Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28481
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Beta nie umiem, ale muszę próbować, biorąc pod uwagę jej doświadczenie życiowe, wiarę , chyba ma rację. Postaram się , choć wiem, że będzie to bardzo trudne i nie obiecuję, że mi sie uda.
  2. Sunia, przestaniesz ty tak spadać? Hopaj migiem na górę! Kto podaruje małej uciekinierce ciepły kąt i serce?
  3. Super fotki. :loveu::loveu::loveu: Sorki, że w tym wątku zapytam, ale czy jest poprawa z tymi jego nóżkami ? Roni, mordeczko kochana i masz towarzystwo Szarika Grześ! Widzę, że dostałeś eksmisję z małżeńskiego łoża :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Szarik jest super, widać jak mu dobrze. Fajnie spi na plecykach.
  4. Aga, ja się popłakałam ze wzruszenia kiedy zobaczyłam tak pieknie oprawione zdjęcie Psoni. Ja nie potrafię i jestem ci bardzo wdzięczna za to co zrobiłaś. Dziekuję serdecznie. Psonia zna drogę do domu, wiem . Wiem, że zawsze do niego trafi. Szarotko,podobnie jak ty mówi mi moja mama. Tak długo Psonia będzie unikała odwiedzin u mnie , jak długo nie pogodzę się z jej odejściem. Podobno nasze łzy ciążą każdemu , kto znajdzie się po tamtej stronie. Do pełnego szczęścia brakuje im tego, żebyśmy zaakceptowały fakt, że one są w innej rzeczywistości, że powinnyśmy pozwolić im odejść, czyli zwrócić im wolność.Na tym polega miłość. Może to prawda? Kiedy mi się śniła ,dzień wydawał mi się piękny, byłam radosna jak skowronek, ale czułam niedosyt i po paru godzinach już ryczałam, wszystko wracało jak bumerang. Zdaniem mojej mamy (86 lat) cytuję "po co ma do ciebie przychodzić? Żebyś ryczała? Ona cię kochała i nie chce sprawiać ci bólu. Ona chciała ci sprawić radość. Przyjdzie jak się pogodzisz z tym, że jest już szczęśliwa, a szczęśliwa istota nie chce być powodem łez, chce sie podzielić z tobą swoim szczęściem, swoją radością" I tak moja mama tłumaczy mnie starej babie jak się powinnam zachować. Mówi mi to za każdym razem gdy za nia płaczę. No coż, człowiek uczy się całe życie. Mama bardzo kochała Psonię, ma w swoim pokoju jej zdjęcie i często ją wspomina. Nie raz zakręci jej się w oku łza ,ale twierdzi, że między łzami wzruszenia, a rozpaczy jest szalona różnica. Psotuniu kocham cię moja Serdeńko i przyrzekam , zrobie wszystko, żeby mamy rady wprowadzić w życie w imię tej miłości, którą cię darzyłam.
  5. Kochany maluszku, i ty odeszłaś na progu życia? Biegnij do Psoni, przytul się do niej , ona ci pokaże najpiekniejsze zakątki TM
  6. Czoki, biegaj z naszymi psinkami po tych kwiecistych łakach za TM Nieważne, kiedy zakładasz watek, nie każdy z nas jest w stanie zrobic to od razu. Najwazniejsze, ze twoja psina jest zywa u ciebie w sercu. Trzymaj się.
  7. Oni wszyscy przywitali ją u bram TM. Teraz są razem wolni od cierpień i bardzo szczęśliwi. Wiemy co czujesz, ale pamietaj, że tych trudnych chwilach nie jesteś sama, my jesteśmy przy tobie. Saba, bądź szczęśliwa i przysnij sie swojej pani, daj jej znac, że u ciebie jest wszystko w porządku.
  8. Erna była psiakiem o wielkim serduchu, więć jak może byc zazdrosna o Maszeńkę? Ona teraz opiekuje się wami , czuwa, żebyście były szczęśliwe.
