Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Konfirmie, bywam rzadko. Kasike ogłaszam cały czas. Ostatnio wyróżniłam wszytskie ogłoszenia. I Kaśkę i Owczusia. Ale nic nie dzwoni, no jeden telefon był. Pani pytała "Czy z psem te cyrki z umowami i szykanami?"
  2. Oprócz tego, że guziki sa taką samą nienawistną rzeczą jak zamki błyskawiczne :) i muszą ulec likwidacji, to norma jest. Byliślmy na powtórnych badaniach tarczycy i zrobiłam też trzustkę, już żeby było wszyściutko i wyniki Reksio ma jus super. Powtórzymy jonogram, ale doktorka mówi, że za miesiąc, dwa. A tak to w normie Reksiowej,, dalej sikamy w domciu, rzadziej kupkę, tniemy wszystko co nam wpadnie pod ząbki. Ale co tam. Może wyrośnie z tego? Kiedyś?
  3. To nie tak całkiem. On docenia. Tuli się. w nocy przychodzi i tak się przytula, calutki wyciąga w przy mnie. Na kolankach lubi siedzieć.
  4. Mój brat chce robić zakłady ile zajmie zdrapanie proszkowego malowania :) znaczy Reksiowi.
  5. Weszły na spanie na fotelu i podstawiłam pod kaloryfer krzesełko mięciutkie tapicerowane i jeszcze z kocykiem. A tak to on ich nie męczy, a Buba to wręcz się do niego przytula i za nim chodzi. I zamówiłam im do spania takie niby drapaki z klejonej tektury, fajne.
  6. Już wykitowane i zaciągnięte :) ale nie znamy dnia ani godziny. Za to nowe łóżko kupiłam...METALOWE :) :)
  7. Nie ma co denerwować :) żyjemy. Nawet Reksio :) Trochę nam się adrenalina podnosiła, no bo: mały pokój w remoncie, a tam był główna baza Reksia. Więc zaanektował duży pokój czyli salon. I przecież mogłam to przewidzieć, bo to było oczywiste, że będziemy teraz z pomysłowością demolować tutaj skoro tam już nie ma. Przecież nie jest problemem, że niby ta kanapa nowa? Nowa, nowa i po nowości. Mataracyki kocie precz!!! Zagryźliśmy wszytskie już całkiem. Trochę też pomemlałem nogi od zabytkowej szafki jakiejś i mamcię szlag trafił, bo niby mahoń i niby art deco, jakaś guupia jest ta mamcia. I jeszcze się czepiała za uchwyty od mebli, że niby pogryzione, ale przecież nie mocno były, to co się tak denerwować. I niech się cieszy, że kanapę to mało, bo te materacyki to całkiem się udało zagryźć i takie białe wszędzie było :) A że jeszcze sikam na spanka Nestorka, to już mogłaby się przyzwyczaic a nie gadać i gadać. No i tez się wkurzyła za te dwie książki, ale mocno to ich wcale nie pogryzłem. Tylko pociągałem po przedpokoju. Oj, tam.
  8. A dlaczego nie ma tych ortez na łapkach?
  9. Dobrze nie jest. Jak nabiorę dystansu humorystycznego, to opowiem. W każdym razie, chociaż to okrutne, co napiszę, ale jakbym wiedziała co mnie czeka z Reksiem, to ... no nie wiem czy bym się zdecydowała.
  10. Reksio ostatnio jakoś przechodzi sam siebie w rozrabianiu. Ostatnio mój brat melancholijnie stwierdził: Siostra, jak chciałaś trzeciego psa, było owczarka wziąć, miałabyś 2 normalne i Frania, a tak to masz jednego normalnego, Frania i nie daj Boże Reksia szkodnika.
  11. Niestety, Reksio nie ma telefonu. I dostanie dopiero jak pójdzie do szkoły. Na razie za malutki jest. Poza tym lepiej, żeby TAKICH doświadczeń nie wymieniał :)
  12. A taki był natłok, że nie było szans na pojedynczy atak zębny :) tylko obszczekiwał znienacka. A potem na kolankach u pañci uméczony zasnal.
  13. Cel jest jeden: ZAGRYŻĆ!!! Reksio ma wiele takich założeń w działaniu. Kilka już osiągnąl. Np. zlikwidowanie wszytskich suwaków w pościeli :) w dużych i małych poszewkach. Udało się!!! Wszystkie suwaki we wszystkim dostępnym Reksiowi są pozagryzane. W pościeli, psich i kocich materacykach. Zobaczymy co będzie celem następnym :) Dodam oczywiście, że posłanko jest kocie :) żeby nie było, że Reksio sobie krzywdę robi :)
  14. No co Ty, nawet spodni nie przegryzł. Tylko złapał i ścisnął. Ale mała cholera jest. Tak mi wyglądało na spacerach, że łakomie na ludzkie łydki zerka, i tak jest faktycznie.
  15. Już wszystko jasne. Prawda wyszła na jaw. Reksio TO ZŁY PIES JEST!!!!! Taka prawda i ukryc się jej nie da! Wczoraj przyszedł mój brat demontować wszystkie meble przed remoncikiem, trzeba było porozkręcać no i wynieść. I Reksio poszczekiwał na niego. Ale to nie koniec. Jak brat szedł, Reksio jak błyskawica dopadł łydki i ukąsił. Niestety, metody wychowawcze zawiodły na całej linii, gdyż zamiast dać reprymendę, oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Kurna. A ta mała cholera była jak błyskawica z dopadaniem do niewinnej łydki. Zły pies i już. Jutro mamy więcej gości, zazwyczaj broniłam gościnnych stóp przed Franciszkiem, który nie pozwala wychodzić gościom z domu i atakuje stopy, teraz dojdzie bronienie łydek gości przed Reksiem.
  16. OK. Bedę dalej szukała nowego uzytkownika szelek :) a tak pięknie fosforyzują te kwiatuszki :)
×
×
  • Create New...