Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Z uczelni to mnie po prostu wywalili:placz: (ale się nie dam i wracam za rok:diabloti: ) no i oczywiście nie mam stypendium... za to mam cholerne kłopoty, depresję i ściga mnie komornik.... za zaległe książki z biblioteki:cool1:
  2. Jak na razie odpukać bardzo dobrze:multi: Węzły nieduże, przybrała ładnie na wadze, humor ma świetny, apetyt też:cool1: - właśnie wszamała 1,5 kg korpusów...:roll: Na spacerach chce się bawic, turla się w trawie (no nie zawsze tylko w trawie:evil_lol: ) Oby tak było jak najdłużej!!!! PS. wiem wiem, muszę zrobic rozliczenie:oops: ...jutro, dobrze??
  3. Pacific, gratuluję! Co nam jest potrzebne? Przydałby się ktoś, kto mógłby się czasami zająć Aksą... np. przez 2 dni, bo jesli chcę gdzieś pojechać, to nie mam jej z kim zostawić:shake: no i niestety prawdopodobnie kasa... jeśli dobrze pójdzie to Aksica bedzie miała zabieg, badania tez kosztuja, a poza tym przydałby się jeszcze Nivalin... no i kolejna tubka Loridenu w kremie na ta przeklęta upartą odleżynę (i tak jest duużo lepiej dzięki mazidłom i lampie:lol: )
  4. U nas problem jest... szczególnie, ze te małpy przy mnie nic nie ukradna, ale wystarczy spuścić je na chwilę z oka:shake: Mila to wielki odkurzacz- no fakt- to 20 kg niedowagi zrobiło swoje... a Aksa kradnie tak raczej dla rozrywki, bo nie tylko jadalne- m.in. zeżarła gips i papier toaletowy:angryy: Na spacerze jest śmiesznie- Mila usiłuje pochłonąć co się da i z niechęcią oddaje. Za to KrAksa w efekcie uczenia [I][B]oddaj[/B][/I] (bo porywała wszystko absolutnie i usiłowała zmamlać)- każdą zdobycz tryumfalnie przynosi do stóp- co jest do zniesienia w przypadku śmierdzącej kości, ale kiedy zaaportowała żywego jeża....:evil_lol: Pao z wiekiem zrobił się wybredny i sam nie kradnie bo nie lubi, natomiast nauczył obie suki otwierać lodówke, a ostatnio "częstował" Aksę moim ciastem- specjalnie zrzucił je z biurka...:angryy:
  5. Też dobra koncepcja... Problem leży w tym, że to ja się do niczego nie nadaję:shake:
  6. Konga najprawdopodobniej wcześniej miała na imię Kora... bo reakcję na to imie zauważyło niezależnie od siebie kilka osób. Psica powoli zarasta futerkiem, na razie goły tyłek jest ukryty pod kubraczkiem w dziki wręcz wzorek graffiti....:evil_lol: Tylko niestety wciąż nie ma domu:-( mieszka w "hoteliku" tzn w mieszkaniu znajomej- nie jest to droga stancja- 50 zł/tydzień... ale dom jednak poszukiwany pilnie!!! *moja nieobecność=awaria życia....
  7. Jeszcze niech ktoś zasponsoruje arszenik dla ciotki.... mam załamkę- nie w związku z psikami tylko ogólnie mi się świat wali na łeb:shake: A Aksa-KrAksa, jak to ona- rozrabia;) Zgryzła taka fajną torbę na karmę:angryy: - i "przy okazji" prawie kilogram puriny... wjechała mi wczoraj w nogi tak że wylądowałam na ziemi... wygryzła dziure w materacu Mili... norma :angryy:
  8. Moskva, jeśli możesz to jutro siedzę popołudniem...
  9. Jeszcze by się przydało intensywniejsze tępienie ludzi, którzy- rozmnażając jak najbardziej rasowe psy- w zadnym wypadku na miano hodowców nie zasługują!!! Bo np. rozmnażają psy raz w roku legalnie- miot z papierami i drugi w roku bez papierów... bo wyrzucają/usypiają psy juz do rozrodu niezdolne... bo ukrywaja wady szczeniąt przy sprzedaży... o tm w jakich warunkach trzymaja swoje psy, nie mówiąc. I dwa- brakuje jednolitej nomenklatury, bo ta, której również my używamy jest mocno myląca... Nikt nie napisze przecież, że w schronisu jest kundel, który wygląda jak doberman- pisze doberman i już. Więc jak to określić? Pies w typie dobermana? doberman nierasowy? No i odróżniałabym kundle (nie da się określić pochodzenia) od mieszańców rasy- np. goldena (ojciec/matka jest goldenem), czy mieszańców dwóch ras (np. rasowy pudel i rasowy doberman)... Tu jednak znamy przynajmniej częściowo (lub całkiem) pochodzenie zwierzęcia. Po prostu dokładne ustalenie, co oznacza dany termin, ułatwiłoby życie zarówno ludziom, zajmującym się adopcjami, jak i tym, którzy walczą o zrozumienie prawdy RASOWY=RODOWODOWY
  10. No wiesz...:evil_lol: Prawdę mówiąc na KrAksicy nic nie robi wrażenia- włącznie z wetem ze strzykawką- w gabinecie patrzy tylko co by tu zwędzić jadalnego, albo co zmalować...
