-
Posts
28422 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Sama wiesz jak bardzo Ares cierpiał i doskonale wiesz, że to nie jest leczenie, ale jak pisze zurdo przedłużanie męczarni. Nie wiem czy on był szczęśliwy , czy nie pomyśłal sobie " dlaczego ona mnie na siłę trzyma, czy nie widzi jak ja cierpię?" Rozsądek swoje, a serce swoje. Zgadza się. Ale wyobraż sobie, że nie musiałam podejmowac tej trudnej decyzji nigdy w życiu. Proszę Boga o to, abym nigdy nie musiała jej podejmować. Myślisz, że mi jest lżej? Nie , zapewniam cię. Dręczą mnie po dziś dzień pytania, czy czegoś nie przeoczyłam, czy dobrze działałam, czy zrobiłam wszystko co było w mojej mocy. Dręczą mnie wyrzuty sumienia, że za późno znalazłam klinikę , która by mogła ją uratować. Ona mogła żyć. To ja winię się za jej odejście i przepraszam ją każdego dnia, każdej nocy, że uwierzyłam 3 wetom, a nie wywiozłam tam gdzie prawdopodobnie by ja uratowali. Ty skróciłaś cierpienia, a ja? Gdzie mnie można zakwalifikować? Psonia nie cierpiała.
-
Zanim położe się do łózka , podchodze do jej zdjęcia, całuję i mówię "dobranoc mój Aniołku". Kładę sieędo łóżka i myślę o niej. Rozpamiętuje wspólnie przeżyte chwile. I tak jest co noc od 1,5 roku. Nie potrafię inaczej. Dobranoc mój Aniołku. Kocham Cię . Pozwól mi sieędo ciebie wtulić choć przez chwilkę. Niech to światełko poprowadzi cię do domku. Naszego domku.
-
Posłuchaj, wiem jak jest ci ciężko, wyobrażam sobie jak trudna to była dla ciebie decyzja. Nie jestes mordercą. Nie obwiniaj się, bo dobrze wiesz, że dla niego nie było ratunku, a żeby skrócic jego cierpienie decyzja mogła być tylko jedna. Teraz jest zdrowy i szczęsliwy. Może jest ci wdzięczny za to co zrobiłaś? Dla Areska w miesięcznicę
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niech nie zapomina o tym, że człowiek wywodzi sie od małpy. A jeśli zwierzęta nie maja duszy, to od którego momentu ewolucji posiada ją człowiek? Z resztą, zgodnie z nauką człowiek to też zwierzę- ssak. -
Kora, moja kupka nieszczęścia [']
szajbus replied to Dabrowka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W miesięcznicę -
Saruś w kolejną miesięcznicę
-
piękne zdjęcie Dla twoich dziewczynek
-
Twoje Aniołeczki są szczęśliwe. Biegaja razem, bawia się z innymi psiaczkami, spoglądają na ciebie zza chmurek i martwią się twoim smutkiem.
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra, odpowiem ci jak baba babie , tak z prostej beczki. Czy Erna jest tam szczęśliwa? A jak myślisz? My ludzie , tak "szlachetne, rozumne " istoty wierzymy w życie pozagrobowe, w raj, w Boga. Tyle tylko, że Bóg nie stworzył samego człowieka. Stworzył wszystko, a zwięrzęta były przed człowiekiem "błogosławił im , bo wiedział, że było to dobre". Dopiero po zwierzętach uczynił człowieka na wzór i podobieństwo swoje. Człowiek w swej zachłanności nie tylko pierwszy zdradził Boga, przypisał życie po śmierci tylko sobie, ale pozbawił zwierzęta duszy. Czytałam wiele na ten temat, ale nikt nie potrafi udowodnić, co oznaczają niektóre cytaty z Bliblii np. "i wszelkiemu zwierzowi ziemskiemu, i wszystkiemu ptactwu niebieskiemu i wszystkiej rzeczy ruszającej się w ziemi, w której jest dusza żywiąca:wszelka jarzyna ziela bedzie mu pokarmem" Przypominam, że człowiek stał się także duszą żywiącą. Do dziś trwaj ą spory, czy zwierzę posiada duszę czy nie, a jeśli posiada to jaką. Człowiek nawet chce rozgryźć Pana Boga, ale na szczęście mu się nie udaje. Moim zdaniem wszystko co On stworzył nie jest skazane na zagładę. Idźmy dalej. Wierząc w życie po śmierci wierzymy, że spotka nas życie wieczne w miłości , radości itp. Kto na nie z istot stworzonych przez Boga bardziej zasługuje? Kto kradnie, morduje, wywołuje konflikty i wojny? Kto zdradza, kłamie, oszukuje,potrafi byc istotą wręcz wredną, kto rywalizuje ze sobą, obgaduje, wyśmiewa, robi machloje