-
Posts
44579 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Zacytowałam pierwszy post z tego wątku. Jeszcze miałam nadzieję, ze ktoś mi pomoże z Zulką, że ją weźmie do siebie, popracuje z nią. Wszak wzięłam ją na tymczas. Nie udało się. Zulka odeszła dziś rano. Była już w swoim świecie, słabo reagowała, nie chciała jeść, zataczała się. Była z nami ponad 12 i pół roku, i osiągnęła wiek około 18 lat. Pa, Zuleńko, do zobaczenia, nikt tam w Psim Raju nie będzie Cię dotykał, nie będzie petard, piorunów, tylko posłanko w zacisznym kątku i pełna miseczka, bo to było najlepsze w życiu :(
-
Pani Aneta się śmieje, że mężowi nie gotuje codziennie obiadu, ale Szarikowi owszem, "on taki szczuplutki....", i nadal dostaje dwie michy dziennie. Karmę w puszce, witaminy, obróżkę dałam na dobry początek :) Nawet były próby nauki chodzenie na smyczy, i mam nadzieję, że będzie dobrze :) Za to mam od wczoraj kota na stanie... Chłopak kurier jechał do nas z przesyłką, i przed nim facet potracił kota :( Chłopak spakował zwierzę w pudełko i przywiózł do naszego gabinetu. Koteńka cudoooowna, mam ją w łazience - obejrzana, obmacana. Uderzona w tył, trochę obolała, ale nic poważnego się nie stało. Dałam kuwetkę, jedzenie , wodę - nie pogardziła :) W nocy w kuwecie przybyła kupka i siusiu. Dzielna kochana dziewczynka! A taka rozmruczana, przytulaśna, rewelacyjna!.... Chłopak ma ją dziś odebrać i szukać jej domu. Jak to dobrze, ze są tacy cudowni młodzi ludzie!
-
Asiu, i to było w maju 12 lat temu ... Siedziałyśmy w kuchni u mnie przy kawie, Zulka na posłanku pod kaloryferem. Trochę się boi, to normalne, mówiłyśmy. Taka mała tymczasowiczka, po sterylizacji, nic tylko trochę zsocjalizować i znajdzie w mig dobry domek... a tu taka niespodzianka. Potrafiła nie ruszać się po kilkanaście godzin, jak ktoś patrzył, kamieniała ze strachu przy wzięciu na ręce. I tak zostało, tylko że teraz reaguje paniką, kwikiem, gryzie (nie ma czym...), więc w ogóle unikamy jakiegokolwiek kontaktu dotykowego. A jest bardzo nieporadna, nóżki sztywne, ze schodzeniem ze schodków kłopot :(. Chciałoby się jej pomóc, jak się obudzi wziąć na ręce i wynieść do ogrodu, potem wziąć i przynieść. Niestety, to niewykonalne. Wiec wycieram podłogę, sprzątam kupy, zmieniam posłanko..
-
Dziś mieliśmy z naszą drugą babinką, ratlereczką Nusią lat 16,5, wizytę u kardiologa. Urocza pani dr zrobiła usg serca, ekg i jeszcze jakieś badanie. Serce słabiutkie, zapada się tez tchawica, mało aktywny jeden płat płuca, wszystkie zastawki serca niesprawne :( stąd ten kaszel, praktycznie cały czas, i krztuszenie się. Mimo, że przyjmuje leki od jakiegoś czasu. Na starość nie ma lekarstwa...ma przyjmować te same leki, w większej dawce. Moja cudna, kochana Nutinka........
-
Nasza Zuleczka coraz bardziej cofa się do swego świata :( Dużo śpi, często drepcze bez celu po kuchni, po holu. Załatwia się coraz częściej tam gdzie stoi. Wisi głową nad miską, bo zapomina, po co przydreptała do kuchni. Tak się zachowywała w ostatnich miesiącach życia Majeczka, lhasa apso, która była naszym najstarszym psiakiem
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
malagos replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cieszę się, ze się spotkamy :) -
My też pozdrawiamy z całym stadkiem :) Szarik bawi sie jak szczeniak, podrzuca zabawki, biega z nimi, czeka, aż się kolejną rzuci :) Taki duży dzieciak :) Sierść już ładna, boczki zaokrąglone. Nadal rzuca się na jedzenie, nie da nawet miski na ziemi postawić, już pochłania w locie. Dwa razy dostaje ciepłe jedzenie - albo makaron czy ryż z mięsem, albo kluski i do tego puszka albo czubata miska chrupek. Zawsze też zmieniam wodę, bo zamarza, a Szarik pije chętnie.
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
malagos replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Super!! Jak najbardziej, jesteś najmilszym uczestnikiem Babskich Pogwarek :)