  9. One już dawno się poznały i hasają sobie beztrosko. Nie jestesmy histeryczkami. Po prostu na przyjęcie do wiadomości faktu, ze nasze psinki maa sie dobrze , ale w innej rzeczywistości potrzeba nam czasu. To wszystko. Później mniej boli, ale boli.
  10. Kasel Śmieszek Saba Kochane psinki tak mi przykro, że ten wątek tak szybko nam sie rozrasta. Bądźcie szczęsliwe za TM
  11. Hoooooooooooooooopamyyyyyyyyy po nowy domek. Na dole go nie znajdziesz!
  12. Ja po pewnym czasie wypakowałam szelki i smycze Psoni i powiesiłam na swoje miejsce. Kiedys zastanawiałam się czy nie podarować jakiemus psiakowi czy nie oddać do schroniska. Nie mogłam. Aga, Whisky jest/była śliczniutka, taki rozkoszny maluszek. Obie twoje dziewczynki nie tylko były bardzo urodziwe to miałay w sobie to "coś" Dziewczynki Agi biegajcie razem, nie rozłączajcie się nawet na chwilę Ps. Dziekuję ci za zdjęcie Psoni. Jest śliczne.
  13. Dla ciebie pieseczku, biegaj po tych zielonych łąkach zdrowy i szczęśliwy
  14. Aga , dziekuję :placz::placz::placz:, bardzo mnie wzruszyłaś. Psoniu, nie rozumiem tego co stało się dzisiejszej nocy. Udalo mi sie zasnąć o 4:30 i rano obudziłam się z bólem głowy. Przyrzekam, że już się tak nie zachowam i postaram się tak nie płakać. Wiem, że nie jesteś ze mnie zadowolona. Strasznie nie lubiłaś moich łez. Ale to wszystko było tak dziwne, realne. A może ja zaczynam świrować? o godzinie drugiej wyraźnie słyszałam jak chodziłas po mieszkaniu, twóje charakterystyczne pukanie pazurkami po lakierowanej podłodze. Słyszłam je wyraźnie, poczułam taka radość, że zerwałam się na równe nogi i zaczęłam cię szukać po mieszkaniu. Kiedy zrozumiałam, że to był tylko sen zaczęłam ryczeć. Nie wiedziałam cię, a tak tego pragnęłam. Może szłaś do mnie we śnie, na który tak czekałam i w końcu ukazałby mi się twój obraz, ale zerwałam się na równe nogi. Przerwałam go. Pewnie chciałaś mnie odwiedzić, a ja to zniszczyłam. Jestem na siebie wściekła. Kocham cię mój kwiatuszku, tesknię tak bardzo, że nie umiem nawet tego opisać. Czekam na sen. Poszę- przyjdź!
  15. Dobranoc kochane dziewczynki
  16. Jak ciężko się pogodzić, że odchodzą nawet takie maluszki. Przeciez przed tobą było całe życie. Tak mi ciężko. Biegnij maleńka pod troskliwe skrzydła naszych psinek. One się toba zaopiekują.
