Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28481
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Najważniejsze żeby ją wyleczyć. Super, że będzie jej ktoś doglądał. Nelusiu, słoneczko śmigaj na górę. Będzie dobrze maleńka, musi w końcu cię ktoś wypatrzeć.
  2. Piekna damo, nie ładnie tak czatować na dole. Proszę na początek kolejki! Komu ta piękna mordka spedzi sen z powiek?
  3. Najważniejsze żebyśmy my nie traciły wiary, bo psu to może się udzielic. Bądźmy dobrej myśli. Może zgłosi się ktoś z allegro. Mam pytanie, a może go ogłosić na sznaucerach? Tam wchodzą miłośnicy tej rasy, Może tam psiak skradnie komuś serducho? Trzeba go ogłaszać do oporu.Mam nadzieję, że kiedyś i jemu zaświeci słońce. Póki co wskakuj na górę przystojaniaku. Nie wierzę, że komus nie wpadniesz w oko.
  4. Kocham cię Serdenko moja i bardzo tęsknię za Tobą. Dobranoc Skarbie
  5. Co tu robisz tak nisko? Zmykaj na górę!
  6. Nie wierzę, że nikt nie chce takiego pięknisia! Zmykaj na górę!
  7. Szarik! Jak ty pieronie to robisz? Ponoć jesteś dzadziuś???? Mnie już by dawno gnaty trzeszczały :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  8. Teraz masz koleżankę z psem. Czy to sprawka Ernusi? Kto to wie? Może zdecydowała, że czas, aby twoja kolezanka poznała co to ta prawdziwa , bezwarunkowa miłośc? Ernusiu
  9. Często zadaje sobie takie pytanie, ale chyba odpowiedx na nie znajdziemy dopiero po spotkaniu z nimi po tamtej stronie. opowiadań nie będzie końca
  10. Zatrzymasz ją w swej pamięci i czas tego nie zmieni. Nie mam zdjęć moich poprzednich psinek. Podczas naszej przeprowadzki zginęło gdzies jedno pudło, a w nim były 3 albumy. Jeden z nich był jakby kroniką naszych psinek. Były w nim między innymi zdjęcia psinek, które uczyły mnie stawiania pierwszych kroków, obierały mnie z mamą z przedszkola itp. Dotyku tych psin nie pamiętam, ale tych , które byłam starsza - bardzo dokładnie. Nawet straciłam zdjęcia mojej Żabuni, która tak krótko nas cieszyła swoja obecością. Ale pamiętam je wszytkie - nawet nie mając fotografii, a mam już trochę lat na grzbiecie. Przypominam sobie każdego dnia nasze pieszczoty, zabawy- Psonię szczęśliwą. Staram się za wszelką cenę oddalić jej obraz na szpitalnej leżance, obraz odchodzącej mojej pieszczoszki. Jestem wiecej niż pewna, że gdyby to od niej zależało sama osobiście wymazałby mi ten obraz z pamięci. Nie martw się Aga, nasze serca kochają je nadal i to one pozwolą zachować nam w pamięci niskazitelny wizerunek naszych psinek.. O to możesz być spokojna.
  11. On nie przyjdzie, nie napije sie z tej miseczki, nie wyjdzie na przystanek, nie zaśnie w twoim łóżeczku, ale jest w towim sercu, twej pamięci. Dlatego staraj się za wszelką cenę wydobyć z niej te szczęśliwsze chwile przeżyte z Aresem. Dla Aresika
  12. Zdjęcie jest komiczne. Uśmiałam się do łez. Czapeczka na bakier i jednookie spojrzenie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Oj widze, że niej także była niezła modelka. Rastuniu światełko dla ciebie
  13. Wkrótce się okaże, że dziadzio tak odmłodnieje, że będzie się wyrywał na panienki :lol::oops::lol:
  14. Eeeeeeee, kolego, nie spadaj tak nisko. Jazda na górę!
  15. Gabi Ja też mimo upływu czasu widzę Psonię , każdy najdrobniejszy szczególik jej postaci, czuję pod palcami jej dotyk. każdego dnia pielęgnuję ten obraz, aby nie uległ zatarciu.
  16. Hopamy w góre przystojniaku!
×
×
  • Create New...