Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. U nas było dzisiaj w nocy 4 st. Będzie coraz zimniej, mokrzej. A ona się nie ogrzeje w tej wiacie przystankowej.
  2. Jak je i nie sraczkuje, to nadrobi.
  3. No nie wiem, czy ja zadowolona, ze on sie rozdwoil.
  4. I co z jej zdrowiem? Zdiagnozowana?
  5. Niedobre kobiety, niedobre.
  6. Dołączam się do prośby. Bardzo. Bardzo mocno prosimy o deklaracja dla starszej suni.
  7. Dzielna Panna. One dzielniejsze niż ludzie. Łapeczka biedna, ale będzie już tylko lepiej. Ściski. ps. mam mięciuteńkie :) kocysie, postaram się wysłać jutro, najdalej w środę.
  8. Szkoda, żeście nie pisały o Miodce, mogłam odebrać i przetrzymać do czasu znalezienia nowego domku, zawsze by się tak nie najeździła, bo kot mi się zmieści ;) z moimi kotkami. A ruda koteczka to przecież cymesik, znalazłaby dom, nawet w Krakowie.
  9. Nutusię adoptowali razem z Taszką-agresorem, żeby mieć chociaż jedno miłe stworzenie w domu ;)
  10. Doceni. Zawsze doceniają, jak się im polepsza. Ja miałam koszmar, bo wzięłam z "superdomku", małego agresora. On przezycie miał traumatyczne. Pańciostwo, wszytsko wolno, rządzenie w domu, od szczeniaka. I go wywieźli i zostawili. Bardzo przeżywał. Konkurencję w postaci zwierząt. Dyscyplinę. Gdyby był w schronie ;) z miesiąc byłby "latwiejszy" i mniej roszczeniowy.
  11. Jak tam Jessi? Już całkiem dogadana z domownikami?
  12. Ależ mu żeberka widać. Warkliwy? Że, w kagańcu? Mordkę ma roztropną, myślącą.
  13. Śliczna panna :) i uśmiecha się :)
  14. Dostałam. Wpłacam 50 zł na tę czarną sunię co jest w DT u PatiC. A co z karmą? Jaką zamówić? I gdzie posłać?
  15. Bardzo udany dzień :) psy wybiegane, wyprzytulane, Kici dostał się domek :) I Książę się odnalazł :) Dobry dzień :)
  16. Dobrze, że apetyt ma. Bardzo dobrze. Tak, trzeba dać mu kilka dni na aklimatyzację i wyrównanie. No, trzymam kciuki. Mocno. No i na robale badać chłopca.
  17. To nei poadopcyjna :) . To "mój spadek" czyli koty, które miałam wziąc po śmierci mojej starszej koleżanki z pracy. Obiecałam jej to 20 let temu. I jak teraz umarła, to chciałam kociki zabrać. Ale jej opiekunka, co zajmowała sie nią ostatnie kilka lat, zabrała je do siebie. Bo mnie nie znała, to po pierwsze, a po drugie ją znały wiele lat i sa przyzwyczajone. Ale mam obowiązek moralny, aby pomagać jej w utrzymaniu tych kotków, zwłaszcza, że to starsze zwierzęta i mogą potrzebować leczenia.
  18. Ago wysłalam w piątek priorytetem. I dobrze zrobiłam, bo znowu bym nie miala kiedy wpaść. Dzisiaj zwizytowałam Panią, która wzięla koty po koleżance "moje spadkowe", nie chciała mi ich dac, bo ją znają i do niej przyzwyczajone. Zaprosiła, więc pojechałam. Zobaczyć koty, no i w ogóle. Kupiłam puszeczki dla kotków, kabanoski dla psów na wkupne :) i ciastka dla Pani. Skromnie Pani żyje. Bardzo. Wygłaskałam psy i koty, wyprzytulałam. Dużo ma tych zwierzątek. Ale zadbane, okrąglutkie, proludzkie. Maja wolierę z ładnymi roślinami. Dobrze im. Zostawiłam pieniążek na karmę dla kotów i uspokojona trochę jestem, że koty zadbane.
  19. Badania konieczne. No i żarcie. Je w ogóle? Ma apetyt? On u Ciebie?
  20. TO ściskamy dziewczynkę i czekamy na wieści :)
  21. No, Selenga!! Co podziało? Napisz coś.
  22. No to chyba przespałam. Dzisiejsze nocne burze i zlewy słyszałam, a wiania nie. Jak żyła moja Zulcia, to ona tez się strasznie bała i ja byłam uwrażliwiona. Teraz Franz ma w nosie zjawiska meteorologiczne.
×
×
  • Create New...