Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Ruda żyje. Zaraz do niej jadę, to dopytam o szczegóły.
  2. Paula, byłam ponownie u pana, pokazałam mu sunię, ale się nie zdecydował niestety.
  3. [quote name='Akrum']póki co wszelkie adopcje psiaków z przytuliska wstrzymane - do odwołania - kwarantanna. dlatego nasza uwaga skoncentruje się teraz na wyadoptowaniu psiaków, które są u nas na DT.[/QUOTE] Macie parwo?
  4. Bardzo mi się podobają Twoje historyjki Inkowe Aniu :mdrmed:
  5. [COLOR=red]ALARM!!!!!!!!!!!! Ruda ma parwo!!!!!!! Test wyszedł dodatnio. :-( [COLOR=black]Trzeba zamknąć Dopiewo!!![/COLOR][/COLOR]
  6. [COLOR=red]ALARM!!!!!!!!!!!! Ruda ma parwo!!!!!!! Test wyszedł dodatnio. :-( [COLOR=black]Trzeba zamknąć Dopiewo!!![/COLOR][/COLOR]
  7. [COLOR=red]ALARM!!!!!!!!!!!! Ruda ma parwo!!!!!!! Test wyszedł dodatnio. :-( [COLOR=black]Trzeba zamknąć Dopiewo!!![/COLOR] [/COLOR]
  8. Mam nadzieję, że przeżyje noc... i że jutro usłyszę, że jej organizm zareagował na leki...
  9. Prosimy, bądźcie z nami... Nie dajemy rady, tyle się dzieje. I jeszcze Ruda, której nie można było odmówić pomocy.
  10. W godzinach popołudniowych wetka opiekująca się przytuliskiem w Dopiewie zadzwoniła do Conceited, że sunia przyjęta jakieś 7 dni temu wymiotuje krwią. :-( Automatycznie pomyślałyśmy, że sunia podzieliła los Farta i Viko, że to na pewno parwo. Choć konto świeci pustkami, choć obiecywałyśmy sobie nie brać kolejnych psów, obie wiedziałyśmy, że bez naszej pomocy sunia umrze w męczarniach. (wetka schroniskowa ma niewielki budżet i świadczy tylko podstawowe usługi) Po kilkunastu gorączkowych telefonach ustaliłyśmy, że sunia pojedzie do kliniki dr. Gołańczyka na Naramowicką. Z pomocą transportową przyszła Katebono, za co z całego serca dziękujemy :buzi: Ruda, bo tak ją roboczo nazwałam kiedy pani w recepcji spytała o imię, była bardzo słaba. Drżała na całym ciele, widocznie bolał ją brzuch, pokładała się, oddech przyspieszony, tuliła jednocześnie do Katebono. Bez protestu pozwoliła się zbadać i pobrać krew do badań. Wyniki morfologii i biochemii w normie, temperatury brak, jednak sunia krwawi z przewodu pokarmowego, obecna żywa krew przy badaniu :( Na razie wykluczamy parwo, ale podejrzewamy zatrucie chemiczne :-( Jest hipoteza o zatruciu kumaryną (obecną w trutce na szczury) :placz: Sunia walczy o życie, obecnie leży pod kroplówką i dostała serię leków przeciwkrwotocznych, przeciwzapalnych, combivit i inne. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVG70D-LQrI/AAAAAAABG6g/a3zJeSF7Nhk/s600/P2070007.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVG70woCsWI/AAAAAAABG6o/sHW8JTQCl3E/s6--/P2070008.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVG72bM6AzI/AAAAAAABG64/2TcTQHqKPy0/s600/P2070010.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVG74FetFuI/AAAAAAABG7I/5CLiAwsMEYA/s600/P2070012.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVG75t122WI/AAAAAAABG7Y/iV9BHPWbR_k/s600/P2070014.JPG[/IMG]
  11. [quote name='caromina']Caniserin za 12 euro mogę załatwić z Irlandii[/QUOTE] Ojej, Caromina, to 10 fiolek poproszę od razu!
