Ago wysłalam w piątek priorytetem.
I dobrze zrobiłam, bo znowu bym nie miala kiedy wpaść.
Dzisiaj zwizytowałam Panią, która wzięla koty po koleżance "moje spadkowe", nie chciała mi ich dac, bo ją znają i do niej przyzwyczajone.
Zaprosiła, więc pojechałam. Zobaczyć koty, no i w ogóle.
Kupiłam puszeczki dla kotków, kabanoski dla psów na wkupne :) i ciastka dla Pani.
Skromnie Pani żyje. Bardzo. Wygłaskałam psy i koty, wyprzytulałam. Dużo ma tych zwierzątek.
Ale zadbane, okrąglutkie, proludzkie. Maja wolierę z ładnymi roślinami.
Dobrze im. Zostawiłam pieniążek na karmę dla kotów i uspokojona trochę jestem, że koty zadbane.