-
Posts
28422 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
i hopamy na góre -
Miałam nie ryczeć, a znów ryczę:placz::placz: Tonieczku, dobry, kochany nauczycielu, zobacz ile miłości jest w sercach tych, których zostawiłeś
-
Jest mądra i dziekuję Bogu, że mimo już 86 lat, udaru mózgu, paraliżu zachowała zdrowy umysł. Chciałabym dożyć jej wieku, tak trzeźwo patrzeć na świat, i dzielić się doświadczeniem z innymi. Tak była i jest moja rodzicielka. Kochała Psonie nie mniej niż ja , ale jakoś uporała się ze swoim bólem. Teraz robi wszystko, żeby mnie wyprowadzić z tego dołka. Bardzo ją kocham i cieszę się, że los obdarzył mnie taka mamą.
-
Saba
-
To prawda. Ja mam o tyle gorzej, że sklep zoologiczny jest niemal w tej samej kamienicy , w której mieszkam. Psonia była zaprzjaźniona z właścicielami. Latem, kiedy drzwi były zawsze otwarte, wracając ze spaceru sama do niego wchodziła. Własciciele nie raz ryli ze śmiechu, jak moja pannica wchodziła obojętnym krokiem, zatrzymywała się przy wieszaczku z zabawkami. Brała w zęby tą, która ją najbardziej interesuje i wychodziła jak gdyby nigdy nic. Oczywiście ja na końcu smyczy i z potrfelem w kieszeni musiałam uregulowac rachunek. Na kilka dni przed jej odejsciem "kupiła" sobie żółtego jeżyka :placz:. Później, odobnie jak wy wpatrywałam się w drzwi owego sklepu i ryczałam jak bóbr. Ludzie mnie omijali, ale nikt nie rozumiał dlaczego dorosła baba stoi przed "zoologiem" i beczy. Jedynie właściciele sklepu wychodzili do mnie, ze łzami w oczach. Rozumieli. Raz czułam się bardzo podle. W swej rozpaczy byłam wręcz egoistycznie nastawiona do świata. To było tuż po jej odejściu. Nie wiedziałam wówczas o Dogomanii. Psonia odeszła w niedzielę. W poniedziałek wyszłam z domu i przechodziłam obok płotu placu, na którym biegały psiaki. Tam równiez biegała zawsze mój Skarbeczek. Stałam, patrzyłam sie na wesołe psinki, na ich właścicieli i pytałam " dlaczego to padło na mnie?" Patrzyłam na radosnego Puszka, który biegał wokół swej pani i mysłałam poprzez płynące łzy "Psonia nie przybiegnie do mnie, już nigdy". Tak , przyznaje się , że im zazdrościłam. Tydzień później spotkałam zapłakaną panią Krysię. Puszek odszedł za TM. Został otruty, nie udało sie go uratować. Czułam się winna, bo zazdrościłam. Wkrótce po mnie, za moją namową pani Krysia adoptowała ze schronu kolejnego Puszka (szczeniaczka). Wiecie co było ciekawe? Moja Balbinka nienawidzi psów. Rzuca sie na nie. To ona wybiera sobie towarzycho, reszta -wróg. Maluskiego Puszka zaakceptowała i starała mu sie matkować. Dziś Puszek jest od niej 3 razy większy i zyją w takiej przyjażni, jak tamten z Psotusią.
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo się ciesze, że Twoja maluśka odwiedziła cię we śnie. Znów ci przekazała, ze u niej wszystko dobrze. Ernusiu, śnij się pańci coraz częściej. -
Dla was sliczne dziewczynki
-
Staś, Milka psinki kochane biegajcie radośnie po tych kwiecistych łąkach za TM.
-
Piękny wiersz :placz:
-
Ja także słyszałam kroczki Psoni, zerwałam sie na równe nogi i zaczęłamjej szukać. Pewnie to był sen, ale nie dam sobie głowy uciąć.Nieważne czy to był sen czy nie. To dowodzi , że one sa przy nas, że czuwają nadal.
-
Havana - Słońce moje za Tęczowym Mostem...
szajbus replied to Folen's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Havanka pewnie biega wokół Kończynki i obie świetnie się bawią. Od czasu do czasu zerkają dyskretnie na dół i patrza co porabiasz. One też pamietaja o Tobie. -
Yoszi już nie szukamy, śpij spokojnie Serce Nasze ['][']..
szajbus replied to Folen's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Yoszi -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
szajbus replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dała ci znac, ze u niej wszystko w porządku, zebys sie nie martwiła. Tam jest zdrowa i szczęśliwa, a to najwazniejsze. My musimy sobie sami poradzić z ta pustka jaka zostawiły po sobie nasze psiaki. -
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
szajbus replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Do góry śliczości nasze, do góry! -
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
szajbus replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I od czasu do czasu zekrkaja w naszą stronę. Cieszą się naszymi radosciami i smucą widząc nasze łzy -
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Piekna damo, nie ładnie tak czatować na dole. Proszę na początek kolejki! Komu ta piękna mordka spedzi sen z powiek? -
Najważniejsze żebyśmy my nie traciły wiary, bo psu to może się udzielic. Bądźmy dobrej myśli. Może zgłosi się ktoś z allegro. Mam pytanie, a może go ogłosić na sznaucerach? Tam wchodzą miłośnicy tej rasy, Może tam psiak skradnie komuś serducho? Trzeba go ogłaszać do oporu.Mam nadzieję, że kiedyś i jemu zaświeci słońce. Póki co wskakuj na górę przystojaniaku. Nie wierzę, że komus nie wpadniesz w oko.
-
Kocham cię Serdenko moja i bardzo tęsknię za Tobą. Dobranoc Skarbie
-
Wegunia-zyla cichutko i cichutko odeszla
szajbus replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Weguniu.... -
Morus - nie było mnie przy Tobie
szajbus replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobranoc Morusku -
Łódź-...taka polska "Lassie wróć"...Już w nowym domku!!!!
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Co tu robisz tak nisko? Zmykaj na górę! -
Nie wierzę, że nikt nie chce takiego pięknisia! Zmykaj na górę!