Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28481
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Wiesz Iri, ja wiem , że w tym co mówi mi moja mama jest wiele prawdy, tyle tylko, że to nie takie proste. Jej w wiekiem pewne rzeczy przychodza łatwiej. Staram się, naprawdę się staram.
  2. No, Słodziaku pędzimy na górę!
  3. Znów uciekłas na sam dół. Wskakuj szybciutko do góry!
  4. Bono, utul we śnie to spłakane serce, które tak za tobą tęskni [
  5. Numer konta Mila przysłała na forum piesija i na to konto wpłaciłam już pieniążki przekazem . Jakby przekaz nie doszedł to mogę reklamować , bo mam pokwitowanie, ale jeszcze się nie zdarzyło, żebym kiedykolwiek musiała to zrobić. Natomist wiem, że przekaz idzie troszke wolniej niż z konta na konto. Neluśka hopamy w górę malutka!
  6. Dobra, ja wysyłam przekazem 100 zł na adres fundacji Niechciane Zapomniane. Przekaz chyba idzie troszke dłużej. Trzeba ją koniecznie wyleczyć, bo po pierwsze pies cierpi, a po drugie obawiam się , że ludziska boją się świerzbu jak diabeł wody święconej, więc jej szanse na adopcje momentalnie spadają. Po wyleczeniu dziewuszka będzie jak nowa. Musi być dobrze Pozdrawiam szajbus(Ania)
  7. Arlan, ja o mały włos zwalu nie dostałam tydzień temu. Wieczorem wracalam ze sklepu i pod moimi drzwiami widziałam psa . Miał umaszczenie mojej Psoni i wzrost. Upuściłam torbę z zakupami, podbiegłam uradowana, patrzę, a to pies nie suka . Oczywiscie zrobiłam dochodzenie i okazalo się, że psiak przychodzi za dziećmi sąsiadki od ich babci. Pod drzwiami wąchał, bo wyczuł innego psa. Ot,cała historia. Teraz psiak pojawia się dość często i czeka na dzieciaki aż wrócą ze szkoły i razem pójdą do babci. Upodobał sobie moją klatkę schodową. Ja, dobra "ciocia" pokonuję dwa pietra wzyż i dokarmiam małego uciekiniera. Jeśli ty jesteś psychol to ja też i możemy sobie podać łapkę.
  8. No, kochana jedziemy na górę!
  9. Co ty tak lubisz na dole siedzieć? Jazda w górę i pchac sie po nowy domek!
  10. Dziewczyny, a może zrobimy jakąś zrzutkę na leczenie Neli? Nelusia śmigaj na samą górę po domek! Koto podaruje kącik w swoim sercu tej uroczej suni?
  11. Przystojniaku, wskakuj na górę. Pchamy się po domek. Komu te śliczności????
  12. Pustka, ból, żal , tęsknota, złość i niemoc. Znamy to. Wszyscy przechodzimy przez ten sam koszmar. Los chciał,że dołączyłaś do nas. Razem zapłaczemy, powspominamy, pocieszymy się. Nasze psinki mają siebie za TM, my mamy siebie tutaj . Musimy trzymać sie razem i przejśc przez ten najgorszy okres. Jesteśmy z tobą w tych trudnych chwilach i wiedz, że możesz na nas liczyć. Twoja Saba biega zdrowa i szczęsliwa po kwiecistych łąkach,ale nadal czuwa nad tobą.
  13. Ernusia czuwa na wami i tak będzie zawsze. Wkrótce zacznie sterowac Maszą, która będzie ci ją przypominała. Ernusiu dla ciebie kwiatuszku
  14. Harleyku, czas na odwiedziny u pańci.
  15. A jeszcze smutniej, że taki los zgotował im nie kto inny jak człowiek.
  16. Raptusku, widzisz jaką radość sprawiłeś swojej pańci?
  17. Dżekuś, Saba biegajcie po soczystych łąkach za tM i bądźcie szczęsliwe
  18. Sunia, co ty tak lubisz spadać w dół? Szybko śmigaj na górę PO NOWY DOMEK
  19. Nikt cie nie odwiedza pieseczku? Poszedłeś w zapomnienie? Hopaj do góry !
  20. Ronja pilnie poszukuje domku! Wskakuj na górę księżniczko
  21. Zgodnie z obietnicą przesyłka w drodze. Pozdrawiam. Mam nadzieję, że badania wyjdą dobrze i uda mu się zrobić porządek z ząbkami, bo to one mogą być przyczyną wielu jego niedomagań. Szarik, pieseczku, mam nadzieję, że jak już szczęście się do ciebie uśmiechnęło to cię nie opuści. Trzymam za ciebie kciuki psinko. Zobaczysz, dojdziesz do siebie. POTRZEBNA PILNA POMOC NA LECZENIE DZADZIUSIA SZARIKA
  22. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że Psonia pobiegnie na teczowe łąki. Nawet tego nie potrafiłam sobie wyobrazić. W koncu cieszyła sie wręcz doskonałym zdrowiem. Ona podobnie jak psinka każdego z nas była wyjątkowym i pełnoprawnym członkiem rodziny. Wiesz, zanim moja mama zachorowala lubiłam w godzinach nocnych oglądać Animal Planet. Były tam nadawane audycje z kliniki w Denver. Mój mąż zasypiał a my obie z Psonią leżałyśmy z wlepionymi oczami w telewizor. Kiedy patrzyałam na jakieś cierpiące zwierzątko tuliłam Psonie i dziękowałam, że los mnie odbarzył sunią o końskim zdrowiu. Oglądałam walkę lekarzy o każdy oddech psa, kota czy innego zwierzaka. Płakałam razem z właścicielmi, którzy musieli pożegnać przyjaciela , ale zarazem cieszyłam się z tego, że mnie to nie dotyczy. Nie spodziewałam się, że niedlugo nadejdzie taki dzień, że znajdę sie w takiej sytuacji jak oni. Tamci własciciele nie mieli pretensji do lekarzy. Ja miałam i ma je wielu z nas. To utrzymuje mnie w przekonaniu, że nasza weterynaria jest jeszcze w powijakach. Mamy za mało doskonałych i oddanych zwierzakom fachowców. Dla Bono
  23. Berosku. teraz jesteś zdrowy i szczęsliwy wsród naszych psinek. One oprowadzą cię po najpiekniejszych zakątkach teczowej krainy.
×
×
  • Create New...