł w taką cudną głupawkę i zaczął ze świrem w oczach latać dookoła po łące :) Maniek obiecał, że jutro coś opowie ;) a ja powrzucam kilka fotek....
  9. Nauczyć psa, że się mu dłubie w dziobie ;) Bo jednorazowe zdjęcie kamienia na długo nie wystarczy, zwłaszcza u rasy małej (są bardziej podatne na odkładanie kamienia). Przy psie ugodowym i spokojnym mozna się pokusić o samodzielne zdziabanie kamienia partiami- co ciekawe im grubszy, tym bardziej kruchy. Byle ostrożnie i bez nadmiernego przymusu.
  10. A w którym dokładnie miejscu?
  11. Dzięki Fochu :) Dla mnie FB to też czarna magia (chociaż w sumie o czarnej magii więcej wiem ....)
  12. żeby go ktoś chociaż nauczył czystości i chodzenia na smyczy.....
  13. Odzew z ogłoszeń zerowy. Odzew na dogo prawie zerowy (Avaloth zrobiła ogłoszenia, Uciechów dał karmę). Wszystkie osoby proszone o pomoc w przypadku Falka nie mogą lub nie chcą pomóc. Jak zwykle sprawdza się zasada, że jak pies jest bezpieczny, to wszyscy mają go w dupie, a DT niech się martwi.
  14. [quote name='molosmolos']tężyczka nie jest problemem, wystarczy zapewnić właściwa dietę przed porodem i odpowiednią po porodzie. dwie zupełnie inne diety. Chodzi o to aby nie podawać przed porodem pokarmu zbyt bogatego w wapń tak aby nie upośledzić mechanizmu poboru wapnia z kości. Po porodzie wystarczy wspomagać gospodarkę w wapń. Pod ręką przygotowany zastrzyk z wapnia od weta. I po WIEEELKIM problemie. cesarkę możesz zrobić w każdej chwili, pamiętaj [B]zabieg chirurgiczny to nie przelewki a w czasie ciąży jest szczególnie ryzykowny[/B] ze względu na obfite krwawienie i osłabiony organizm suki. Cesarkę powinno się robić tylko w przypadku wskazań medycznych w trosce o zdrowie suki. Każdy inny powód to niepotrzebne ryzyko. Skonsultuj twój przypadek z wetem. Internet to nie gabinet lekarski. [B]Swoją drogą sterylizacja suki w zaawansowanej ciąży, tak modna na tym forum, to głupota i widzimisię rozhisteryzowanych bojowniczek o los zwierząt... Bezpieczniej jest aby suka urodziła i uśpić miot po czym po kilku tygodniach wykonać sterylizację. [/B]Nie mylić sterylizacji z cesarką.[/QUOTE] Nie pisz bzdur na forum, na litość boską!!!!!!!!!!!!!!!!! Sterylizacja aborcyjna rzeczywiście jest obarczona nieco większym ryzykiem niż klasyczna sterylizacja, szczególnie w drugiej połowie ciąży. Dlatego ważne jest żeby przeprowadzał ją doświadczony weterynarz, a suka musi mieć założony wenflon na wypadekkoniecznosci podania leków, lub kroplówki; jeżeli ryzyko jest bardzo duże, można zorganizować, żeby wet miał "pod ręką" krew w celu ewentualnej transfuzji. Jednak to niewiele większe niż zwykle ryzyko zabiegu nijak się ma do pozwolenia suce na urodzenie małych a potem odebrania jej ich!!!!!! Po pierwsze- pamiętajmy, że uzczucia macierzyńskie u suki sa rozbudzane przez akt porodu. O ile sterylizacji aborcyjnej suka nie potraktuje inaczej niż jakiegokolwiek zabiegu, o tyle zabranie jej szczeniąt wywołuje bardzo negatywne konsekwencje emocjonalne. No, ale to trzeba kilka razy zobaczyć sukę, która szuka rozpaczliwie swoich dzieci, wyje, nie je, ucieka od ludzi.... Po drugie, dla samych szczeniąt znacznie humanitarniej jest przeprowadzić sterylizację aborcyjną, nawet w późnej fazie ciąży- szczeniaki będą znieczulone narkozą i dośpione. Przy usypianiu już narodzonych szczeniąt niestety nie da się uniknąć chociażby krótkotrwałego bólu.. A i sam poród szczególnie u psa w typie rasy wielkogłowej nie jest pozbawiony całkiem sporego ryzyka.
