Tak Thaendo nie zawiodę cię.
Tak samo jak nie zawiódł Domek w swojej mentalności :)
Analogia do tego ON-ka jest idealna.
On też na zdjęciach z ogrodu ze "swoimi ludźmi" wyglądał na wybitnie zadowolonego.
Uśmiechał się do fot zapewne. Wyglądał na szczęśliwego
Ale przyszedł listopad, grudzień, styczeń ... i nie spał w budzie, chociaz miał piękniejszą, niż Tiffani.
Tylko jak wyżej. I też oszołomy tłumaczyły, że nie chce...
I cokolwiek panie sobie myślą, to że w ogóle cośkolwiek napisano o Tiffi, że ma w końcu tę budę, gównianą, ale ma, to efekt tych moich "podłych" :) wpisów.
Ten wątek umarłby śmiercią naturalną, a pies w tej mitycznej stodólce w zimie by zamarzł.
Wszystkim, którzy popierają "ogrodowo-budowe" adopcje, a nawet same ogrodowe, bo buda jest nowością dla Tiffi, życzę przyjemnych chwil przy temp. minus 25 stopniach w zimie :)
Aby sobie przypominały tę sunię w ogrodzie, która widzi człowieka 3,4 razy dziennie jak przechodzi koło jej budy. Szybkim krokiem, bo zimno, wieje, pada.
Miłych wieczorów.