Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Kurna, a tłumaczyłam tej pani, ze Lisia to piesek specjalny, wystraszony i nieufny:shake: -no w sumie lepiej, że od razu się zdecydowała na niezabieranie małej, niż gdyby miała ją oddac po kilku dniach... Justyna:oops: wiem, że nawaliłam...:oops: Czarna60- dziekuje za miłe podsumowanie:diabloti:
  2. Koralinko... ...pozostawiłaś pustkę; niby nic- takie małe stworzonko- ot kawałek rudego futra, wyłupiaste czarne ślepka, stukot pazurków na podłodze... A tak bardzo brakuje mi tego... zimnego noska, wsuwanego w dłoń... małego, cieplutkiego ciałka, ukradkiem wpełzającego pod kołdrę, po to, żeby rano z niewinną mina spać na poduszce... krótkiego, melodyjnego szczeku w chórze witajacych głosów...
  3. Kurna, co za urodzaj jakiś na gołe psy:-o Sznuki, Konga, teraz Łysek... a i jeszcze ten ONek w koszmarnym stanie:shake:
  4. Może jej odpisz, że ja mam obok biedne dzieci, niech im da pieniążki:evil_lol: 4 sztuki, mama z cukrzycą, jedno dziecko ma kłopoty rozwojowe, bieda rzetelna... a może to źli ludzie, bo się czasem awaryjnie opiekują moimi znajdkami?? (zresztą zawsze świetnie:evil_lol: )
  5. Właśnie, bo może się okazać że ona w ogóle nie jest zakaźnie chora... (marzę sobie...) Matołek ['] kiedy go dostałysmy był łysy, pokryty ranami, tłusty i śmierdział... miała skórę pofałdowaną i zgrubiała... okazało się że to nałożone skutki złego karmienia i długotrwała alergia na pchły+ AZS... Po pół roku to był inny pies... Znałam też kota persa, któremu sie porobiły otwarte rany pod filcem w jaki zmieniło sie futro:angryy: -potem filc kawałkami odpadał... wiecie jak to wyglądało??
  6. Niech zacznie od nastawienia magnetofonu, najlepiej reagującego na dźwięk... Wtedy i ona będzie mieć pojęcie, jak bardzo szczekliwe są jej psy i przekona sie czy faktycznie ktoś je drażni umyślnie... Jeśli np. co chwila słychać dzwonek, albo stukanie, albo (oby) celowe drażnienie głosem:diabloti: to zabrać nagranie na rozmowę. Bo rozumiem, ze szczekają kiedy jej nie ma? I spróbować pogadać po ludzku.
  7. Raczej będzie trzeba, bo domku ani widu, ani słychu:shake: i może być konieczny hotelik...
  8. Obrasta, obrasta:evil_lol: tzn na razie głównie na łepetynie, a plecy łyse jak księżyc... ale to mam nadzieje kwestia czasu:cool3:
  9. Dziś była kolejna chemia... ale wet ogólnie jest bardzo zadowolony z Mili, węzły sa niewielkie, a psica czuje sie świetnie:multi: Rozrabia na całego- straszy psy na spacerach, buczy wesoło i wcina, wcina za trzy psy- przytyła ok 2,5 kg!!! to sukces bo przy nowotworach chudniecie jest częstym objawem, a ona ma niedowagę, taka moja malutka chudzinka;) Jutro zrobie rozliczenie bo dziś padam...
  10. Tak, nazywa sie Konga:p bo to przecie grzywacz afrykański:evil_lol: czyli skrzyżowanie grzywacza z likaonem:evil_lol:
  11. [quote name='Dobermania']Bardzo żal mi psów takich ludzi:shake: (Którzy kupują dużego psa o skłonnościach przywódczych i potem z powodu "trudności" wyprowadzają go na trzy piętnastominutowe spacery dookoła bloku, a pies ich wlecze za sobą i - żeby go zatrzymać - łapią się drzewa.) To przykre. A jak zwrócisz takim uwagę, czy zaoferujesz pomoc to jeszcze mają pretensje albo mówią: "co pani tam wie!":shake:[/quote] Nie rozumiem... sama duża nie jestem:p mam bernardynkę ze schroniska, która z początku była bardzo agresywna do obcych psów (miotający sie na końcu smyczy ryczący potwór)... i pociągneła mnie tylko raz- w sumie może cztery kroki i to z zaskoczenia... to co oni są krasnoludki? a był okres że chodziłam z dwoma wielkimi psami na smyczach (bernisia i ONek) w sumie ok.110 kg i nigdy im sie nie udało mnie pociągnąć:diabloti: Mila jest już grzeczna, ale i tak luzem puszczam ja dopiero na odludziu, albo o takiej porze kiedy nikogo nie ma... Natomiast przy ulicy nawet najposłuszniejszy, najlepiej wychowany pies powinien być trzymany bezwzględnie na smyczy!!! Nigdy nie wiesz, jaki idiota idzie obok ciebie... a np. kopnięty od tyłu pies może wyskoczyć prosto pod samochód.:shake:
  12. Boże jaka to wstrętna choroba:-( Bossiku, powalcz jeszcze- o czas... dla siebie, dla swoich ludzi...:-(
  13. Zuzia, a wiadomo na co konkretnie jest chora? Poza tym, że potrzebuje strzyżenia w trybie natychmiastowym i oczywiście ciepłego pomieszczenia potem...
