-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
Fafel CC już w nowym domu. Dziękuję Furciaczek :)
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Tekst ogłoszeniowy dla Fafla, autorstwa choleraa: Ludzie mówią, że uroda, dostojeństwo, inteligencja i dobre urodzenie robią swoje. Człowiek, który wygrywa taką mieszankę na loterii życia, zwykle dochodzi bardzo wysoko. Nie myśli nawet o tym, że kiedyś może osunąć mu się noga, może zachorować i stracić wszystko, albo ktoś zawistny podstawi mu nogę.. Jeśli się dojdzie tak wysoko, upadek jest o wiele boleśniejszy.. To wszystko przeżyłem ja- Fafel- piękny, dostojny, inteligentny, dobrze urodzony.. Przez jednego człowieka doprowadzony do ruiny.. Nie kierowała nim zawiść ani zazdrość.. Jego chęć zaimponowania i pozerstwo zrujnowało mi życie.. Kupił pięknego rasowego psa- odtąd wszyscy mu zazdrościli, z ust nie znikał mu uśmiech, kiedy ludzie oglądali się za nami na ulicy, a znajomi nie mogli się nachwalić mojej urody i inteligencji.. Co było w domu... to już inna bajka.. Niegłaskany, źle karmiony, smutny i zabiedzony- przestałem być przyjacielem godnym zwrócenia uwagi.. wyglądałem coraz gorzej i już nie było się czym chwalić.. Kiedy odszedłem z tego przesiąkniętego ułudą domu, poznałem ludzi, którzy nie patrzyli na mój wygląd.. Nie wyglądałem przecież dobrze.. Nie obchodziło ich moje urodzenie, ani dostojeństwo.. Zobaczyli wspaniałego, spokojnego, zakochanego w ludziach olbrzymiego przyjaciela.. Dziś szukam takiego, którego nie zwiodą pozory... Dobre jedzenie, lekarstwa, ciepły kąt nigdy nie sprawią, że będę wyglądał jak kiedyś.. Sprawić to może tylko ciepłe serce dobrego człowieka.. -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kikaka']Czy na Fundacje można przekazać 1% podatku?[/QUOTE] Niestety nie. Zmieniło się drastycznie prawo i na status OPP będziemy musieli czekać 2 lata :( Jeśli chcesz odpisać 1% podatku proponuję żebyś go przeznaczyła na Fundację Emir lub na Fundację Animalia. -
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
GoniaP replied to conceited's topic in Już w nowym domu
W sumie to biedne te psiaki, takie przerzucane z kąta w kąt :( ehhh -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[quote name='SkarpetKa']OK! :) Czekam w takim razie na wiadomość. Zdjęcia mam wybrać, czy wolisz sama to zrobić?[/QUOTE] Skarpetko, czy jeszcze dzień można się wstrzymać? Bo czekam na resztę tekstów.... A zdjęcia wybierz jakie chcesz. Mam bogatą galerię na Picasie ;) -
[quote name='margo54']Myślę, że można to wyjaśnić tak, że albo już sie nasyciła i nadrobiła niedobory ze schronu albo poczuła respekt przed większymi od siebie:lol: [/QUOTE] Haha :-D Chyba raczej to drugie, bo Inusia jest jakąś 1/7 ich masy :-D
-
Ruda - wygrala walke o zycie, my walczymy o finansowe przetrwanie :(
GoniaP replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Dziś rano odwiedzili mnie nowi opiekunowie Rudej kitki :) Super ludzie, co potwierdziło zachowanie moich osobistych psiaków, które kokietowały, rozdawały buziaki, ładowały się na kolana, traktowały jak największych przyjaciół domu. One mają intuicję i ja im ufam ;) Ruda kita ma się znakomicie :) Miała do wyboru dom, lub ogród - wybrała ogród i kojec. Kojce są cieplutkie, zaizolowane, z drewnianą podłogą i budą wypełnioną świeżą słomą. Ruda okresowo jest z niego wypuszczana, ma też dostęp do domu. W domu jest niespokojna i szuka okazji by wyjść na zewnątrz. Jest jednak bardzo towarzyska, uwielbia się bawić z człowiekiem, przytulać, lub po prostu być blisko. W weekend dom odwiedziły dorosłe dzieci Państwa I. i nie było żadnych problemów. Ruda była w swoim żywiole, ganiała, bawiła się, pieściła z ludźmi. To zaledwie parę dni, więc karta będzie się zapełniać powoli. Powoli ją rozszyfrujemy. A oto Ruda w nowym środowisku: [img]https://lh3.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TWKts2ChvbI/AAAAAAABHjE/Qu3LPr7dCZU/s600/P1150523.JPG"[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TWKtvOkgvBI/AAAAAAABHjc/NwW8nt1HYYs/s600/P1150515.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TWKtxKyGcTI/AAAAAAABHjs/oYJjZ8sL3m0/s600/P1150504.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/_5XdhgrGVsTY/TWKty_3u7QI/AAAAAAABHj8/f1rQK-mZzLU/s600/P1150501.JPG[/img] -