  11. [quote name='M10M']Możesz też przeprowadzić się na jakieś tereny pustynne :evil_lol: Tylko uwaga na ruchome piaski... ;)[/quote] W przypadku KrAksy to chyba uwaga na wszystko:roll: [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/6172/5pk0.jpg[/IMG]
  12. [quote name='zaba14']Ktos ma watpliwosci że psy sie usmiechaja, niech zoabczy avatar [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=8175"]ulvhedinn[/URL] :lol: jest boski :cool3:[/quote] Dzięki:lol: w imieniu Pałka:evil_lol: Twoja mordysia też cudna... A tak uśmiecha się KrAksa: [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/3203/7gd6.jpg[/IMG]
  13. Czterokrotne nurkowanie o róznych porach roku... 2 razy Pałek i 2 razy KrAksa... Przy czym Pałek był dużo gorszy- raz łowiłam go w listopadzie, kiedy skoczył na liście pokrywajace kanał (no fakt, wody nie było wcale widać...) a raz chyba w lutym- gonił kaczki po lodzie i lód sie załamał:eek2: Na szczęście było płytko... jak dolazłam do domu z psem pod kurtką, byłam sztywna:angryy: KrAksa mniej strasznie- w lipcu wracałam mokra do pasa, ostatnio tylko buty mi zamokły- udało się ją wyłowić z brzegu:evil_lol:
  14. Kurcze, koniecznie trzeba chłopakowi pomóc!!! ...a nie ma czasem możliwości wypożyczenia wózeczka np. z jakiejś lecznicy? Skoro nie będzie mu potrzebny na zawsze:cool3: Czy Pedro dostaje jakieś leki? Może podpowiedzieć Nivalin (niedługo powiedzą że uprawiam kryptoreklamę, ale to naprawdę fajny specyfik, chociaż drogi:evil_lol: )??
  15. Nic mi się nie wyswietla:shake: Nie było nas parę dni, bo miałam awarię kompa... w ogóle to ostatnio moje życie skłąda się z niemal samych awarii:shake: a KrAksa usiłuje mnie pocieszyć po swojemu- dziś np. zżarła papier toaletowy- 5 rolek:mad:
  16. Ostatnio mnie nie było, stąd cisza... akurat z Milą jest nieźle, jest wesoła i żarłoczna:evil_lol: zaraz jedziemy do weta zobaczymy co on powie.
  17. Jak w takim razie zaszeregować WZAJEMNE mycie głów i pysków przez psy? (nie mam na mysli podlizywania paszczy w geście prośby o jedzenie). I ocieranie pyskami i głową? Zreszta kładzenie głowy na karku to gest co prawda dominacyjny, ale takiej "przyjaznej dominacji" -coś w rodzaju rytualnego odświeżenia układów w stadzie- i odpowiednik w wykonaniu WŁAŚCICIELA z reguły jest bardzo dobrze odbierany;) no chyba że coś jest nie tak w układach pan-pies...
  18. Czekam na wieści za każdym razem z coraz bardziej ściśniętym sercem... Sznuki, nie poddawaj się- musisz się jeszcze dowiedzieć jak wygląda naprawdę życie szczęśliwego psa!!!!
  19. Ja to w ogóle wstrętna jestem... zła kobieta i tyle:diabloti: Zreszta jaki tam ze mnie wolontariusz, chętnie bym pomogła, ale nie mam na dojazdy do Uciechowa:-(
  20. Lisia czeka... na ODPOWIEDNIEGO I [B]ODPOWIEDZIALNEGO[/B] własciciela:evil_lol:
  21. Wywalić ze smyczą to sie nie dam, a jak się NIE trzyma smyczy przekonałam sie już (nastawianie palca). Za to od Mili dostałam raz łapą w nos tak że poszła krew- nie chciało mi sie wstawać rano z wyrka i psica chciala mnie zaczepić do zabawy:diabloti: Pao kiedyś był specjalista od wpadania bokiem w pełnym pędzie w kolana z tyłu... jestem pewna, że specjalnie, bo coś za często to robił- i każdy siadał na ziemi (albo i w kałuży)... Najgorzej z Aksicą, bo przez ten wózek mam notorycznie posinaczone nogi i rozjechane palce... A- i Pałek raz postanowił dać buziaka mojej cioci, a ona sie schyliła- miała siniaka na podbródku jak po bijatyce:evil_lol: Zadrapań, drobnych stłuczeń itp nie liczę....
  22. Konga jest super!!! Grzeczna, dobrze wychowana, czysta... Nie pcha się do łóżka (fotel wystarczy:evil_lol: ), bawi sie ładnie z dziecmi, nie szrpie, nie próbuje uciekać. Lubi zabawy patykiem i piłką. No to komu psi ideał? Futerko zarośnie, skóra jest coraz lepsza (tylko jedno uszko rozcięte jeszcze czasem krwawi:-( ), a sunia jest młodziutka...:cool3:
  23. Aksicy w zasadzie skończyła się cieczka, w związku z czym do domu z podrózy słuzbowej wrócił Pao... Nie jest szczęśliwy, oj nie:evil_lol: omineła go kolejna okazja, więc chodzi i piszczy i jęczy, jaki to on pokrzywdzony:placz: Jak myslicie, czy porażenie może mieć wpływ na funkcjonowanie hormonalne?? Bo Aksica najpierw długo bardzo nie cieczkowała, a teraz miała tą cieczkę jakoś krótko:roll: i nie wiem co o tym myśleć... Tzn i tak zamierzam ją oczywiście wysterylizować- ale jestem ciekawa...
×
×
  • Create New...