  17. No kochani, ale mi sprawiliście niespodziankę hahaha Roni, ty szkrabie, ale wyrosłeś!:loveu: Skoro Szarik do was trafił, to znaczy, że lepiej trafić już chyba nie mógł. To drugi schroniskowiec, któremu ratujecie życie. Wiem, że mogę być o niego spokojna. Podajcie mi swoje konto to was wspomogę bo faktycznie z zębami to poważna sprawa. Normalnie zaniemówiłam!!!!! Justysiu, Grześ, Roni, Szarik buziaczki od cioci Ani Ps. Kasę wyśle wam przekazem, bo olewam ta banokwą technikę i szybciej bym ugryzła np. bankomat niz wybrała z niego pieniądze. Nie założyłam konta i tego nie zrobię. Wystarczy, że na stare lata rozgryzłam jako tako kompa. Do przekazu potrzebuję wasze dane, konto, bank , Z resztą, co ja was bedę uczyć. Buziaczki kochani. Ale mnie zaskoczyli hahahahahahahaha
  18. Matką zostałam dość późno, bo w wieku 30 lat. Trzy lata przed narodzeniem syna w naszym domu pojawiła się sunia -Żabka. Ukochany maluszek,o którym już wspominałam w jednym z postów.. Odeszła mając rok i 2 miesiące na raka. Kochałam ją bardzo mocno. Miałam kochajacego męża, ukochaną sunię , ale do szczęścia brakowało dziecka. Też zastanawiałam się jak to będzie . Niestety Żabunia nie doczekała narodzin naszego potomka, a my przez ponad 7 lat nie mieliśmy pieska. Mój strach wziął górę. Będąc matką tęskniłam za psiakiem, ale się bardzo bałam. Chodziłam do moich sióstr i taśtałam ich psianki, dokarmiałam bezdomne itp. Kiedy syn skonczył 5 lat pojawiła się Psonia. Mój cycuszek. Maluśkie, chore, bezbronne stworzonko przeznaczone do utopienia. Kiedy nocami dostawała ataki bólu, kiedy tasiemiec robił spustoszenie w jej organiźnie i jelitka strasznie bolały nosilismy ją z mężem na zmianę owinięta w kocyk i masowaliśmy brzusio. Kiedy wyzdrowiała , nasza radośc nie miała końca i tak się to nasze maleństwo cieszyło dobrym zdrowiem do samego końca. LUDZIE???? A niech gadają. Brutalnie mówiąc mnie to zwisa. Szymon tak wyćwiczył Psonię, że nie reagowała na słowo "pan" "pani" itp Ona reagowała tak jak on -czyli na " mama" " tata" i tak staliśmy się mamą i tatą także dla suni. Wyobraż sobie taką sytuację. Sunia biega, my ją nawołujemy " Psoniu chodź do mamusi". Ludziska stawali, patrzyli się, nie jeden miał głupi uśmieszek na ustach, a ja miałam w nosie co o nas myślą. Guzik ich obchodzi jak nazywamy siebie we własnej rodzinie. "Mamusia i "tatuś" to chyba tradycja w naszym rodzie, bo Balbinka też tak reaguje. Tylko sasiedzi, którzy uwielbiali Psonię wiedzieli, że tworzymy rodzinę z psem i mówili na nią "córcia".:lol: MILOŚĆ? Pies to członek rodziny i tyle. Nie można kogoś kochać mniej czy więcej. Po prostu się kocha inaczej. Jest to miłość inna, ale też bardzo silna. Kocha się dziecko i kocha się psa. Serce samo przydziela kącik dla każdego z nich i podobnie troszczysz się o dzieciątko jak i o psa. Jedno i drugie wymaga twoje opieki i miłości. Macierzyństwo to najpiękniejsza rzecz jaka przytrafiła mi się w życiu. Czy przez to moja miłość do psów osłabła? Nie powiedziałabym. No, chyba, że jestem jakimś dziwem matki natury.
  19. W schronisku w Łomży spłonął szpitalik. Zginęło 14 psiaków. Dla psinek, które odeszły jako niechciane i zapomniane, dla tych, którm człowiek zgotował taki los. Bądźcie szczęśliwe i biegajcie z naszymi psienkami po wieczystych łąkach.
  20. Chłopie, ale nisko spadłeś. Jak masz znaleźć nowy domek na samym dole? Śmigaj do góry.
  21. I znów było tak blisko.................................... To chyba jakieś fatu, że te psinki odchodzą zanim nadejdzie pomoc. Biegaj pieseczku po soczystych łąkach Tm , wygrzewaj się w promykach słonca i bądź szczęśliwy. Nasze psinki napewno wyszły ci na spotkanie. Mój ty biedaczku:placz::placz::placz: Chciałam ci tylko powiedzieć, że byłeś chciany, wiele osób stawało na głowie, żeby wyciągnąć cię z tego koszmarnego miejsca. Nie doczekałeś.
×
×
  • Create New...