[quote name='Helga&Ares']No tak, Rodzina K. i wszystko jasne, ależ z Inusi szczęściara!! :)[/QUOTE] hahahaha :-D Rodzina K. jest the best!!! [quote name='margo54']No bo Inusia tak ma, potrafi skraść serce;) To przekochana sunia , wielka pieszczoszka i [B]gdyby nie te jej awantury przy jedzeniu, to byłby pies-ideał.[/B] Może z czasem jej to minie, jak zrozumie, że miska będzie zawsze pełna i żaden konkurent jej nie zagraża. My też tęsknimy za Inką, ale pocieszające jest to, że jest w dobrym domu, nie dzieje się jej żadna krzywda no i nie zagraża jej już ślepota. Mam nadzieję, że nowy domek pokaże czasem jakieś zdjęcia Inki.;)[/QUOTE] Margo, wyobraź sobie, że psy Rodziny K. nie są jedzeniowo zachłanne i nie interesują się miską Inusi. Ponoć wszystkie trzy psy, w tym Inusia siadają w rządku i zgodnie czekają na smakołyki.... Jako pierwsza dostaje Szura, potem Pucio, a na końcu Inusia - i nie ma żadnej wojny :) O zdjęcia Inki już wnioskowałam ;)
-
Droneczko, ależ melancholia i czarny humor bije z Twojego postu.... Pomogłaś ile mogłaś, zważywszy na okoliczności, a Twoja pomoc była na wagę złota.... Nie martw się o Inusię :glaszcze: Rodzina K. to ludzie o gołębich sercach, którzy pomogli już niejednej biduli. Wiem, że włos z główki Inki nie spadnie i przychylą jej nieba... Dziś już Małgosia była u weta po nowy kołnierz, bo mała rozwaliła go w nocy tłukąc się w klatce. W klatce jej się zdecydowanie nie podoba i ustalili z wetem, że wystarczy ją zamykać w odrębnym pomieszczeniu. Inusia w kuchni ma zrobione posłanko i tam też ma swoje miseczki. W ciągu dnia nie zostaje sama, zawsze ktoś z nią jest. Jak ma (a czasami ma) zbyt wielką ochotę na zabawę z psami, to zostaje zesłana do "swojej" kuchni właśnie. A w kuchni, jak to w kuchni, zawsze coś się dzieje i babcia czeka w nadziei, że coś tam jej się skapnie, a zwykle coś "skapuje" ;) Ponieważ musi się oszczędzać, na spacerki chodzi sama. Uwielbia swobodę i ogród. Małgosia mówi, że napawa się wolnością, zapachami i trudno ją zagonić do domu, mimo siarczystych mrozów. Wszyscy niecierpliwie czekamy do następnego poniedziałku i mamy nadzieję, że wet orzeknie, że Inusia będzie mogła żyć normalnie i bez ograniczeń. Bo wbrew pozorom, babcia jest pełna życia i ma na nie ochotę ;) Głowa do góry Dronka, jak chcesz możemy razem odwiedzić Inusię za jakiś czas, żebyś mogła się upewnić osobiście.... Ja też tak miałam za pierwszym razem, w zasadzie, to chyba za każdym razem ;)
-
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
GoniaP replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Ależ się cieszę z nowego domku Fuksika :) Należało się chłopakowi. Jeszcze minkę ma nietęgą, ale już niedługo się uśmiechnie i zrozumie, że to już ostatni przystanek... Do klaki91 - nie wiem gdzie kupuje się bandaże samoprzylepne, ale z racji tego, że mój osobisty pies miał różne kontuzje, radzę obwiązać łapinę zwykłym bandażem, u góry obwiązać przylepcem. Na to wszystko nałożyć skarpetkę (ludzką) i jeszcze raz zakleić. Warto byłoby też zakupić bucik ;) -
[quote name='dronka']hej. dopiero trafiłam na wątek Farta. Na watku forum fundacji pod zdjeciem Farta jest link do wątku dopiewskiego przytuliska, moze można dodać też link do jego prywatnego watku. Może więcej ludzi by do niego trafiło.[/QUOTE] Trafna uwaga, dziękuję :) Już zmieniłam.