  14. Na razie próbujemy nieco hmmm... tańszych rozwiązań. Tzn. jedzonko domowe;) ostatnio dorwałam płucoserce z królika, no i DT gotuje ryż z tym, albo z idykiem. Mam nadzieję, że to nie jest upiorna alergia, tylko jak dostała kolorową karme... (też bym miała alergię;) ). Jak nie pomoże to wtedy się przerzucamy na kolejny stopień. Biorąc pod uwagę reakcje ludzi, to mała miałaby większe szanse na domek, gdyby NIE zarosła... te pytania- [I]co to za rasa?[/I] [I]a szczeniaki można będzie kupić?:shake: [/I]
  15. Martwię się coraz bardziej... :shake: zimno się robi a ona taka mało puchata...
  16. Jak dla mnie to mozecie jeszcze wysłać odpowiedniego maila do tego weta który pozwolił Aksie leżeć przez 10 dni...:angryy: bez pomocy. I do tego co robił konsultacje, a potem wymyślał Maddi, że dręczymy bez sensu psa też:diabloti:
  17. No i dlatego to powinien byc dobry wet a nie pierwszy z brzegu... bo takie objawy mogą być spowodowane przez mnóstwo czynników: dyskopatia, spondyloza, mechaniczne uszkodzenie kręgosłupa, zapalenie korzonków, porażenie nerwu...
  18. Domek tymczasowy chwali sunię - czysta, grzeczna, nie niszczy, nie płacze... Umie siadac i podawać łapkę:lol: Kto ma ochotę na metamorfozę roku???
  19. We Wrocławiu mamy właśnie burzę, więc usiłuję pisać z wielgachnym łbem wciśniętym pod pachę:evil_lol: Jest jedna rzecz,która mi się nie podoba... Milę chwilami tak jakby "zarzuca"... tzn. rozjeżdżają jej się tylne łapy i chwilami uginają, a do tego wygina grzbiet w bok... :shake: ale poza tym ma dobry humor i apetyt i ogólnie jest wesoła....
  20. Ćwiczcie z nim koniecznie, żeby sie stawy nie zastały i nie zanikły mięśnie!! Słuchajcie, mi Rybonka poleciła dwa leki homeopatyczne, które moga pomóc w regeneracji włókien nerwowych (to nie jest prawda, że się nie regeneruja, tylko że w ograniczonym zakresie;) )- ko[piuję PW: ...traumeel s i zeel t , bez recepty , trzeba sproszkować między dwiema łyżeczkami po jednej tabl z każdego rodzaju i proszek wpitolić do pyska gdziekolwiek, np wytrzeć go o język, musi to dziać się pomiędzy posiłkami koniecznie, bo proch nie może mieć kontaktu z kwasem solnym w żołądku i dlatego wykluczone jest podawanie z jedzeniem, bo nie działa, tak postępowac należy 2 x dziennie przez okres 6 tyg, potem przerwa 3 tyg i znowu, w op jest po bodajże 50 lub 100 tabl, aaa, wodę tez trzeba na 30 min odstawić całkiem, to naprawdę działa, nie jest drogie choc to tylko homeopatia... Może Czarusiowi też warto by podawać? hmm? i co z Nivalinem?
  21. Koniecznie idź do dobrego weta!!
  22. Byłam wczoraj u Łaciska:multi: Łacior wcale a wcale się nie przejął utratą jajeczek, zagoił sie już i wesoły taki aż miło!!! Oczęta jeszcze ciut czerwone, ale to już kwestia czasu... To pyszczydło kwadratowe to on ma prześmieszne absolutnie i jeszcze futro: szczotka- nieszczotka...:evil_lol:
×
×
  • Create New...