  12. [quote name='fanta33'] [COLOR=#060307]7[/COLOR]. [COLOR=#ff0000]Przesyłam wielką prośbę o apel o wsparcie finansowe dla naszej fundacji bo leczenie Kuby jest niezmiernie kosztowne i będzie bardzo długie.[/COLOR] Fundacja Ochrony Zwierząt i Ochrony Polskiego Dziedzictwa Przyrodniczego "Mrunio" [/INDENT][/INDENT][INDENT] [B] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon1.png[/IMG] [SIZE=5]Konto dla Kubusia!!!! [/SIZE][/B][INDENT] [SIZE=5][B][B][COLOR=red]Konto Fundacji Mrunio, na które można wpłacać datki na leczenie Kuby:[/COLOR][/B] Bank PEKAO S.A I O. w Kłodzku [B] 85 1240 1965 1111 0010 1171 6801 [/QUOTE] A ten apel z pierwszej strony CZYM JEST???
  13. Wszystko zależy od Agaty i Jej Rodziny..... Oczywiście można złożyć zawiadomienie i w nim powołać się na korespondencję, ale to ostateczność, której chciałabym uniknąć.
  14. [quote name='kmk']Ori z sercem do ludzi :) [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/3439/animaliaanimaliasmallan.jpg[/IMG][/QUOTE] Ojej, jakie piękne i przejrzyste :) !!!
  15. Czekamy na Agatę i Jej Rodzinę. Jeśli nie znajdą w sobie motywacji, ten człowiek pozostanie bezkarny i za chwilę przykuje do tej samej budy innego nieszczęśnika....
  16. Teraz tylko dom....
  17. Dziś był smutny dzień. Rano zadzwoniła do mnie Agata,Sonia z informacją, że zabrała psa w stanie krytycznym z posesji sąsiadującej z domem Jej siostry i umieściła go w klinice na Mieszka. Historia psa jest bardzo smutna, tak smutna jak tylko można sobie wyobrazić :-( Psiak od szczeniaka uwiązany był na krótkim łańcuchu przy dziurawej budzie i pilnował .... szopy, na opuszczonej posesji. Niezamieszkała posesja należała do brata właściciela psa, który to właściciel bywał tam sporadycznie. Gdyby nie wieloletnia pomoc sąsiadów, pies przymarłby głodem, umarł z pragnienia w lecie, lub zamarzł z wychłodzenia zimą. Początkowo sąsiedzi rzucali mu jedzenie przez płot, potem zaczęli się zakradać na posesję po nocy, wreszcie wywalczyli klucz od kłódki do furtki. Karmili, poili, naprawili i ocieplili budę, w zimie wpychali tam słomę, niejednokrotnie rozplątywali skręcony łańcuch, który uniemożliwiał psiakowi ruchy :( Nie chcieli interweniować dynamiczniej bo bali się o swoje zwierzęta... Wczoraj zobaczyli przed budą kołdrę... Pod kołdrą, całkowicie przykryty leżał na gołej ziemi psiak, o którego dbali przez lata. Oddychał, ale nie było z nim w zasadzie kontaktu :-( Odpięli go z łańcucha i zawieźli do poznańskiej kliniki na Mieszka. Rano, na prośbę Agaty, włączyłam się w sprawę. Od lekarki prowadzącej przez telefon usłyszałam złe wieści: olbrzymie serce, wypełniające 3/4 jamy brzusznej, ściągnięto 2l płynu z jamy osierdziowej i 4l z brzucha :-( Agata i Jej Mama nie chciały się poddać, mimo, iż lekarka wyraźnie sugerowała eutanazję. Poprosiły mnie, bym sama spojrzała na psa i na wyniki i pomogła podjąć decyzję co do dalszego losu psa. Wymogłam w międzyczasie, by Mama Agaty wykonała telefon do właściciela psa z prośbą o zgodę na eutanazję w obecności świadków. Tak też zrobiła. Pan !