-
Serce się raduje na ten widok :)
-
U Inusi wszystko w porządku :) Bardzo ładnie dogaduje się z psami, jest grzeczniutka i bez problemu przyjmuje kropelki i tabletki. Apetyt dopisuje i babcia jest chyba zadowolona :) Muszę tylko dziś zadzwonić do doktora czy przemywać oczko, bo lekko łzawi.
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[quote name='SkarpetKa']Cała przyjemność po mojej stronie! :cool: Czyje dane kontaktowe mam podać/udostępnić do ogłoszeń?[/QUOTE] Moje, ale pozwól, że dopracuję te teksty i jutro wszystko prześlę Ci na pw, ok? -
Fafel CC już w nowym domu. Dziękuję Furciaczek :)
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Ojojojojoj, jaki przystojniaczek :) No i faktycznie chyba troszkę się rozrósł :) -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Mamy kolejne piękne teksty ogłoszeniowe autorstwa choleraa :) Dla Cudaka: Kiedyś dawno temu, kiedy miałem jeszcze dom, pana i rodzinę, uwielbiałem siadać wieczorami i słuchać jak czyta swoim dzieciom bajki.. Opowieści o rycerzach i smokach, Dżinie z lampy i złotej rybce, wieczorny spacer, miska jedzenia i oglądanie telewizji z panem, to była moja bajka.. Tak jak we wszystkich baśniach za minutę szczęścia płaci się godziną bólu.. Nadszedł dzień kiedy moi państwo długo rozmawiali w kuchni, a z ich usta zbyt często padało moje imię- Cudak.. Już wtedy wiedziałem, ze moja bajka nie skończy się dobrze.. Następnego dnia wsadzili mnie w samochód i wywieźli do strasznego miejsca- z kratami zamiast okna, zimnym wiatrem zamiast kocyka, pustą miska i tycim metrażem.. Wiedziałem jak okropnie musiał czuć się ten Dżin zamknięty w lampie przez tysiąclecia.. często z nim rozmawiałem i zgodził się spełnić jedno moje życzenie.. Już następnego dnia przeszła obok mojego boksu kobieta, która nie odwróciła się jak wszyscy.. miała ciepłe ręce i przynosiła smakołyki.. Dżin spisał się znakomicie, wiedział, jakie było moje marzenie.. raz jeszcze poczuć człowieka.. Tej nocy śniła mi się złota rybka.. poprosiłem ja o drugą rzecz, której tak strasznie mi brakowało.. Dzień później przyszła ta sama kobieta i zabrała mnie z więzienia.. długo biegałem, czułem w uszach pęd wiatru, a w nosie zapach trawy.. czułem się naprawdę szczęśliwy.. Dziś nie mam już kogo prosić o życzenie...ale wiem, że ludzie często wymieniają jedna rzecz na inna.. tak jak zrobił to mój pan.. spełnij to ostatnie, najważniejsze życzenie.. a ja dam Ci coś w zamian.. Weź moje wielkie, przepełnione miłością do ludzi serce... i oddaj mi swoje.. Jestem Fart i byłem w piekle. Jeśli byłem w piekle- byłem martwy.. To wszystko prawda.. Odstaw na chwilę gorącą herbatę i oderwij plecy od wygodnego oparcia fotela.. Opowiem Ci jak było.. Wyobraź sobie najbardziej zatęchła, zimną i paskudną melinę, przypomnij sobie największy głód jakiego zaznałeś, dodaj do tego ostre zapalenie trzustki i jelit, którego ból nie pozwala Ci spać... i pomnóż przez (x) miesięcy.. Nie możliwe- powiesz, Ty już dawno leżałbyś w szpitalu i narzekał na paskudne jedzenie i fatalną opiekę.. Mną nikt sie nie interesował, leżałem