Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. A u Reksia w jego normie. Humorek doskonały. Apetyt też. Szalejemy i bawimy się jak szczeniak. Z tematów spacerowych, to wielkich postępów nie robimy. Tak co 4 kupa jest na spacerku, a pozostałe w domku. Drogocenny płyn w postaci moczu :) nie jest porzucany na zewnątrz, przynosimy dzielnie do domku. Teraz w weekend na zaciszny trawniczek wyłożę zasikany podkład :) może to jakoś pomoże, a przez weekend może nikt nie sprzątnie i będziemy mieli własny specjalistyczny kącik Reksiowy sikaniowy.
  2. Doba, 1500 wejść, 6 tel, 14 obserwujących i ... ani jednego telefonu.
  3. Niesamowite :) i to północniak. Cudne.
  4. Sąsiadów Reksio to się boi. Nie wchodzimy na razie w konszachty z postronnymi ludźmi :) i tak wyjątkowo się stresujemy pobytem na zewnątrz. Niestety, okazji do szampana i truskawek w czekoladzie, Reksio nam nie daje. Dalej mamy okropny opór przed wychodzeniem, nie mówiąc o sikaniu czy kupie na zewnątrz. Reksiu ucieka na tych krzywych łapinkach jak ja biorę smycz w ręce. I muszę go łapać. On w domu się czuje wspaniale. Wyprawia cuda. Biega, szaleje, ciąga się z Frankiem, obgryza. Jest wyluzowany. Czasem ma ataki szczekliwości, niestety też np. o 2 w nocy :) nie wiem, może coś usłyszy, przestraszy się, czy co? Reksiu jest konsekwentny, dywan zwinięty? To włazimy na ten zrolowany i tam sobie sikniemy od czasu do czasu. Jak nie zwinę legowiska Nestora też zawsze jakoś zdąży tam nasikać albo zrobić kupsko i nawet nie wiem kiedy, bo staram się pilnować. Ale Reksio bardzo zdolny jest. Ma apetycik. Jest ładnie zaokrąglony, tzn. taki jak trzeba. Nie chudy i nie gruby :) taki akuratny.
  5. Wyróżniłam Kasi ogłoszenia na Gratce i OLX - 14,99 i 17,81 zł.
  6. OK. Mureczko. Wpłynęly stałe od Dulskiej i Konfirma. Dziękujemy bardzo.
  7. A Pańcia jaka dzielna :) całe osiedle słyszało zachwyty i oklaski i całuski za kupsko. Ho, ho, ho wydarzenie radosne.
  8. Andzia weźcie obdukcję. Zdjęcia psa z tymi dredami i zagnojonego. Zróbcie zbiórkę na leczenie na organizację Waszą. Leczeniu uszu to miesiące i preparaty i wymazy i to wszytsko koszty wielkie. Może się coś zbierze.
  9. Nie chcę go utrwalać w tym sikaniu na szmaty. Jak musi to na podkład, nie szmata. A dzisiaj u nas szampan i truskawki w czekoladzie na kolację :) PIERWSZA KUPA NA SPACERZE!!!!!!
  10. Wyprałam te miejsca i lekko zwinęłam. Także mam rulonik dywanowy pod kanapą :) Na podłodze zauważę, jak nasika. A dywan z długim włosem i nic nie było widać :)
  11. No więc kolega Reksio dostał dwie reprymendy. Długotrwałe i obfite. Wczoraj się okazało, że moje maleństwo drogie, dywan co czas jakiś traktowało jako podkład, a wcale tego nie zauważyliśmy, dopiero wczoraj został nakryty na gorącym uczynku. I patrzymy a tu mokrych plamek od spodu kilka, jak nie naście. Więc drobne pranko miejscowe było. A dzisiaj, żeby nudy nie było :) Reksik zaczął zdejmować tapicerkę z łóżka mojego, tak od rogu i trochę zdjął. Dobrze, że nie jest wielkości dobermana, bo by sama paździerz została :) Ponieważ to mała cholera uciakała przed spacerami, to zostawiłam szelki na stałe. Nie jest to dobre, bo mizerna sierstka się wyciera, ale co robić. Ale to się wycwaniło i jak tylko zaczynam zbierać się do spacerów (swoją droga skąd one to wiedzą) to Reksio trzyma się w odległości minimum 2 metrów i wdzięcznie ucieka. On w domu czuje się znakomicie. Już nie ma żadnych strachów, lęków, czy zahamowań. Natomiast wyjście na zewnątrz to jest strach i stres i nie jest to kwestia "uwięzienia" na smyczy. A przynajmniej nie tylko. Wydaje mi się, nie wiem czy to prawda, oczywiście, że Reksio mieszkał w domu? mieszkaniu? i nie wychodził wcale, te ulubienie szmat, zaciąganie, zakopywanie się, i sikanie na nie. Nie wiem gdzie i jak go znaleziono, ale albo jakaś osoba go już nie bardzo znosiła z tym sikaniem, albo jakaś starsza Pani, nie wychodząca umarła? szpital? dom opieki? i Reksio stracił dom.
