Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Zostawię ten wątek, a Szelci założę nowy
  2. Bo jak tu nie brać przykładu z koleżanki :)
  3. Melduję, ze mijają dwa lata od chwili przyjazdu dwóch kotek do nas :) A wydaje się, że są od wieków! Jeszcze raz dziękuję za nie, są cudowne!
  4. spotkałyśmy się w grudniu. Pisałam na swoich wątkach o tym :(
  5. Tak, chociaż gdybym sama miała podjąć decyzję, że zabieram ja z kojca gminnego do domu na dt, to bym nie podjęła.
  6. Zamknięta w kuchni na noc Szelka piszczała, więc ją po prostu wypuściłam. Nasze psy (brawo!) przyjęły ją zupełnie obojętnie, bo i Szelka się zachowała jak należy - ogonek pod siebie, przykucnęła, dała się obwąchać). I nastała cisza. Szelka spała do rana. A że moje suczki i tak by mnie obudziły o 6.00, to wyszłam z nimi przed szóstą. W kapciach, bez okularów, tylko kurteczkę narzuciłam. I nagle się taka burza śnieżna rozszalała, że hej! Błyski, pioruny, śnieżyca, właściwie grad, i wichura! A ze byłam już za domem, to pobiegłam z psami do drzwi od tarasu. A tu niespodzianka, przecież je zamykam na noc :) . I w tych klapeczkach na gołych nogach, w śniegu popędziłam do drzwi. A śmiałam się chyba na głos! Z tego wiem, że: Bezia boi się burzy, Dianka niedosłyszy i ma burzę w nosie, a Szelka się nie boi. Całe życie człowiek się uczy :) No to tak... Szelka spokojnie czeka na obiad, ale na każdy mój ruch się zrywa, podbiega, pilnuje. Na drugi spacer wyszłam ze wszystkimi psami juz bez smyczy. Szelka się pilnuje, ładnie robi na dworze wszystkie psie sprawy.
  7. nie ma tego złego - wiemy przynajmniej, jak Szelka podróżuje (dobrze), jak się zachowuje w mieście (dobrze), jak "wchodzi" do nowego domu (grzecznie, pokornie), trochę opanowała chodzenie na smyczy, zachowuje czyśtość w domu. No i teraz Werka z chłopakiem wracają do Warszawy, a ja wezmę Szelkę na dwór i Szelka nocuje w kuchni. Jak będzie wyć, piszczeć czy coś, to wyleci do kojca w sadzie.
  8. Myślę, że trochę przerosło to młoda osobę. Ale słowo się rzekło, że jakby co, to Szelka wraca do nas. I teraz czekam na nią. Co z nią zrobić?.....
  9. Dal panny Weroniki do jutra czekać to za długo , "Mamy na jutro plany", więc za dwie godziny Szelka będzie już u nas. Jestem wściekła!.......
  10. Szkoda, bardzo szkoda - nikt nie zgłasza się, by przejąć Szelkę :(
  11. Szelka jest u niej od środy wieczór, w poniedziałek Weronika idzie do pracy :( Eh, nie przewidzi się wszystkiego :(
  12. No i doopa blada :( Z Szelką jest raczej ok, ale dwa koty Werki są w stresie i siusiają na łóżko. I to nie wina naszej suczki, ale poprzedniczki Szelki, owczarki, która goniła koty. Teraz zareagowały stresem, mimo że Szelka nie zwraca na nie uwagi. No trudno, na gwałt szukam innego tymczasu w Warszawie, jak do jutra nie znajdę, Szelka wraca do koca :( A jeszcze wczoraj dosłałam 50 z na karmę dla niej...
