Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28481
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Dziękuje wam za te słowa. Dobranoc Psoniu. Bardzo Cię kocham i bardzo za Tobą tęsknię.
  2. Badi....
  3. Jestem pewna, że to widzi i jest bardzo szczęśliwa z tego powodu. Przecież one nigdy nie lubiły naszych łez.
  4. Wiem, ale bardzo bym chciała, żebyś po przebudzeniu była uśmiechnięta.
  5. No pieseczku. Trafiła ci się SUPER RODZINA. Życzę wam szczęścia.
  6. Iri, przecież ja tez rozpaczam, też mam nawroty tej potwornej bezsilnosci, ale jest o wiele lepiej niż na początku. Z tej tęsknoty nigdy się nie wyleczymy. Jednak z czasem jest lżej. A to już dużo.
  7. Atosku, to światełko pozwoli ci znależć drogę do pięknego snu twojej panci.
  8. Kalinko- poryczałam się jak to zobaczyłam. Dziekuję, jesteś kochana.
  9. Dołączam się do tej prośby.
  10. Kiedy czytam wasze posty dotyczące podróży z waszymi psiakami chwilami wam zazdroszczę. My nie byliśmy w stanie nigdzie wyjechać ze względu na Psonię. Mała miała chorobę lokomocyjną i klaustrofobię. Żaden wyjazd nie wchodził w rachubę. Przez 10 lat nie byliśmy na wczasach, na wycieczkach. Jedynie piesze wypady za miasto umilały jej życie. Mieliśmy jednak ten komfort, że nie męczymy naszej suni podróżami, które ją stresują. Nie pokazałam mojej suni morza, gór i innych pięknych krajobrazów. Jest mi bardzo przykro z tego powodu. Przeżyła z nami 10 lat i tak mało widziała. Znajomi pukali się w głowę, mięli nas za dziwaków, że ze względu na psa rezygnujemy z takich atrakcji jak wczasy. Dla nas nie było to żadnym wyrzeczeniem a koniecznością. Zurdo piszesz o gosciach. Psonia ich uwielbiała, ale nie przynosiła im zabawek. Miała ważniejsze sprawy w swojej główce. Kombinowała jaka obrac taktykę żeby wyżebrać coś smacznego do papusiania. Była niesamowitym łakomczuchem.
  11. Iri, one odchodzą tak szybko. Z resztą podobnie jak ludzie. Nagrobków wciąż przybywa. Nie martw się, Ernusia jest tam naprawdę szczęśliwa podobnie jak inne psiaki. Tylko nam się ciężko pogodzić z tym, że nie możemy iść z nimi na spacer, poczuć ich dotyku, pośmiać się z figielków czy spojrzeć im w oczka. To nas boli, dlatego tak cierpimy. One jednak przeniosły się tam gdzie nie ma chorób, bólu, przemocy, cierpienia, gdzie jest miłość, sprawiedliwość i jedność. Dlatego powinnyśmy być szczęśliwe. Tylko, że czasem nie potrafimy.Ot, po prostu ludzka bezsilność.
  12. Trzymam kciuki pieseczku. Oby sie udało.
  13. Hopaj na górę pieseczku. Kto podaruje mu domek i kącik w swoim sercu?
  14. Dopiero teraz przeczytałam wątek. Biedna sunia. Mam nadzieję, że ten drugi artykuł jej pomoże. Pierwszy był napisany (moim skromnym zdaniem) bez cienia zachęty do adopcji. Piękna sunieczko wskakuj na pierszą stronkę, może ktoś z dogomaniaków też cię wypatrzy.
  15. On jest naprawdę śliczny. Może na allegro go ktoś wypatrzy. Trzymam kciuki
  16. Dziewczynki były bardzo pomysłowe. Mam nadzieję, że bawią się tam znakomicie z naszymi psiakami.
  17. Bono, pieseczku, widac, że usmiechnęło sie do Ciebie szczęście i tafiłes na wspaniałych ludzi. Twoim nowym właścicielom należą się słowa uznania, a marieewielkie podziękowania za to co dla Ciebie zrobiła. Teraz pieseczku wypada tylko złożyć ci życzonka - miłości i wiele radości w nowym , wspaniałym domku.
  18. Psotuś moja kochana Od wieczora wiało. Ty nie lubiłaś tak silnych wiatrów. Musieliśmy cię siłą wyciągać na spacerki. Biegłaś przed siebie, załatwiałaś szybko co trzeba i zmuszałaś nas do powrotu. Nocą przez nasze miasto przeszły dwie burze. Poczułam smutek, bo obok mnie powinnaś byc ty. Zawsze razem podziwiałyśmy to piękne zjawisko. Stałam przy drzwiach balkonowych i myślałam o Tobie. Patrzyłam w niebo i zastanawiam się czy z góry obserwujesz , to co ja. Przez chwilkę zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie jak stoisz obok mnie i domagasz sie, żeby zrobic ci legowisko na parapecie, bo nic nie widdzisz ( drzwi balkonowe musiały być zamknięte z powodu wiatru). Z jednej strony okna siadałaś ty na kocyku, z drugiej i ja. Tak było zawsze kiedy wiał zbyt silny wiatr, albo zaczął zacinać deszcz i musiałyśmy zmykać z balkonu. Biegłaś szybciutko do pokoju, stałas przy oknie i szczekałaś. Nie mogłaś sie doczekać kiedy położę tam kocyk i wsadzę cię na parapet. Usiadłam samotnie na parapecie i płakałam. Za chwilę dołaczył do mnie Szymon, wiedział skąd te łzy. Psoniu, czy oni obaj z Januszem mają rtg w moim mózgu? Skąd wiedzą kiedy za tobą płaczę, kiedy o Tobie myślę? Wiesz Aniołku, myśłałam, że jestem już bardzo silna, ale guzik prawda. Kocham Cię i bardzo mocno tęsknię.
  19. Oj Gabi, Gabi..... zobacz ile czułości płynie z serca twojej ukochanej panci. Dla was dziewczynki kochane
  20. I takie właśnie sytuacje sprawiają, że mamy kluchę w gardle, a łzy same płyną po policzkach.
  21. Ciesz się każdą chwilą, zatrzymuj ja w kadrze wspomnień i za nic w świecie nie pokazuj mu, że coś przeczuwasz. One nie tyle boją się swojego odejścia co naszego lęku.
  22. Co słychać naszego rozrabiaki?
  23. Albo byłoby ci gorzej, bo przed oczami miałabyś moment jego odejścia. Pogódź się z tym co nastapiło, pielęgnuj w sercu te dobre, wspólnie przeżyte chwile. a na ludzkie wredne jęzory nie zwracaj uwagi. Nikt nie jest tak podły jak człowiek. Nero
×
×
  • Create New...