  12. Postaram się, chociaż mi to ciężko idzie :) zrobić jeszcze bazarek dla Julci, bo chyba na "styk" jest kasa.
  13. Mdk8 - przelewam 90 zł bazarkowe + moją stałą za listopad, czyli razem 120 zł. Potwierdź na bazarro :) jak się zaksięguje.
  14. Etam, ciągamy się teraz z Frankiem zabawką. Warcząc przy tym niemiłosiernie.
  15. Ale życie nie jest lekkie, oj nie. I do ciężkiej pracy nas zmuszają. Każą dźwigać, ciągnąć. Tak się biedactwo męczy... No, UFFFFF, udało się!!!
  16. A tu udało nam się zwlec z wieszaka chustę Pańci, dowlec do kuchni, udeptać i zalegnąć na niej. Mięciutko było :)
  17. Reksio w swoim ulubionym środowisku, czyli na łóżku Albo na przytarganym kocyku, udeptanym, ze zgromadzonymi skarbami :) Tu gromadzimy wszystko na spanku dziennym Franka
  18. Z tym dzierganiem, to nie bardzo :) ale coś kupimy, jakieś ubranko. Nie wiem jak na to się Reksio zapatruje :) ale co nam tam. Będziemy stroić chłopaka.
  19. On głownie bawi się z Frankiem. Razem latają, ciągają. Nestor leży i patrzy z pogardą na takie latające imbecylki. Jak mały się zapędzi i go dotknie, to z takim obrzydzeniem się odsuwa :) nie ten format. Czasami stanowczo podchodzi i zabiera którąś zabawkę. Ale Reksio i tak w ciągu 15 minut, podstępem mu ją zabiera i niesie na swoją kupkę :)
  20. Spacery to nie najmocniejsza strona Reksia. Pół spędza stojąc m na butach i drapiąc, żeby go wziąć na ręce. Nastepne pól drepcze bez przekonania, zatrzymując się co chwilę. Wprawdzie już przejdzie kilka metrów jednym ciągiem, ale jeszcze mu się nie zdarzyło nic zrobić na spacerkach. Ale dzisiaj wąchał trochę, przez chwilę, ale jednak. W domu to bardzo pracowita psinka. Dalej nosi wszytsko co znajdzie, układa, gromadzi. Ale też normalnie biega z Frankiem i sam, pędzi, zawraca, pędzi. Ciągają się zabawkami. W domu Reksio czuje się doskonale. Zaczepia o głaskanie, staje na łapkach. Wpasował się doskonale w stado w kwestii "jak ja nienawidzę się czesać". I Franek nie lubi, Nestor to tak cierpi przy tym, jakby mu tą szczotką po żywym ciele jeździli, i Reksio też sie sprzeciwia takim zabiegom. Następny do przekonywania, że szczotka to nie narzędzie tortur.
  21. W sumie to on bardziej smieszny niż denerwujący. Mnie rozbawia. To tupanie, latanie, szukanie, segregowanie, gromadzenie i pilnowanie. Strasznie to śmieszne stworzonko jest. A i przymilny jest i podlizuje się. I oczkami łypie. I na kolanka się prosi. Jeszcze niewiele czasu jesteśmy razem, z czasem to się bardziej wyrównamy :) Do pewnych rzeczy on się musi przyzwyczaić, do pewnych rzeczy ja się musze przyzwyczaić. Jakoś do tych pór ścierki do naczyń na podłodze były elementem niespotykanym, ale teraz ... no cóż, trudno. Skoczny skurczybyk jest :)
  22. Mi też nieźle, a nowych połączeń jakoś nie bardzo :) widocznie Reksio jakoś się bardziej stara. Będę mu programy edukacyjne włączać, jak będę wychodzić, tylko pytanie co Reksio zrobi pilotowi??? Nawet myśleć nie chcemy :)
  23. No i niestety Reksio zaczął czytać. Na razie trochę poczytał jedną książkę. Ale tu Pańcia się będzie wkurzać jak będzie namiętnym czytelnikiem. Bo książki są wszędzie i trudno będzie je przenieść tak, żeby były niedostępne. Tę wziął ze stolika w pokoju. Może nie wymyśli, że na półkach nisko, to też książki???
×
×
  • Create New...