  13. Do tej pory dobre wieści, że jeszcze Szelcia trochę wycofana, ale to normalne. Teraz Weronika prosi o telefon......kurcze, już się boję :(
  14. Zaraz zajrzymy na Twój wątek, Mazowszanko
  15. Jak dobrze, że się zainteresowałaś psami! To raczej małe psiaki?
  16. Nadziejko kochana, i Kochan Dziewczyny! Napisałam przedwczoraj na fb prośbę o dom tymczasowy dla tej kojcowej Szelki. Bo tak mi leżała na sercu, że tam sama, nikt do niej nie zagląda, a to taki fajny dzieciak. I po godzinie odezwała się cudna Dziewczyna, która zaproponowała dt dla Szelki. A do tego, ze przyjedzie z Warszawy po nią!.....I tak się stało: wczoraj wieczorem Weronika przyjechała z chłopakiem i zabrała Szelkę do Warszawy. Ma już sunię na dt, trochę wycofaną, i ma nadzieję, że dwie suczki (obie młodziutkie) będą się wspierać i wyjdą na "ludzi". Żeby tylko Szelcia się dogadała z tą drugą, i nie sprawiała za dużych kłopotów, bo to mieszkanie w bloku na Bielanach... Weronika ma od dziś do niedzieli wolne, może poświęcić czas na aklimatyzację Szelci. Dałam od siebie dwie obróżki, nowe szeleczki, smycz i 100 zł za paliwo. Szelka dostała Bravecto, dwukrotne odrobaczenie oraz komplet szczepień na psie wirusówki. To na koszt naszej gminy. No to tak... czekam na wieści... I jak zawsze powiedziałam, ze jeśli coś nie będzie ok, to Szelka wraca do nas.
  17. Jestem pod wrażeniem i pełna podziwu dla Ciebie, Kochana Dziewczyno! Rzeczywiście, akcja za dobrych starych czasów dogomaniackich! Brawo!
  18. o ile to rzeczywiście maleńka sunia. Raczej napisane, że to taki "mały średniak"
  19. Trzymam kciuki, żeby to biedne, zagubione, przerażone psiątko dało sobie pomóc!........
  20. Już jestem :) w weekend podróżowałam, dyżur nad zwierzakami przejęła Agnieszka :) Masia została w ubiegłym tygodniu "na próbę" w nowym domu. Poczekamy, zobaczymy. To wiejski dom, ale nie gospodarstwo, młodzi emeryci i wnuki na przychodne. Na razie jest dobrze, i chyba leki działają. Pienia - bez zmian. To specyficzny psiak, pełen energii, nadpobudliwy, jeszcze nie wierzy, że ma na zwołanie pełną miskę :). Raczej nikt o nią nie pyta, ale wznowię ogłoszenia. Sunia w kojcu gminnym - nie wiem o niej nic nowego... Nie było czasu tam podjechać. Może dziś, bo trzeba zobaczyć, co u niej słychać. Nutka ... to osobna historia. To mój najukochańszy pies, a tyle się przewinęło przez nasz dom. w sierpniu skończy 17 lat. Jest, że tak się wyrażę, na ostatniej prostej :( nie ma apetytu, i na głowie staję, by "zaproponować" jej coś smacznego. Czasem zje ze smakiem saszetkę kociego jedzenia, czasem gotowane udko z kurczaka, czasem plaser szynki. A czasem cały dzień tylko wstanie z posłanka, by napić się wody. Agnieszka była zrozpaczona, że pod naszą nieobecność Nusia tylko skubnęła gotowaną wołowinę. Ale jak wieczorem wróciliśmy, zjadła i to mięsko do końca, i trochę z puszki, i nawet kilka chrupek z kociej miski. No cóż, taka to psia starość :(
  21. ja tej pani nie borę na poważnie, bo na przeszkodzie przyjazdu do nas (32 km...) stoi pogoda. Że pada, jest chłodno. Czekam na inne, ciekawsze, propozycje :)
  22. I był w jej sprawie telefon, pani z Ostrołęki. Ale chyba nic z tego nie wyjdzie, bo ... nie ma czasu przyjechać, poznać sunię :(
  23. Super :) Wyniki Masi wyszły niezłe (na razie przez telefon, jutro odbiorę w Makowie) - trochę za wysokie pH, niedużo leukocytów. Podamy 10 dni antybiotyk.
×
×
  • Create New...