zwinięty w schroniskowej budzie i powoli konałem. Przeszedłem katusze, nie wierzyłem, że wyzdrowieję, nie wierzyłem, że będzie mi cieplej, czy przestanie boleć.. Ciągle wierzyłem tylko w jedno.. W dobroć człowieka.. Kiedy przyszły najgorsze chwile, zaczęly majaczyć mi przed oczami sylwetki ludzi.. głaskali mnie, mówili miłe słowa, pachnieli domem.. Umieram- myślałem.. Pozwoliłem im wziąć się na ręce, zawinąć w ciepły koc.. pozwoliłem im nawet kłóć się igłami i sprawiać mi ból.. Przecież po tym wszystkim miałem na zawsze opuścić piekło- wyruszyć w podróz do lepszego życia.. Dziś czuję sie dobrze.. mam pełną miskę, ciepły kąt i nic mnie nie boli.. wydostałem się z najgorszego miejsca na ziemi, ale ciągle czekam na swój raj.. Nie nastał od razu po śmierci.. ale wierzę, że nadejdzie w końcu i moja kolej.. Dla Ziuty: "Spacerek!"- krzyknął mój pan z korytarza i najszybciej jak tylko umiałam, wyczołgałam się z cieplutkiego posłanka, przebiegłam przez caly dom wpadając na miskę z jedzeniem i drąc rajstopy ukochanej pani.. Było strasznie zimno, wypadłam jak burza na podwórko i czując mroźne szpilki na łapach i śnieg na grzbiecie chciałam wrócić czymprędzej na mięciutki kocyk.. Pan zapiął mi smycz i zaprowadził do samochodu.. Super! Będzie wycieczka! Jechaliśmy długo, a po drodze przez okno widziałam coraz mniej budynków, a coraz więcej drzew.. W końcu zatrzymaliśmy się.. byliśmy w lesie, a mój pan nie odpiął mi smyczy.. dziwne, w lesie zawsze pozwalał mi biegać.. przeszliśmy kawałek, a on przywiązał mnie do jednej z sosen i wsiadł do samochodu.. Przez ponad 2 dni widziałam jeżdżące drogą samochody i wypatrywałam pana. Co go skłoniło, żeby mnie zostawić? Siarczysty mróz przenikł całkowicie moją krótką sierść, głód doskwierał ciału, a strach trawił moją duszę.. Po tych kilkunastu niekończących się godzinach zobaczyłam, że na pobliskiej drodze zatrzymuje się samochód. Wysiadają z niego ludzie, podchodzą do mnie i odwiązują z sosny smycz.. Te dwa najzimniejsze dni mojego życia pozostawiły jednak w moim sercu chłód do tej pory, nie daje mi on zapomnieć o zdradzie mojego pana.. Znam jedno lekarstwo, które ogrzeje mnie tak, żeby już zawsze było mi ciepło- Twój miły głos, delikatny dotyk, najmilszy mojemu sercu zapach.. Nie oczekuję wiele- poprostu bądź.. -
[quote name='Aga Canciowa'] od wczoraj dawkujemy kreon i czekamy na efekty - mamy nadzieję, że Farcina Chudzina nieco przypakuje :lol:[/QUOTE] Tylko nie zrób z niego Pudziana :-D
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[quote name='szaft']Witam, Na wątku Mundka znalazłam informację, że również jemu będziecie teraz pomagać. Mam wielką nadzieję, że może w jego sprawie coś się zadzieje. Chciałabym wesprzeć Mundka a konkretnie pomóc w opłaceniu jego hoteliku, więc zaraz przelewam na konto fundacji 150pln. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Mundka i inne zwierzaki.