Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Jednak cuda się zdarzają :)
  2. Togusiu dużo macie. Postaram się jakiś bazarek zrobić dla Was. No i 1%, jak co roku, mój i mojego brata :) Ale to kropla w morzu potrzeb. Teraz robię remoncik w małym pokoju z wymianą mebli, tak czy inaczej był potrzebny :) ale Reksio przyśpieszył, jak się ogarnę z kosztami, to zobaczę, może mi coś zostanie.
  3. No i mi zdublowało, że śliczne :) bo przepiękna dziewczynka.
  4. Andzia sliczne masz dziecko :) i znajdzie domek. Mała cudna. Cukierek.
  5. Poker, mam takie szeleczki, nowiutkie, kupiłam dla Reksia, ale za duże, może dla piesia? Albo suni? http://e-sklep.kakadu.pl/produkt-12778/zolux.szelki.dla.psa.niebieskie.htm
  6. A to błąd. Koty powinny być w domu. Pies akceptuje zastane lepiej niż "dodane". Zwłaszcza Owczarek. Szkoda, że z panią nikt nie porozmawiał.. Mówiłam jej przy pierwszym telefonie, ale to było 1,5 miesiąca temu.
  7. Jest cudny!! Jakbym miała 10 lat mniej, to to zdjęcie by mnie całkiem skusiło i nie wiem czy nie stałabym w kolejce :)
  8. Reksio nie bardzo się poprawia w sensie charakteru :) bo z wyglądu to i owszem, całkiem piękny chłopak z niego się zrobił. I błyszczący. Ale zachowanie to Reksio ma naganne. Niegrzeczny chłopczyk jest i już. Ponieważ Reksio wszystko wyciąga, to musiałam sobie w swojej głowie zanotować, żeby zasuwać szafy w przedpokoju. Nigdy nie zasuwałam do końca, bo kociki moje tam swoje kryjówki miały i spanka tajne. Ale co robić mus to mus. Ja dwa miesiące "uczyłam się" żeby szafy zasuwać, Reksio ze 3 dni jak je odsunąć. Niewąską rozrywką też w tym tygodniu stanowiło rozerwanie worka z kocim żwirkiem, dodam 30 litrowego. Przedpokój był bardzo malowniczy i taki plażowy, bo żwirek beżowy, no i faktycznie ładnie pachniało :) bo to drewniany i takie świeże drewno. Nawet przyjemnie :) dodam, że Franiowi się podobało. Wykazałam też zbytni optymizm w kwestii sikania. I zaprzestałam "skłądania" spanka Nestorka, zbyt wczesna decyzja. Ale pralka szumi az miło, a jak cudnie wiruje :) pranie prawie suche. Kiedys wieczorem, idąc z Franiem na ostatni spacer, chcieliśmy wpaść na BP, bo Pańci zabrakło papierosów, i aby nie brać całego portfela wyjęłam 2 dyszki luzem i położyłam na stole, Reksio okazał sie bardzo pomocny. Rozmienił mi te dwie dyszki na drobne, o wielu nominałach, niestety nie uznawanych przez Bank :) Na spacerach Reksik już się ostał, oswoił i niestety każdy pies to wróg. Leci z zębami, kurna muszę mu kupić kolczatkę mini :) i jakiś kaganiec, chyba. Leci tez za ludźmi i mam niemiłe wrażenie, że pragnie ciut za nogawkę chwycić, hmmmm,
  9. Zgodnie z zasadą lepiej późno niż wcale :)
  10. Nie robi. Nawet chyba lepiej jak wszytsko na raz zawieziecie i podniesiecie Panią na duchu. A i kurierem nie będzie się denerwować. Teraz proszę Gabi o konto, a Anetę też. Przeszeregowałam środki i wszystko prześlę teraz. To może jeszcze przed lutym sprawicie Pani niespodziankę. A może ktoś jeszcze z dychę dorzuci na badania?
  11. Jak kiedyś przez pomyłkę puściłam do mamy sms na stacjonarny (a owszem, też ma i NIE pozbędzie się) to zadzwonił automat i przedyktował.
  12. Wprawdzie to już dziwne :) no nie? Ale chyba znaczenia nie ma :)
  13. Jak ma telefon, to podam jej w zamówieniu. To wtedy dzwonią i ustalają.
  14. Anośmy razem pisały. Może Pani by nie chciała, żeby obcym adres dawać? Tak sobie pomyślałam.
  15. Czyli reasumując, teraz Ci przeleję 50 zł, a w lutym na 2 pakiety animondy.
  16. Jak zrobisz, tak będzie dobrze. Trzeba pomóc. W lutym kupię 2 x 24 i prześlę na adres Pani (jak mi podasz ma pw.), to poza tymi 50 zł. Albo jak wolisz, to Tobie przeleję na dwa pakiety i Ty zamówisz? Może tak będzie lepiej.
  17. Gabi można zadzwonić do tej wetki i ustalić co trzeba zrobić, jakie badania i zapytać ile to by wyniosło. Dać Pani, i za czas jakiś zadzwonić i zapytać jak wyszły wyniki - do wetki, To będzie wiadomo, że badania były. Można też na karmę. Ja w tej chwili mam 15 kg Britta kurczak + 5 ziól na zbyciu, możę nie dla Dżekusia, bo on mokre, ale może ktoś potrzebuje? to chętnie oddam. Tylko najlepiej jakby ktoś był w K-wie i sobie odebrał? Bo przesyłka to koszt - to 15 kg.
  18. Gabi, to możę się zrzućmy. Zawsze łatwiej "jednorazowo" pomóc. Nazbieramy na badania może i zapas insuliny. Ja mogę 50 zł.
  19. Spróbujemy :) co nam szkodzi, ale on dużo rzeczy tak nosi. Jak dorwie paragony, kawałki ręcznika papierowego, kradnie zakładki do książek, scierki, długopis, nie mówiąc o poduszkach, butach, ubraniach, ręcznikach...
  20. Ale on ich nie zjada własnie, tylko zostawia, to na posłaniu Nestora, to w kuchni, to w przedpokoju. Zabiera i porzuca :)
  21. Ja mam stareńkie kociki, nie wiem, czy przyzwyczaiłyby się do takich nowości.
  22. Nie wiem czy urósł. To się nie da tak stwierdzić jak widzę go non-stop. Musiałby ktoś go zobaczyć teraz, kto go widział wczesniej. On apetyt ma wspaniały, pięknie je. Kupska mu się zdarzają w domu, ale zdarzają, zasadniczo robimy na zewnątrz. Siusi to tak może doszliśmy 40/60 na korzyść spacerków. Więc jakieś postępy są. Z naukami nam idzie średnio :) nie ma czasu wiecznie Reksio. Ciągle jakieś plany i zajęcia. Za bardzo się rozpraszamy Franusiem, który też chce uczestniczyć w lekcjach, nawet przez drzwi :) Natomiast ten mały ancymon wynalazł sobie nowe... hobby, że tak powiem, wynosi z kocich kuwet kupale i roznosi je po całym domu. I z tym nic nie mogę zrobić bo kocich kuwet nie zabezpieczę. Przejścia - kociej dziurki - nie zmniejszę, bo moja Kocia-Buba większa od Reksia. Może mu przejdzie?
×
×
  • Create New...