  15. No i tak trzymać ;) Cześć! Wczoraj byliśmy nad rzeką. Rzeka była mokra i Piku do niej wlazła. Nie lubię rzeki. Ale chaszcze nad rzeką bardzo lubię :) Poszedłem sobie pozwiedzać chaszcze, ale duża zaraz się darła, zebym wracał. No co za maniery, ledwo pies na chwile zniknie, już wrzeszczeć! Ale i tak sobie pobuszowałem w krzakach.... W krzakach siedzą kaczki i ślimaki. Kaczki uciekają i robią dużo hałasu, a ślimaki są niesmaczne. A głęboko w krzakach siedzą myszy i pachną. Tam nie włażę, bo gałęzie kłują. Nad rzeką leżą rybie łuski, ciekawe skąd? Żubr się wytarzał w kupie :) Duża sie darła i wsadziła go do pudła. Ja się nie wytarzałem chociaz miałem ochotę..... A dzisiaj mieliśmy jechać do lasu, ale sie zrobiła burza i nie pojechaliśmy.
  16. Ja mam pieska z rodowodem, fakt- ma półtora roku i jest z zaznaczeniem "na kolanka" (ale też szczeniaka nie chciałam) za darmo. Bo hodowca szukał dobrego domu...... Piesek jest zdrowy, śliczny, grzeczny i bardzo kochany.
  17. [quote name='Balbina12']Kilka złośliwych komentarzy nt. yorków.Nie napisałam ,że yorka trzeba specjalnie karać ale też nie jest tak ,że ma on jakąś nie wiadomo jak twardą psychikę-z pozoru twardy terier a tak naprawdę to jest trochę inaczej...I nikt mi nie powie ,że takiego psa karze się tak samo(tak samo jak wielu innych ras z delikatną psychiką...) jak psa o silnej osobowości,po którym "wszystko spływa jak po kaczce". Błą. to są złośliwe (a własciwie nawet nie złośliwe, a humorystyczne) uwagi na temat WŁAŚCICIELI yorków. I to nie wszystkich, a - niestety- przeciętnych. Proponuje nabrać dystansu do siebie i odrobiny poczucia humoru życzę.... Swoją drogą, tekst "ale york to nie pies, tylko york" usłyszałam od babki, oburzonej tym, że SZKOLĘ pieska w typie yorka (mój ówczesny tymczasowicz, Dudek). Baba oczywiście prowadziła na smyczy yorkopodobne stworzonko, w kokardkach i ubranku. Mój ganiał właśnie za piłką i ćwiczył aport. I owszem, jestem włascicielką dwóch piesków mikro, z czego jeden jest kaleki i absolutnie rozumiem konieczność wzięcia czasem na ręce psa, założenia ubranka itp. Sukienkę róż też mam, dla wygłupu głównie ;) .....ale niestety spośród wszystkich spotykanych właścicieli psów, to własnie "yorkowi" najczęściej zachowują się jak nawiedzeni.........
  18. Maniek i Żubr: [img]http://img9.imageshack.us/img9/9498/dsc0263gd.jpg[/img] Maniek mówi, że jak nie będzie ciotek na wątku, to opowieści też nie będzie, o!
  19. Takie fotki to balsam na moje udręczone serce.....
  20. Faktycznie szkoda, że watek nie wzbudził zainteresowania, może pies miałby wtedy większą szansę...... [']
  21. I znów jakiś parszywiec zostanie bezkarny....... pozostaje tylko życzyć, żeby wszystko co się robi wracało w takiej czy innej formie. Asiaczek- operacja to kolejna próba załatania odleżyny, znów się zrobiła martwica w kości.
  22. [quote name='Asior']ehehehe szalona rodzinka :) sądzę, że drogę znaleźliście bez problemu???[/QUOTE] Z NH tak, ale potem ciocia wymyśliła, żeby nie jechać autostradą, tylko bocznymi drogami..... Wiesz, że istnieje miejscowość Brzoskwinia?
  23. Asiu mały off na pociechę- wczoraj to był ślimak, nie pająk, poza tym trafiłam..... ;)
  24. Jeśli możesz skup się na Falku, Maniek jeszcze czeka na ostateczną decyzje chirurga i ew zabieg. Kontaktna mnie- 609-325-217 lub 695-320-659 [email protected]
  25. Nie wiem, na ile Twoje psy są towarzyskie, ale możemy się czasem umówić na wspólny spacer... ;)
×
×
  • Create New...