dla własnych korzyści kosztem drugiego człowieka? Kto wreszcie niszczy swoje środowisko naturalne czyli to co dał mu Bóg dążąc do samozagłady? KTO??? Zwierzę? Nie, to robi czlowiek i tylko człowiek, który za bardzo wziął sobie do serca słowa,że ma panować nad wszystkim co stworzył Bóg. Nikt bardziej nie zasługuje na raj jak te niewinne istoty jakimi są umęczone, udręczone czy skazane na życie , o którym decyduje człowiek zwierzęta. Ja myślę i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej po wszystkim co czytałam, że człowiek po śmierci musi gorzko pokutować za swoje winy. Zwierzę, jakie by nie było, jako istota niewinna tego nie musi robić i od razu trafia do ogrodu szczęśliwości. Twoja psina już tam jest, razem z naszymi. I jeśli jestesmy wierzące to oznacza tylko jedno,iż wierzymy w to, że Bóg już dobrze zadbał o nie, że są tam szczęśliwe jak nigdy dotąd. Wróciły przecież do tego, który dał im życie, który je stworzył- do domu OJCA. -
Wspomnienie są pieknę. Pielegnuj je. Teraz są one dla nas najcennieszymi skrabami. Nie płacz nad nimi, ale ciesz się, że mamy co wspominać. Ares
-
Gremlinek odszedł :o( Znałam go tak krótko....
szajbus replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłeś potrzeby jak byłęs zdrowy. Jak zachorowałes potraktowany zostałes jak przedmiot. Nigdy nie zrozumiem ludzi. Nigdy. Biegaj kochaniutki z naszymi psinkami po tych kwiecistych łakach. Tam jestes juz zdrowiutki i naprawde szczęsliwy. -
Psonia tez mnie rzadko odwiedza. Po takich odwiedzinach świat wydaje mi się piękny, ale niemoc, że nie mam jej fizycznie jest silniejsza i ryczę.
-
W sumie była kobitką nie? Kogo miała podrywać jak nie facetów? Szczerze się uśmiałam z opisanej przez ciebie sytuacji. Rasta
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
szajbus replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To normalne. Z czasem opiszesz nam Moruska, a nawet zaczniesz do niego pisać. Jesteśmy tu po to, żeby sobie wzajemnie pomagać. Morusku -
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iri, nie zadreczaj się, bo nie znajdziesz odpowiedzi na te pytania. Juz ci pisałam , że nie jestem, wetem, ale z tego co sie domyslam nie uratowałabyś jej. Wiem, że cie nie pocieszę, ale odeszła w kochających ją ramionach. Zaoszczędziła ci podjęcia najtrudniejszej w życiu decyzji. To naprawdę bardzo wiele. -
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo ładne zdjecia. Mnie poruszyło najbardziej to na balkonie. Dzieki ty fotkom możemy bardziej poznac twojego cukiereczka. Ernusiu -
Może i masz racje. W końcu ciagle zasypiam z jej imieniem na ustach. Przed oczami migają mi obarazy jej szczęśliwego pysia, a prawda jest taka, że nie zawsze pamietam swoje sny. Dziś nawet może mi sie śniła, ale nic nie pamietam. Jednak chciałabym poczuć ją naprawdę jak w tamtych snach. Czułam jej dotyk, oddech, miękkie futerko, a nawet zapach. Za tym tęsknię. Kocham Cię Rybciu moja
-
Dziekuje wam No właśnie mój Skarbeczku czy nie za bardzo się rozleniwiłaś? Ja rozumiem, że jestes zajęta swoimi figielkami za TM, ale może tak łaskawie je przerwiesz choć na pół godzinki i mnie odwiedzisz? Czy ty wiesz jak ja tęsknię? Czy wiesz jak dawno cię u mnie nie było? Kocham cię moje Serduszko.
-
Wiem, ja też nie mogłam tego zrobić. Jednak po powrocie do domu zebrałam jej wloski z kanap, podłogi itp. Włożyłam je do foliowej torebeczki i wkleiłam do albumu. Te znalezione podczas porządków przedświątecznych w tym roku też są już w albumie.
-
Atosku cieszę się, ze znajdujesz drogę do snu tej, która cie kochała najmocnieja swiecie. Ponaglij pieseczku moja Psonie, bo dziewczyna mi się coś leni.
-
Yoszi już nie szukamy, śpij spokojnie Serce Nasze ['][']..
szajbus replied to Folen's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niech ten płomyczek pozwoli ci znaleźć drogę do snu swej pani.