[/QUOTE] Witaj Szaft. Stonka już nie daje rady finansowo ciągnąc Mundka, więc po koleżeńsku udostępniamy konto do wpłat na niego, w razie gdyby ktoś, tak jak Ty, zechciał go wesprzeć. Oczywiście pomożemy w miarę możliwości, ale złotych gór obiecać nie możemy :( Mundek to trudny gość :( -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[quote name='SkarpetKa']GoniuP proszę wypowiedz sie w tym temacie, dla których piesków chciałabyś ogłoszenia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/202599-OGŁOSZENIA-!!!-8-ZESTAWÓW-PO-60-OGŁ.-DO-1-MARCA-dla-KROPKI-z-BOGUSZYC[/url] 4pakiety dla psiaków FGZ do wykorzystania![/QUOTE] Wow, dzięki Skarpetko :) To poprosimy dla Farta, Cudaka, Muzy i Rudej :) Dziękujemy pięknie!!! :) -
Gonia się wyłączyła i oglądała film, no i przegapiła możliwość zadzwonienia do dt. A teraz już za późno. Poprawię się jutro.
-
Ruda - wygrala walke o zycie, my walczymy o finansowe przetrwanie :(
GoniaP replied to conceited's topic in Już w nowym domu
[quote name='Helga&Ares']Mogę pojechać z Tobą Gosia jeśli chcesz[/QUOTE] Będzie mi miło Domiś. -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Dzięki Stonka :-D -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Tak się bawię z tematem, bo żal mi kici samotnej w piwnicy.... Może jak wet orzeknie, że zdrowa, to by przyjechała do mnie? -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
GoniaP replied to dronka's topic in Już w nowym domu
No śliczna szylkretunia :) A jak idzie leczenie KK? -
Ruda - wygrala walke o zycie, my walczymy o finansowe przetrwanie :(
GoniaP replied to conceited's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Powiem zupełnie szczerze, że podbiła moje serducho i widzę w niej niesamowity potencjał. Chwyta wszystko w lot i jest super "materiałem" by zrobić z niej psa idealnego. Aż pali się by zadowolić człowieka, więc łatwo byłoby zapanować nad niepożądanymi reakcjami. [/QUOTE] [quote name='conceited']a mialo byc tak pieknie no ... Ale nie skreslalabym jej. Fuks tez w pierwszym DT u Jackie ruszyl na jej siostre z zebami i zostal tam uznany za agresora, musial opuscic dom. A Charlotte mowi, ze Fuks nie ma w sobie cienia agresji i nie wiem dlaczego tak zareagowal na Jackie siostre. [/QUOTE] Że zacytuję samą siebie i conceited... Ja nie neguję, że Ruda ma jakieś problemy, ale nie wolno jej skreślać. Nie wiemy jakie doświadczenia miała w przeszłości, więc trzeba ją traktować ostrożnie. Dziś uzgodniłam z panią Aliną, że potraktujemy ją jak pustą kartkę, którą trzeba zapisać. Damy Rudej czas i zobaczymy co nam pokaże. Przykro mi tylko, że ta sytuacja stała się udziałem Hani, chodzącego Anioła. Hanią ta sytuacja tak wstrząsnęła, że nie poszła biedna do pracy... Nadal nie może sobie znaleźć miejsca, bo martwi się o Rudą i uważa, że ją zawiodła. Nic bardziej mylnego. I od razu uprzedzę, że pomysł przeniesienia Rudej był moją osobistą decyzją, ponieważ muszę dbać o bezpieczeństwo zarówno psów, jak i ludzi, pod których są opieką. lepiej dmuchać na zimne. -
Zdjęcia super :) A ja mam pytania z nowego dt... Do kiedy Inusia będzie musiała nosić ten klosz? Do kiedy trzeba jej podawać leki i jakie? Kiedy trzeba z nią jechać na kontrolę do weta? Jak długo ma nie szaleć?