@#$%^& łaskawie się zgodził i powiedział, że wczoraj "odwiedził" psa i widział, że jest chory, więc przykrył go kołdrą, bo wiedział, że i tak zdechnie! :angryy: Abstrahując :shake: , pojechałam, zobaczyłam psa, wyniki, porozmawiałam z lekarką, skonsultowałam z zaufanym wetem, dotknęłam... i wiedziałam na pewno :-( Sprawiliśmy, że humanitarnie odszedł i przestał cierpieć. :-( Wreszcie, po tylu latach katorgi :-( Mama Agaty zabrała ciało i pochowała w swoim ogrodzie. [*] [*] [*] Mam nadzieję, że psiak jest teraz wolny i szczęśliwy, że hasa po zielonych łąkach i goni motyle, że odmłodniał i nie czuje bólu i dyskomfortu łańcucha. Piesku, śpij spokojnie. Ale ad rem. Oczekuję, że Rodzina Agaty zmobilizuje siły, pokona strach i postanowi zeznawać. Jesteśmy gotowi złożyć przeciwko temu człowiekowi zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zwłaszcza, że nie jest to pierwszy pies, który na tej opuszczonej posesji dokonał smutnego żywota. Ten i inne psy miały w sobie śrut! Nigdy nie były z łańcucha spuszczane, właściciel przyjeżdżał do nich sporadycznie i gdyby nie pomoc sąsiadów, nie przeżyłyby tylu lat. Utrzymywał je w stanie rażącego zaniedbania, w stanie nieleczonej choroby. To są fakty, które powinni potwierdzić świadkowie. Bez nich nie ma szans. Agata, proszę. Przekonaj Rodzinę, w imię Bezimiennego!!!!! Ostatnie chwile Bezimiennego: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVBM-ESK-aI/AAAAAAABG38/bYsxlhrrzfg/s600/P2060001.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVBM-75zVeI/AAAAAAABG4E/ECdjHdmUai8/s600/P2060002.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVBNAShsgUI/AAAAAAABG4U/lY2TQjGwRFU/s600/P2060004.JPG[/IMG] Zwróćcie uwagę na te równo spiłowane zęby... prawdopodobnie są one wynikiem długotrwałego gryzienia łańcucha :placz: [img]https://lh5.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TVBM_rc2puI/AAAAAAABG4M/_I1AVwpVCPs/s600/P2060003.JPG[/img]
  18. Allegro super :) A może by tam jednak dodać, że pies jest zdrowy, a jedynie wychudzony?
  19. Ziuta oczekuje w kolejce do Jamora... EDIT! Ziuta może jechać do Jamora już!!!! Kto może ją tam przetransportować???? Proszę, ze mnie marny kierowca!
  20. I jak poszła kontrola?
  21. Ale się cieszę, że Damie się poszczęściło. Wszystkiego co naj staruszko :-D
  22. A ja mam pytanie do założycielki wątku trochę innej natury. Mianowicie fundacja, weterynarz, wolontariusze i zwykli ludzie, poruszeni losem Kubusia, wzywają do wpłat na jego rzecz na wszystkich możliwych portalach internetowych i nie tylko, ale niestety nigdzie nie mogę znaleźć informacji o tym ile środków zostało zebranych na koncie fundacji dotychczas, ile do tej pory wyniosło leczenie Kubusia i jakie są potrzeby finansowe na przyszłość. Czy mogę prosić o jakieś zestawienie?
  23. [quote name='Ajula']dysponujemy jeszcze sercem i jelitami :D[/QUOTE] Dawaj serce, zobaczyć Orionowe, to nie lada gratka :-D
  24. [quote name='Helga&Ares']Eeee, to Ci od karmy schrzanili robotę :eviltong: Mogę Ci pokazać maila(sprawdzałam), ze wysyłałam poprawny NIP. Do Wro zabrałam tę fakturę i na niej się wzorowałam. Jakoś nie zauważyłam, że tam jest podany mój nr. Postaram się to odkręcić:lol:[/QUOTE] Dobra, dobra ;) Jak Vikunia?
×
×
  • Create New...