Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Już jestem :) w weekend podróżowałam, dyżur nad zwierzakami przejęła Agnieszka :) Masia została w ubiegłym tygodniu "na próbę" w nowym domu. Poczekamy, zobaczymy. To wiejski dom, ale nie gospodarstwo, młodzi emeryci i wnuki na przychodne. Na razie jest dobrze, i chyba leki działają. Pienia - bez zmian. To specyficzny psiak, pełen energii, nadpobudliwy, jeszcze nie wierzy, że ma na zwołanie pełną miskę :). Raczej nikt o nią nie pyta, ale wznowię ogłoszenia. Sunia w kojcu gminnym - nie wiem o niej nic nowego... Nie było czasu tam podjechać. Może dziś, bo trzeba zobaczyć, co u niej słychać. Nutka ... to osobna historia. To mój najukochańszy pies, a tyle się przewinęło przez nasz dom. w sierpniu skończy 17 lat. Jest, że tak się wyrażę, na ostatniej prostej :( nie ma apetytu, i na głowie staję, by "zaproponować" jej coś smacznego. Czasem zje ze smakiem saszetkę kociego jedzenia, czasem gotowane udko z kurczaka, czasem plaser szynki. A czasem cały dzień tylko wstanie z posłanka, by napić się wody. Agnieszka była zrozpaczona, że pod naszą nieobecność Nusia tylko skubnęła gotowaną wołowinę. Ale jak wieczorem wróciliśmy, zjadła i to mięsko do końca, i trochę z puszki, i nawet kilka chrupek z kociej miski. No cóż, taka to psia starość :(
  2. ja tej pani nie borę na poważnie, bo na przeszkodzie przyjazdu do nas (32 km...) stoi pogoda. Że pada, jest chłodno. Czekam na inne, ciekawsze, propozycje :)
  3. I był w jej sprawie telefon, pani z Ostrołęki. Ale chyba nic z tego nie wyjdzie, bo ... nie ma czasu przyjechać, poznać sunię :(
  4. Super :) Wyniki Masi wyszły niezłe (na razie przez telefon, jutro odbiorę w Makowie) - trochę za wysokie pH, niedużo leukocytów. Podamy 10 dni antybiotyk.
  5. Wpłynęło 201,65 zł z bazarku Agat21! Dziękuje, dopisuję! :)
  6. A to ta nowa, urocze młode stworzenie
  7. Wynik pewnie jutro przyjdzie na e-maila.
  8. i Borysa [*] już dawno nie ma, był z nami kilka ładnych lat... Wspominam Kacperka, był u mnie na wakacjach. Ewa wtedy wyjechała na wczasy nad morze i nasza Zulka [*] się tu pojawia...
  9. Dziekuje, Tyś, ale na razie ogłaszam Pienię na "lokalny rynek", Misia ma kilka moich ogłoszeń, a nowa sunia jeszcze nieogarnięta. Tak, jeśli to nietrzymanie moczu posterylizacyjne (a ponoć zdarza się u 30% suczek) są kropelki, które podaje się w minimalnej dawce leczniczej. Sprawa do opanowania.
  10. Aha, i ta kolejna suczka już w gminnym kojcu od wczoraj. Nie będę tam zaglądać, bo czasu na to wszystko nie starczy. I nie mam co prosić o pomoc, by ja ktoś zabrał na dt, bo zaraz padnie odpowiedź, ze inne są w gorszej sytuacji. Tu kojec metr na metr, piach, chrupki z lidla, ale może ktoś ją sobie weźmie go gospodarstwa na łańcuch.
  11. Nie wiem, czy się uda zbadać te nędzne resztki moczu z podłogi, ale tyle dni próbuję, i nic. Zebrałam strzykawką ile się dało, prawie 10 ml. Tomek zadzwonił do nasze dr Magdy, zgłosił jej próbkę, tak jak się umawialiśmy, i zaraz pojechał do Makowa zostawić próbkę z opisem w skrytce przy lecznicy. Godzina 19.00, próbki odbierane przez laboratorium w nocy. Tyle, że Tomka pognałam po nocy do Makowa, ale nie było wyjścia.
  12. Co ciekawe, to Misia siusia jak leży na podłodze - nie mam przecież dywanu czy wykładziny. Zimne panele. W kuchni, jak przygotowuję im obiad czy my sami z Tomkiem coś jemy, to Misia dyżuruje przy stole (no, właściwie dziaduje...) , a jak ma się położyć, to na tym posłanku (o ile nie śpi tam już Nutka), co w nocy. I nie daję rady zebrać tych siusków z podłogi... Wczoraj dwa razy była okazja, bo w przeciągu godziny zrobiła dwa razy, ale jest to tak rozmazane, rozniesione na cały salon, że strzykawką nie nabrałam 10 ml...... Dziś zgłoszona kolejna suczka, mała i chuda, z tych nieszczęsnych Bud, co najczęsciej.......
  13. Niestety :( Wieczorem, po dwóch spacerach leżała koło mojego fotela na podłodze, i już po jej minie, zachowaniu (szybkie lizanie pod ogonkiem, lizanie podłogi) widzę, że nie panuje nad oddawaniem moczu. Wstała, a z ogona, sierści na pupie leci ciurkiem...i solidna kałuża na podłodze.
  14. Ja też mam taki zamiar :) Dziś pojechaliśmy do dzieci na obiad, nie było nas 7,5 godziny - wszystko ok, Masia w kuchni została i suchutko.
  15. Mamy za zadanie złapać mocz do badania, od tego trzeba zacząć. Więc od jutra - polowanie na siuśki :)
  16. Kolejne 20 zł odnotowuję na pierwszej stronce :) Dziękuję :)
  17. Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Ale mamy mały problem z Misią :( zauważyłam kilka razy mokrą podłogę w salonie, ale to nie była taka kałuża, jak robi np. Nutka. Tylko rozmazana, z kropelkami dookoła. Zaczęłam podejrzewać Misię, a wczoraj zobaczyłam: Misia śpi często koło stołu, suczki na kanapie, ja siedzę w fotelu i coś tam sobie w tv oglądam. I Misia nagle się podnosi, ;iże pupę, i otrząsa się. Cały tył mokry, podłoga zasiusiana. To nie jest popuszczanie, tylko oddawanie moczu podczas snu. Ale w nocy Misiul nadal jest zamykana w kuchni, śpi calutką noc na dużym posłaniu i rano jest suchutko. No nic, trzeba tu porady dr Magdy :(
  18. patrzcie, jak ciepło pisałam o tej bezowej suni - toż to teraz nasza Baziulka, najlepsze kumpela Dianki!
  19. Tak :) Dianka wypełniła pustkę po Soni, która u nas była 13 lat i była naszym "dużym"psem, w przeciwieństwie do małych ratlerczyków , Zulkopodobnych i innych kurdupli tymczasowych
  20. Dopisałam kolejne 20 zł z bazarku Nadziejki :)
  21. Kanapa kanapą, ale i do łóżka się ładuje - wtedy jest taka małą niunią, zwiniętą w rogalik, mniejszą do Bazi i ratlerka :) :)
  22. Przeczytałam sobie cały wątek od początku i siem wzruszyłam jak stary siennik... Na 21 stronie cytuję rozmowę z facetem z ogłoszenia - wtedy byłyśmy na zebraniu TOZ we trzy, konfirm, Irenas i ja. Dziewczyny były dumne ze mnie, że tak cierpliwie i grzecznie rozmawiałam z tym panem. Po nocy mi się potem śniło to "słucha pani, ja rozumie", he, he :)
×
×
  • Create New...